Historia pod ostrym kątem: T-34-85

Oto i nowy twórca na platformie YouTube.
W tym odcinku przedstawię prawdziwą legendę II wojny światowej, prawdziwego „konia roboczego” Armii Czerwonej. Wyprodukowany w największej ilości egzemplarzy czołg tego konfliktu – T-34-85.

7 Odpowiedzi do “Historia pod ostrym kątem: T-34-85

  1. I już można uznać, że autor powiela bzdury sowieckiej propagandy i to bez oglądania. Jedno zdanie: „W tym odcinku przedstawię prawdziwą legendę II wojny światowej, prawdziwego „konia roboczego” Armii Czerwonej. Wyprodukowany w największej ilości egzemplarzy czołg tego konfliktu – T-34-85.”

    Dane z „Encyklopedii II wojny światowej” Bogusława Wołoszańskiego.

    Produkcja:
    Shermanów – 48.347 egzemplarzy,
    T-34 (z armatami kal. 76 mm) – 34.400 egzemplarzy,
    T-34 (z armatami kal. 85 mm) – 18.000 egzemplarzy.

    czyli nawet poprzednia „generacja” T-34, z armatą 76 mm była wyprodukowana w większej ilości niż „koń roboczy” Armii Czerwonej.

    Warto jeszcze dodać, że T-34 ZSRR produkował już przed wybuchem IIWW, a Sherman do produkcji wszedł w 42 roku. Do tego licencyjne produkowała go np. Kanada (czołg RAM II) czyli jakieś 2000 sztuk. Gdyby USA zaczął produkować Shermany w tym samym roku co ZSRR T-34, albo odwrotnie, T034 wszedł do produkcji w tym samym czasie co Sherman to ten „najliczniej produkowany czołg IIWW” wcale tak najliczniej produkowanym by nie był. No ale nie ma to jak powtarzać farmazony sowieckiej propagandy jako prawdy objawione. A ludzie myślący wiedzą, że nigdzie nie było tak „przejebane jak w ruskim czołgu” :P

    1. Troszkę cię nie rozumiem,
      34 400 + 18 000 = 52 500 > 48 347,
      jeżeli chcesz porównywać T-34-76 do wszystkich wersji M4 z 75mm to tak by to wyglądało: 34 400 vs 31 043, ale rozumiem że porównywałeś wszystkie wersje więc jednak T-34 było więcej. Czepianie się o numerki :D
      Odnośnie „konia roboczego” to jednak prowadzącemu chyba chodziło jednak o wszystkie T-34 a nie tylko -85mm. ;)

      Fakt faktem, że czołg był złomem, dobrze podkreślone, że to nie T-34 wygrał wojnę tylko zdecydowanie ruski przemysł bo nimi „spamił” ;), polecam poczytać wywiad z ruskim czołgistą (nie pamiętam jego imienia, chcący znajdzie), który jeździł na shermanach z land-leasu, ciekawy też był kiedyś artykuł w „świat wiedzy”, tam były wszystkie „zalety” T-34.
      Pozdr ;)

Dodaj komentarz