War Thunder @316

Hej, hej

Jak wiecie WG powoli traci stanowisko monopolisty na rzecz zdrowej konkurencji z Gaijin.
Tak więc, czas zakasać rękawy i ukrócić grubiańskie zachowanie, bo skoro WoWp będzie miodny tak jak obecnie, a WoWs poprawi ten trend to ufff – oj, będzie ciężko (spójrzcie w prawo na ankietę).
Przychodzi mi na myśl tutaj zwrot, który idealnie pasowałby do tej całej sytuacji – “one hit loser band”.
No tak, ale to nie my stoimy na decyzyjnym stanowisku i dodatkowo nikt nam nie płaci za lojalność. Gra żyje dzięki graczom, a nie firmie, która udostępnia jedynie platformę do zabaw. To jak będziemy się bawić zależy zarówno od samej gry, jak i od podejścia firmy do całej społeczności. Nie zazdroszczę simom SerBa, bo chyba notorycznie wyciągał im drabinkę z basenu, jednocześnie patrząc im prosto w oczy. Ah, cóż za porównanie ^^ Kontynuując – nam, userom WoT, pozostanie nic innego jak dostosowanie się do przyszłej sytuacji na rynku i albo rzucimy grę w WoT, albo przejdziemy do konkurencji. Każdy tutaj sam podejmie własną decyzję.

– SerB: “Dlaczego odchodzicie z WoT?”
– gracze: “Odchodzimy, bo odchodzimy.”

I tutaj pojawia się Gaijin ze swoim War Thunder. Wedle niektórych miażdży konkurencję samym swym logo ;)
Dyskusji zapewne nie będzie końca, która jest bardziej “realistyczna”, które rozwiązania są lepsze, drzewka technologiczne, podejście do graczy, fizyka bla bla bla.
Swoją drogą nie sugerujcie się artylerią w niedawno pokazanym gameplay’u Ground Forces, albowiem arta została buffnięta na potrzeby prezentacji.
Jednak z ostateczną oceną WT: GF wstrzymajcie się do oficjalnej wersji, jak również poczekajcie na WoT 9.0 – havok i zwiększona liczba polygonów na pewno wpłyną na lepszą organoleptykę produktu.

Wracając do tematu, chciałem Wam przedstawić wschodzącą gwiazdę War Thundera. Polski klan, dla którego sparingi z topowymi klanami z całego świata to codzienność – o kogo chodzi?
O 316-ty Dywizjon Myśliwski “Warszawski”. “Puchacze”, bo tak w skrócie należy ich nazywać, mają na swoim koncie już kilka znaczących sukcesów takich jak zajęcie I miejsca w War Thunder Polish League, czy zwycięstwo z rosyjskim klanem FuFu sponsorowanym przez Gaijin.

Oficjalna strona “Puchaczy” – www.316.enjin.com/  – a dla chętnych TUTAJ rekrutacja do klanu.
Niedługo też wystartuje rekrutacja dla czołgistów, stay tuned!

I także dzięki nim, macie możliwość otrzymania… drumm roll!!!… kodów do WT!

Kody pochodzą z PGA i termin ich wykorzystania mija 31.10.2013. Pamiętajcie, że da się wbić jeden kod na konto, a zawartością jest losowa ilość złotych orłów – od 150 do 10.000.

Warunki? Hm… Zaskoczcie mnie w komentarzach, wierszyki, hasła, obrazki itp. Wszystko związane oczywiście z tematyką WoT/WT. Na końcu wszystko zbiorę w kupę i z Tytanowym_Januszem rozlosujemy czterech szczęśliwców.
W celu wyeliminowania spamu, każdy kto zgłosi chęć otrzymania takiego kodu musi dodać komentarz będąc zalogowany na .com’ie. Po pomyślnym procesie weryfikacji, kody zostaną rozlosowane pod koniec dnia 30.10.2013.

Stewardessa WT pozdrawia panzer-fanów ;)

37 Odpowiedzi do “War Thunder @316

  1. Szczerze, już mi się rzygać chce jak muszę włączyć WoWP i grac dla żetonów . WoWP jest gra nudna, monotonna, bez akcji, tutaj samolot im wyżej jest tierowo, tym jest lepszy kiedy w WT to nie ma znaczenia. Zniszczenia, wybuchy grafika, optymalizacja … tego nie ma w WoWP , tzn niby coś tam jest ale zamiast powalać z nóg, powala śmiechem … Premiera woWP juz za niecale 3 tygodnie. Czy powróce do niej po resecie… może i tak, ale nie na prędko , bo przecież mam WT .

    Pozdrawiam

    1. Znam ten ból. Wczoraj dobiłem do 10000, jeszcze 2 tygodnie do 13500 i premka pół roku tylko dla WoT-a a WoWp wypier… z dysku jeszcze przed premierą.
      WoWp mnie niszczy brakiem logiki i losowością zdarzeń np. jak się rozbiję np. o budynek – nie uszkodzę go mimo eksplozji. Albo raz wybucham od jednego pocisku z Me 410 a innym razem serię właduje a ja żyję. Teraz po ostatnim patchu jeszcze doszły te zbyt częste pożary i obrywanie od działek plot. Widać też , że gra się robi P2W albo conajmniej Farm (a lot of credits for premium ammo) 2 Win Amunicją premium częściej podpalasz samoloty i nie przegrzewa tak karabinów jak zwykła, a jedna seria z “golda” często wystarcza by zniszczyć wroga.

      Co do drzewek w Ground Forces – póki co wiemy zbyt mało (tylko jakie czołgi) a na jakiej zasadzie będą ułożone (poziomy, przejścia między liniami, ułożenie danych wersji rozwojowych (Ausf. A, F, G itd. względem siebie) – nic pewnego. I niestety widać już kult sowieckiej techniki (że niby Panther II i Konigstiger mają rywalizować z nowocześniejszymi T-54 i IS-4?!)

      1. Jeszcze odnośnie ostatniego zdania…
        Brak konsekwencji Gaijin. Obiecywali: nie będzie prototypów i czołgów powojennych.
        I co? Okłamali nas. Zamiast po prostu odpuścić i nie dodawać na siłę wyższych poziomów jeśli nie spełniają początkowych założeń.

        1. “Kolego” to ty jesteś w wielkim błedzie…Gaijin obiecywał nie dodawać pojazdów i samolotów które nie ISTNIAŁY badź były tylko na papierze …pojazdy które zbudowano oraz prototypy które “jeździły” bądź latały jak najbardziej mogą pojawiać się w ich produkcji (sami to zaznaczyli)…ORAZ Gaijin “usadawia” swoją grę w realiach wojen światowych + wojny koreańskiej (więc znów jesteś w błędzie)…radzę poczytać fora a nie paplać bez konkretnej wiedzy merytorycznej.

      2. (że niby Panther II i Konigstiger mają rywalizować z nowocześniejszymi T-54 i IS-4?!) no dokladnie mowilem ze specjalisci wota, to tak jak by pytac dlaczego w battlefield4 np. m16 masz na poczatku a w nowym call of duty musisz je odblokowac? bo gra grze nie rowna to ze pantera czy tygrys sa do dupy w wocie to nie znaczy ze tam takie beda

    2. Kto powiedział, że musisz? :)

      Nazbieranie żetonów na 2-3 miesiące premki (chyba tyle można było uzbierać?) kosztuje tyle CZASU, że równie dobrze możesz zrobić coś innego z taką samą ilością czasu i na przykład dorobić sobie na boku w prawdziwej pracy, a potem kupić premkę na rok i jeszcze Ci pieniędzy zostanie jeśli tyle samo czasu poświęcisz.

      Jeden weekend na inwentaryzacji po 10 godzin dziennie daje kasy na pół roku premki z okładem, a Ty grasz w WoWp i narzekasz, że “musisz to robić dla żetonów” – gówno prawda, praca dorywcza jest szybsza, łatwiejsza (wbrew pozorom) i bardziej pożyteczna dla naszej gospodarki :D

      1. Oczywiście z tej perspektywy masz rację.
        Jeden szczegół: obiecałem sobie, że już nigdy więcej tym chciwym ruskom nie zapłacę za niedopracowany produkt. Wystarczą mi żetony (pół roku premki), ewentualnie jakieś konkursy. Nie zamierzam wspierać ich moim pieniądzem, uważam, że nie zasługują. A jakieś 1-2h dziennie na grę w WoWp mogę bez bólu dupy wygospodarować z “czasu na rozrywkę”

        1. Nie sądzisz, że to dość naiwne? Nie oddasz im ani grosza ze swojej kasy, ale z radością oddasz im 50 godzin swojego życia robiąc żetony, a może 100 godzin? Wiesz co można zrobić w 100 godzin? Pracując nawet za 7-8 złotych za godzinę masz 800 zł. To jest OGROM kasy i możesz z niej wziąć małą część i tak … dasz im kasę, ale jednocześnie swoje życie nadal będziesz mieć dla siebie.

          Ba! Skoro zarobienie kasy na premkę zajmuje kilka razy mniej czasu, niż jej “wygrindowanie”, to kiedy oddajesz im więcej? Kiedy płacisz, czy kiedy spędzasz ogromną część swojego życia w znienawidzonej grze? ;)

        2. Naiwne? Być może.
          Ale konsekwetne co do przyjętej zasady “zawiedliście moje zaufanie, przestaję wspierać WG”.Wolę oddać darmowy czas (bo z tego oni nie będą mieć zysku) niż napychać kabzę SeBowi i ekipie. W mojej sytuacji akurat czasu mam dość dużo, gorzej z perspektywami na dobrze płatną pracę. Poza tym zaczynałem grę z nastawieniem na F2P i tego się trzymajmy.

          P.S. “Plus” ode mnie za rzeczowe argumenty.

        3. Z Twojego czasu WG też korzysta. Jesteś darmowym (dla WG) przeciwnikiem dla innych graczy. Tak jak napisał Domin – te gry działają tylko dzięki graczom. Najwidoczniej nieświadomie promowałeś przez ostatnie tygodnie produkt, którego nie trawisz…

  2. Ja na razie trzymam się gier ze stajni WG.

    Mają dobrą mechanikę (która nigdy nie została “szaremu graczowi” wytłumaczona przez co ludzie mnożą teorie spiskowe szybciej niż zespół Macierewicza :P), a do tego zdrowa konkurencja ze strony Gaijin tylko sprawi, że będą musieli ciągnąć jakość w górę i ciągle poprawiać swoje gry pod każdym względem, więc z zasady moja sytuacja jeszcze się poprawi :P

  3. WoT kuleje przez stary silnik graficzny, o ile w czolgach jeszcze jako tako daje to rade to w WoWp jest to totalna kaszanka, i zaraz beda komenty ze nie grafika sie liczy a fun z gry, czasami wydaje mi sie ze tak pisza ludzie co graja ledwo ledwo na minimalnych ustawieniach a wiec gdzie tu fun? jest juz koncowka 2013 roku a nie 1999 dobra grafika i efekty tez sie licza ale z jednego z ostatnich Q&A czytalismy – SerB stwierdził, że WoT nie zostanie przekonwertowany na nowy silnik graficzny, gdyż zwiększyłoby to koszty i zwolniłoby tempo wprowadzania nowości do gry……….. a nowy silnik graficzny to nie nowosc wprowadzona do gry? czy nowoscia mozna nazwac tylko nieskonczone nowe linie wymyslonych pojazdow by ludzie tylko placili i nabijali nowe czolgi w gownianej grafice i optymalizacji? o to chodzi tak ? nie wazne ze nowy silnik polepszy grafike da wiecej mozliwosci itd. wazne ze spowolni dodawanie prototypow i lanie golda na ich robienie… bo ja osobiscie poswiecil bym nawet cale jedno drzewko na rzecz optymalizacji. WG ma polityke jak w ZSRR “ubogo ale mnogo”… a co do WT to ciekaw jestem jak siemki i pomidory poradza sobie w nowej grze, jak beda plakac ci wybitni wirtuozi w stylu “zabili mnie jednym strzalem” lub ” w FRB trzeba zmieniac biegi w czolgu jak ludzie potrafia obslugiwac wiecej niz trzy przyciski na klawiaturze ??” i moj ulubiony “gdzie sa paski życia?” :) i napewno beda tez eksperci specjalisci historycy wota i ich “gdzie jest historyczny batchat, i inne zrypane prototypy serb mowil ze sa historyczne” “co? KaTek top tierem” “za duzo pz4 powinni dac mi historyczna vk model45666”

    1. WG specjalnie wykupiło firmę, która opracowuje ten silnik i jego wymiana byłaby równoznaczna z przyznaniem, że wywalili pieniądze w błoto i zasypali obornikiem.

      Prawda natomiast jest taka, że silnik graficzny zły nie jest. Zła jest optymalizacja, która nie pozwala na wprowadzenie bardziej zaawansowanych efektów, zła jest jednordzeniowość, która nie pozwala na rozdzielenie obliczeń na całe nowoczesne procesory itd. Jest to efekt uboczny skupiania się na maksymalnej możliwej do osiągnięcia liczbie użytkowników, którzy w WoT będą mogli grać. Im mniejsze wymagania będzie mieć gra na ustawieniach minimalnych, tym więcej będzie graczy, bo do zabawy przyłączą się ludzie z zabytkowym sprzętem nawet sprzed 5 czy 6 lat.

      Z jednej strony jest to zaleta, bo dzięki temu mogą grać gracze z biedniejszych kręgów z łączem 500 kilo i komputerem z “second handu”, ale jednocześnie nastawienie gry na architekturę starych maszyn sprawia, że na nowych nie będzie to już tak imponujące, bo nowe maszyny mają inną zasadę działania.

        1. A to ciekawe co piszesz. W takim razie jedyny argument jaki kiedyś padł (chyba jeszcze na blogu overlorda) w tym momencie leży i kwiczy.

          Ewentualnie niech kumpel sprawdzi czy ma sterowniki aktualne od grafiki. Ja ostatnio robiłem update z Win8 (wiem, to nie jest na stare maszyny :P) do Win8.1 i po aktualizacji na sterownikach seryjnych (dopasowanych z automatu przez system) miałem 10-12 FPS, a po aktualizacji do najnowyszych sterowników mam stabilne 45-50 FPS :)

        2. Jeszcze znaczenie mogą mieć podzespoły.
          Nie od dziś wiadomo, że są gry które lepiej działają np. na Radeonach niż GeForcach albo Intel zamiast AMD. Możliwe że WT preferuje inne firmy niż WoT, a to się przekłada na różnice w dopracowaniu sterowników. Co więcej, czasem dana gra lepiej działa na starych sterownikach podczas gdy nowe stery poprawiają płynność wszystkich pozostałych gier. Znów się kłania optymalizacja (profili sterowników pod konkretną grę) i brak testów na wszystkich możliwych konfiguracjach.

      1. WoT przystosowany do starszych blaszaków? Chyba kpisz. WoT w sumie chyba nie wpasowuje się do standardu żadnego pc. Nowszych (albo raczej kompów dostepnych od paru lat) nie wykorzystuje, a na starszych to sobie można klatkowanie pooglądać o ile ma się tyle cierpliwości.
        Na swoim sprzęcie (uznałbym za niską półkę obecnie bo już ma kilka latek) raz wsio mi śmiga bezproblemowo, a czasem klatkuje. Jest też kilka map na których się cieszę jak mam 20-25fps (np. port – pl nazwy nie pamiętam). Pewnie powiesz, że słaby sprzęt mam i powinienem przestać narzekać tyle, że wait a moment – na tym samym sprzęcie WT fruwa mi na maxie. Bo tam niebo i nie ma co obrazować? Ok, Batmany, Wiedźmin 2 puszczałem na co najmniej średnich i chodziło bezproblemowo. Tak więc po prostu WoT leży i kwiczy ze swoją optymalizacja i dostosowaniem do sprzętu. Tam w sumie o optymalizacji nie można nawet mówić.
        Zresztą jako ostateczny dowód jak zły silnik graficzny WoTa jest niech będzie to, że na kompie pracowym WoTa nawet nie odpalę a WT już tak. Może i ściąć muszę grafę ale odpalę płynnie i żadnych zgrzytów nie ma ani spadków fps. Dodam, że pracowy komp na zintegrowaną kartę o bliżej nieznanych parametrach zwąca się intel hd grafics.

    2. Silnik nie jest kiepski, kiepska jest optymalizacja zwłaszcza pod słabsze konfiguracje.
      Dla porównania takie Call of Duty od lat działało na starym silniku, z niewielkimi usprawnieniami, ale na każdym sprzęcie było płynnie bo opanowali optymalizowanie silnika. Teraz zaś wychodzi CoD: Ghosts na next-geny i co? I wymagania z d… wziete i gra śmierdzi portem z konsoli zrobionym najmniejszym wysiłkiem. Bo takie parametry PC podają jakby miał emulować architekturę X One lub PS4.
      WoT też teraz ma stary silnik a wydajnością nie grzeszy, programiści WG chyba się powoli uczą. Z drugiej strony nowy silnik to zawsze wzrost wymagań (nie zdążyli się nauczyć optymalizacji przez 3 lata na starym enginie to tym bardziej nie poprawią się na nieznanym im nowym). I tak jak pisze niżej @zamaszysty: zła optymalizacja/wydajność jest ceną za możliwość odpalenia na jak największej liczbie jednordzeniowych staroci (pokroju Celeron/Pentium IV które można mieć za grosze i stoją w wielu biurach, szkołach, kafejkach internetowych itd.). W ten sposób gra dociera nawet do tych, którzy swoje komputery kupowali lata temu, nie byli graczami, nie czuli potrzeby modernizowania sprzętu. Tak samo z minimalnymi wymaganiami odnośnie łącza: 128 kbit aby gra ruszyła – tyle to z komórki po GPRS idzie wycisnąć w środku lasu na totalnym zadupiu (np. jakimś ruskim stepie czy na syberii). Wszystko po to aby zagrać mógł każdy, wszędzie i na każdym sprzęcie. Stąd te rekordowe 60 mln kont.

  4. Zgłoszę się do konkursu na orzełki (nick WT: jaroslawzbawicie) ;)
    ———–
    Są dwa samoloty myśliwskie, jeden od WG, a drugi od Gaijinu:
    WG: zdezelowany dwupłat, 3 osoby na pokładzie (przezes Kisłyj, SerB i Złoty Osioł), brak nawet prostego radyjka (a po co, WG lepiej zna się na kierowaniu samolotem)
    Gaijin: piękny radziecki Ławoczkin, tylko pilot (metafora zwartego kierownictwa), spełnia rozkazy przez radio (no chyba że są one bzdurne :3 )
    Samoloty te skończyły tak: ekipa WG się rozbiła, zaś Gaijin latał długo i stylowo…
    END :)

  5. I co się podniecacie tym war thunder ? Tyle lat gracie, tyle postępów, odblokowanych czołgów, zdobytych medali, bitew rozegranych i chcecie to zostawić ? Nagle wszyscy hejtujecie wota ? Wstyd. Fakt, WoT ma wiele mankamentów, któe trzeba by naprawic….ale jak na darmową grę, to jest bardzo dobra gra, nic za nia nie płacicie. Wiec jak się nie podoba, to nie grajcie i przestańcie sie napinać, bo WT GF będzie ssał po całości.

    1. Mankamenty tylko który rok już są na rynku te oszusty chcą być cwane i dlatego trzeba ich zlać moczem najlepiej ciepłym.

      A poza tym skoro piszesz że ,, Wiec jak się nie podoba, to nie grajcie i przestańcie sie napinać, bo WT GF będzie ssał po całości.” to powiem jedno nikt jeszcze osobiście w to nie grał więc nic nie wiesz na ten temat …

  6. Według mnie najlepszym wskaźnikiem która gra jest lepsza jest zdanie weteranów wojennych którzy walczyli pojazdach zawartych w grze.Nie wiem czy taki as lotniczy byłby szczęśliwy,że po strzeleniu w silnik samolotowi zabiera się 20pkt. życia.To nie jest ta brutalność wojny z którą codziennie się zmierzali.Czy robotnicy którzy składali tygrysa,czy naukowcy którzy go projektowali byliby zadowoleni że strzelają do niego wyimaginowane pojazdy typu t25/2.Powiecie że przecież kogo to obchodzi,gameplay się liczy.Ale przecież nie można powiedzieć(hahaha dobre) czy WoWp czy WT jest lepszy pod tym względem(haha no nie mogę). Trzeba pamiętać o tym jakim wyczynem było samo uczestniczenie w walkach i jak łatwo było wtedy o śmierć.W WT każdy strzał może przesądzić o twoim być albo nie być.I nie mówcie mi tu o wybuchach ammoraków raz na tysiąc strzałów.Nawet na arcadowym trybie trudno jest zniszczyć jednym samolotem 4 wrogie maszyny a niektórzy Polacy potrafili zniszczyć tyle jednym magazynkiem.

  7. I niestety widać już kult sowieckiej techniki (że niby Panther II i Konigstiger mają rywalizować z nowocześniejszymi T-54 i IS-4?!)
    No właśnie widać kult NIEMIECKIEJ techniki, bo widzisz stare, ale jare :)
    Czaisz? Kacapy dorównali Niemcom dopiero PO WOJNIE.

Dodaj komentarz