WT – SAu 40, Somua S.35 & M4A4 (SA50)

Prezentacja kolejnych francuskich czołgów, które zawitają do gry w nadchodzącej aktualizacji 1.75.

SAu 40 to francuskie prototypowe działo samobieżne opracowane w przededniach II Wojny Światowej. Jego zadaniem miało być wsparcie dywizji zmechanizowanych. Choć nie wiadomo, czy maszyna wzięła udział w walkach podczas kampanii francuskiej w 1940 roku, pojazd na pewno będzie miał okazję wykazać się w boju w aktualizacji 1.75 War Thunder!

Historia

SAu 40 opracowywano w zakładach SOMUA między 1935 a 1937 rokiem, równolegle z konstruowaniem zamówionego przez kawalerię i wraz z nim czołgu S.35. Dwie maszyny miały trafić do lekkich dywizji zmechanizowanych i wspierać późniejsze czołgi bojowe (chars de bataille). Działo samobieżne dzieliło z S.35 charakterystyczny kształt kadłuba, ale front został przerobiony, by zmieścić armatę APX kalibru 75 mm. Wieżyczka została zmodyfikowana i przesunięta w bok, od teraz stała się miejscem dla dowódcy, a działo kalibru 47 mm zastąpił pojedynczy karabin maszynowy kalibru 7,5 mm.

Korpus SAu 40 był gotowy już w 1937 roku, jednak maszyna nie mogła zostać ukończona, bowiem armata nie była jeszcze gotowa. Inżynierowie z Somuy czekali na nią niemal dwa lata. Dopiero w 1939 roku pierwszy prototyp był kompletny, a zamówienia na maszyny seryjne złożono w październiku tego roku. Nie wiadomo, czy powstały seryjne pojazdy ani czy te zbudowane brały aktywny udział w starciach.

W War Thunder SAu 40 trafi do francuskiego drzewka jednostek naziemnych, gdzie będzie jednym z pierwszych niszczycieli czołgów.
Oparty na średnim czołgu SOMUA S35, SAu 40 dzieli z nim niemal taki sam układ opancerzenia i rozmieszczenie podzespołów. 40 mm pancerz maszyny sprawia, że SAu 40 i jego poprzednik mogą przetrwać bezpośrednie trafienia z dział przeciwpancernych należących do niskich er. A jeśli dowódca francuskiej maszyny jest sprawny, to bez problemu zrobi użytek z dobrego uzbrojenia.

Pobierz tapetę | 1280×1024 | 1920×1080 | 2560×1440

Choć bez działa w wieżyczce, SAu 40 jest cięższy od swojego prekursora. Zmieniony kadłub i potężna armata sprawiły, że waży aż 24 tony. Jednostka napędowa nie uległa zmianie, prędkość maksymalna spadła więc do 37 km/h. Choć SAu 40 nie przoduje, jeśli chodzi o opancerzenie i mobilność, to jego 75 mm oręż powinien budzić szacunek. Nie doceniający go wrogowie wnet zostaną podziurawieni, zwłaszcza w starciach na bliskie dystanse. Pociski przeciwpancerno-burzące nie mają problemów z penetracją napotykanych oponentów, można więc liczyć na sporo wygranych starć po jednym strzale. SAu 40 jest jednak bardzo podatny na manewry flankujące wyprowadzane przez wrogów, więc lepiej mieć po bokach swoich sojuszników albo choć przeszkody terenowe i nie zapuszczać się za daleko za linie wroga.
SAu 40 trafi do War Thunder wkrótce, i to w towarzystwie innych francuskich czołgów, już w aktualizacji 1.75! Baczcie na nowości, by dowiedzieć się, co przyniesie zapowiadana aktualizacja! Do następnego razu!

Prezentujemy wam kolejny francuski pojazd – czołg średni SOMUA S.35. Już w przyszłej aktualizacji 1.75 dołączy do francuskich sił naziemnych jako jeden z wielu czołgów tego typu.

Historia

SOMUA S.35 został opracowany po ustaleniu szeregu specyfikacji w roku 1934. Czołg ten miał opierać się broni przeciwpancernej. Prace zostały zlecone fabryce SOMUA i już wiosną 1935 świat ujrzał pierwszy prototyp o oznaczeniu AC3. Testy wykazały kilka wad konstrukcji, które skutecznie wraz z upływem czasu były likwidowane. Kilka modyfikacji później pojazd otrzymał oznaczenie AC4 i był gotowy spełnić standardy czołgu średniego. Rok później francuskie armia otrzymywała partie S.35, których łącznie miano zbudować 600 sztuk. Jednakże ze względu na problemy finansowe zaczęto ograniczać produkcję, by końcowo wyprodukować 450 maszyn.

Po wybuchu wojny S.35 szybko znalazł swoje miejsce w obronie Francji przeciwko niemieckim siłom pancernym. Z racji że zbudowany był z myślą o walce z wczesnymi czołgami sprawdził się nieźle przeciwko Panzerom III oraz IV. W walkach na dystansie około 1000 metrów S.35 miażdżył przeciwników samemu opierając się wrażym pociskom. Jednakże o ile zdolności bojowe były w porządku, o tyle serwis pojazdu przyprawiał o dreszcze. Ze względu na odlewany kadłub oraz skomplikowane zawieszenie mechanicy mieli trudne zadanie. Na tyle trudne, że gdy podczas walki S.35 tracił gąsienice, załoga wolała go opuścić niż naprawiać. Pomimo tych wad czołg odniósł sukces w swojej krótkiej służbie. W 1940 roku kilka tuzinów S.35 zostało przejętych i zmodyfikowanych przez Niemcy oraz Włochy. Niektóre z nich trafiły do Węgier oraz Bułgarii. Ostateczne wycofanie ze służby nastąpiło po kapitulacji państw Osi w 1945 roku.

W War Thunder SOMUA S.35 szybko udowodni swoją skuteczność na niskich erach nie tylko ze względu na ikoniczność, ale również przez zbalansowanie pomiędzy siłą ognia, mobilnością i pancerzem. Z punktu widzenia historycznego S.35 posiadał głównie wady serwisowe, niski zasięg i niezbyt liczebną załogę. Podczas walki cechy te nie miały większego znaczenia, co oznacza że w War Thunder ich nie dostrzeżecie. Pojazd miał służyć w kawalerii, co oznacza że jest zdolny szybkich przełamań frontu. Wyposażony jest w 190 konnego diesla V8 pozwalającego rozpędzić się do 40 km/h. Po dostrzeżeniu wroga gracze docenią z pewnością niezłą balistykę 47 mm działa SA 35 w pełni obrotowej wieży. Należy jednak pamiętać że amunicja przeciwpancerna nie posiada wypełniacza wybuchowego. Nie będzie problemu z przebiciem wroga do 1000 metrów, lecz celowanie we wrażliwe moduły będzie wskazane.

Pobierz tapetę | 1280×1024 | 1920×1080 | 2560×1440

Na pierwszy rzut oka może wydać się to zaskakujące, lecz S.35 jest mniejszy od swoich rywali, czyli Panzera III oraz IV. Z jednej strony utrudnia to trafienie, a z drugiej ułatwia zniszczenie czołgu jednym strzałem przez bliskie umieszczenie czołgistów. Taka wada nie tylko występowała w rzeczywistości, lecz również w War Thunder odbije swoje piętno. Pomimo tego, że maszyną dowodzi zawsze jeden człowiek (gracz – dowódca) i nie musi martwić się natłokiem zadań, o tyle każde trafienie w pojazd może wykluczyć go z walki. Ostatnią linią obrony S.35 jest jego pancerz o grubości odpowiednio 47 mm na kadłubie oraz 42 mm na wieży. Z bliskiej odległości poradzi sobie ze słabszymi działami, a na większy dystans skutecznie zrykoszetuje niektóre pociski.
SOMUA S.35 już wyruszył w podróż do War Thunder i dzięki aktualizacji 1.75 będziecie mogli w nim zasiąść! Obserwujcie nowości! Do zobaczenia!

M4A4 (SA50) znany również pod nazwą M-50 Super Sherman nadjedzie do War Thunder jako część francuskiego drzewka naziemnego w aktualizacji 1.75!

Historia

We wczesnych latach 50′ Izrael rozważał zakupienie czołgów lekkich AMX-13, jednakże podważali jego osiągi z działem 75 mm. Był po prostu zbyt lekko opancerzony, co przeważyło o decyzji anulowania zakupu. W zamian za niego Izrael zakupił same działa SA-50, które planowali zamontować na sprawdzonym podwoziu Shermana, który był już przez nich wykorzystywany. W rezultacie powstał czołg M-50 Super Sherman, którego rozwój Izrael kontynuował przez drugą połowę wieku. Do 1964 roku wyprodukowano kilkaset egzemplarzy i były one wykorzystywane aż do lat 80′.

W War Thunder M4A4 Sherman z działem SA-50 zaoferuje odmienne wrażenia porównując z tradycyjnym pojazdem. Co prawda inżynierowie dokonali mało zmian do oryginalnego zawieszenia, kadłuba czy przeniesienia napędu, lecz największą zmianą było uzbrojenie oraz wieża. Działo otrzymało nowe jarzmo, taki zestaw wymagał skompensowania swojej wagi po drugiej stronie wieży, gdzie przeniesiono aparaturę radiową.
Ogólnie rzecz biorąc M4A4 SA50 zbliżony jest do brytyjskiego Firefly. Każdy kto zasiądzie w nowym pojeździe z łatwością wymierzy sprawiedliwość za sprawą działa SA-50 oferującego świetne właściwości balistyczne!

Pobierz tapetę | 1280×1024 | 1920×1080 | 2560×1440

M4A4 SA50 zawita do gry w średnich erach jako czołg średni w aktualizacji 1.75. Bądźcie gotowi i wypatrujcie nowości!

2 Odpowiedzi do “WT – SAu 40, Somua S.35 & M4A4 (SA50)

Dodaj komentarz