Czarny Rynek: czy pojawi się Waffenträger auf E 100?, cz.II

Z pewnością pamiętacie stosunkowo niedawne wydarzenie w grze, nazwane Czarnym Rynkiem. Pojawiły się pewne przesłanki odnośnie tego, co mogłoby się znaleźć w nowej ofercie.

0

W skrócie: Czarny Rynek był specjalnym wydarzeniem w World of Tanks, które trwało 7 dni. Co 12h w sklepie w garażu pojawiała się specjalna oferta, z ograniczoną liczbą produktów. W ramach eventu można było kupić np. M 41 90 GF za 5.000.000 srebra, złotego Typa 59 za 25.000 sztuk złota, czy wszystkie style 3D, które były dostępne w paczkach świątecznych 2018-2019. Więcej szczegółów tutaj.

Jeszcze w czasie trwania poprzedniej edycji Czarnego Rynku gdybaliśmy, czy Waffenträger auf E 100 pojawi się w ramach którejś oferty. Ostatecznie pojazdu nie było, czy to dobrze, czy źle, sami oceńcie.

ALE

O tym, że nowa edycja Czarnego Rynku pojawi się w grze możemy wywnioskować z filmu o Zasłużonej Nagrodzie 2019, w pewnym momencie pojawia się „Łysy z czarnego rynku” (występował w filmie promującym wydarzenie), który kradnie coś z biurka i wychodzi; szczegóły np. tutaj.

A co mogłoby się znaleźć w ofercie…
Koledzy z WoT Express wrzucili kilka grafik ZŁOTEGO Waffenträger auf E 100, być może jest to tylko przeróbka, być może nie…

Warto jednak, abyście o tym wiedzieli. Niektórzy z Was mogą mieć duże ilości złota z paczek, jeżeli Wam nie spieszno z wydawaniem to pewnie warto je zachomikować na „specjalną okazję”.

1
2

Waffenträger auf E 100 znajduje się w plikach gry od bardzo dawna, pojazd jest dostępny na serwerze chińskim jako Waffenträger auf E 100 (P) w cenie ~700PLN.

Charakterystyka:
Tier: X, TD Niemcy
Wartość: 30.000G
Ilość HP: 2.000
Moc silnika: 1.200 KM
Masa: 100,0 t
Stosunek mocy do masy: 12 KM/t
V-max: +40/-15 km/h
Obrót kadłuba: 26 °/s
Obrót wieży: 22,9 °/s
Opory gruntu: 0,959/1,151/2,014
Pancerz kadłuba: 80/50 mm
Pancerz wieży: 20/10 mm
Zasięg widzenia: 380 m
Zasięg radia: 750,9 m
Liczba załogantów: 6

Działo: 12,8 cm Kanone L/61 A
DMG: 560/560/700
Penetracja: 276/352/65 mm
DPM: 2.640,8
Szybkostrzelność: 4,716
Pocisków w magazynku: 5 szt
Czas przeładowania pocisku: 2 s
Czas przeładowania: 55,616 s
Celność: 0,278
Czas celowania: 1,44 s
Wychył działa w pionie: -5/+15 °

29 Odpowiedzi do “Czarny Rynek: czy pojawi się Waffenträger auf E 100?, cz.II

    1. Od czasu wycofania „łot de faka” z gry, zmieniła się ona na tyle że magazynki z długim czasem przeładowania takie jak francuskie HT czy TD-ki magazynkowe, poza nielicznymi sytuacjami są bezużyteczne. Dodaj do tego triger wszystkich czerwonych debili w klikadłach którzy będą przez całą bitwę walić tylko do tego TD-ka i nie masz fun tanka tylko wrzód na dupie.

  1. Jeśli wróciłby za złoto to zakpią z wszystkich graczy którzy wyexpili kiedyś ten czołg, foch 155 był wexpiony i jak był w garażu to dostawali ludzie dodatkowo nowego focha b tak samo było z fv 183. Także wątpię , ale tu mówimy o wg…

        1. Zależy w którym okresie, bo WG niestety coraz częściej rozluźnia kryteria. Za fejk czołgi śmiało można uznać polskie czołgi od VII w górę, wraz z premką VIII, włoskie czołgi od VII w górę (bez IX) wraz z premką, czechosłowacka premka VIII i IX, 121b, 59-Patton, FV215b, nadchodzący Kampfpanzer 50t, dwururki (oprócz X)
          Przy czym to są różne stopnie fejków. To w sumie jest dobry materiał na jakieś arty.

      1. Akurat O-I jest dobrze udokumentowany i w prywatnych rękach są filmy z testów terenowych ;)
        O-I Exp. to wymysł WG (dodali losowe wieżyczki), O-Ni i O-Ho to wizualizacje )-I wg wspomnień inżynierów (opublikowane w jakichś japońskich książkach), którzy brali udział przy projekcie (na wtedy jeszcze nie było upublicznionych rysunków technicznych), a Type 4 i 5 są wg notatki rosyjskiego szpiega, przy czym jest też autentycznie zdjęcie wieży zastosowanej na tych maszynach, aczkolwiek nie ma pewności co to było (mógł to być element fortyfikacji itp.)

        1. Roopert, z całym szacunkiem ale chyba nieco Cię fantazja ponosi. Japończycy zrobili trochę rysunków i na tym koniec. Gdyby był zbudowany prototyp, to by były zdjęcia. A gdyby były, to miliony fanów by te zdjęcia opublikowały w necie – no i oczywiście zrobiłby to sam Wargaming. Opowieści o zbudowanych prototypach to bajki, a filmy z testów terenowych „w rękach prywatnych” to nawet tego nie nazwę. No ale jeśli serio wierzysz w takie rzeczy, to w zaufaniu Ci wyznam, że w moich rękach są filmy z testów Hanebu II z 1944 roku na Penemuende. Zastanawiałem się, czy nie opublikować tych filmów, ale doszedłem do wniosku, że świat jeszcze nie jest na to gotowy. Tak nawiasem mówiąc Hanebu jest lepiej udokumentowane niż wszystkie japońskie czołgi tierów wyższych niż VI. https://pl.wikipedia.org/wiki/Haunebu

        2. Admirał_sarin: nie interesuje mnie w co sobie wierzysz. Już samo to, że swoją argumentację opierasz o fanów, którzy opublikowaliby to w necie napawa śmiechem. Wierzę historykom, którzy zajmują się tematem i mają z nim bliski kontakt – nie Tobie i Twojemu „wydaje mi się”.

        3. Nie, no spoko, może Cię to „napawać śmiechem”, jak to ująłeś. Niemniej internet jest takim miejscem, gdzie trafia wszystko. Można w internecie przeglądać tajne dokumenty z czasów wojny, raporty wywiadu, tajne archiwa z lat dawnych i całkiem nowe dokumenty np. na WikiLeaks. Gdyby były prototypy, to zdjęcia też by były w jakichś archiwach, które już są odtajnione. A fani by je wyszperali i wrzucili do netu. Albo chociaż ci poważni historycy (którzy zajmują się tematem i mają z nim bliski kontakt) by je wyszperali i użyli w poważnej publikacji historycznej, a fani by wrzucili materiały z tej poważnej publikacji do netu. Natomiast opowieść, że ktoś ma nie zdjęcia, ale całe filmy i nikomu ich nie dał, to jest lipa. Zauważ, że historia Hanebu jest co najmniej tak samo dobrze udokumentowana jak historia O-I. Byli inżynierowie niemieccy, którzy twierdzili, że budowali spodki, byli oficerowie Luftwaffe potwierdzający te rewelacje, były publikacje. Ty wierzysz historykom, których uważasz za autorytety. Ja natomiast wierzę faktom. Jeśli historycy przedstawiają fakty, to im wierzę. Jeśli opowiadają nieprawdopodobne historie, to nie wierzę.

        4. Nie. Nie masz racji. Już na starcie się mylisz. Do internetu nie trafia wszystko. Do internetu trafia tylko to, co ktoś postanowi wrzucić. Jedyne co „fani” potrafią zrobić, to wyszukać jakiś artykuł w czasopiśmie, czy innej publikacji i to wrzucić. Odwiedzanie archiwów i szukanie w nich materiałów to już nie ich liga. To wszystko kosztuje, a za frajer nikt Ci nic nie da. Pełna dokumentacja O-I przetrwałą wojnę i została kupiona przez FineMolds. Za znaczną sumę pieniędzy można ją obejrzeć w ich siedzibie w Japonii. Część dokumentów „wyciekła” i dzięki temu wiadomo, że prawdziwy O-I nie miał dużo wspólnego z O-Ni i O-Ho. Nie chce mi się toczyć tej dyskusji, postanowiłeś udowodnić, że O-I nie istniał i Twoim jedynym „argumentem” jest to, że nie znalazłeś czegoś w internecie i że „wydaje Ci się”. W tym przypadku do wyboru mam Twoje przemyślenia oraz informacje od ludzi, którzy publicznie posługują się swoim imieniem i nazwiskiem, podpisują się nimi pod swoimi publikacjami i odkryciami, potwierdzonymi faktycznymi badaniami w archiwach itd. itd. Wybór jest banalnie prosty. Pozdrawiam i udanego Sylwestra życzę.

        5. Dwa pytania kontrolne:
          1. Czy wierzysz w istnienie latających spodków nazistów? :)
          2. Jeśli nie wierzysz, to jaka jest różnica między Hanebu a O-I?

          Z mojej perspektywy oba przypadki są równie prawdopodobne:
          – nie zachowały się zdjęcia prototypów
          – do obu projektów przyznają się ludzie pod własnymi nazwiskami (argument użyty przez Ciebie)
          – o Hanebu powstało kilka publikacji z relacjami itd – o japońskich HT-kach pewnie też jakaś powstała
          W mojej ocenie oba projekty są równie prawdopodobne, tzn można je włożyć między bajki pisane przez Heinricha Himmlera. Ty masz prawo wierzyć w cokolwiek, ale jedynym argumentem jakim się posługujesz jest to, że wierzysz ludziom, którzy znają ludzi, którzy mają dowody xD

  2. Skok na kasę frajerów. Jedni nakupią golda, inni wypieprzą się z tego co zgromadzili z paczek… A czołg miał swoje 5 minut i w obecnym WoT raczej będzie dostawał łomot. Oryginał miał prawie minutę przeładowania, dzisiaj wynik bitwy rozstrzyga się nawet po 2 minutach więc co? Wyjechać na pałę, oddać salwę z której połowa pocisków poleci w chuj, ćwierć się odbije a reszta wejdzie za zero (no bo RNG) i wycofać się na ogryzku bo blacha wokół działa przyjmuje wszystko? A co z resorakami siejącymi terror na randomach?

    Nie mam bólu dupy, sam chętnie zrobię w końcu kołowca X tieru żeby móc polować na te złote pomniki durnoty graczy których z opuszczonymi gaciami będę łapał na przeładowaniu… :D

    1. Nie interesuję się azjatyckim serwerem. Chyba trzeba będzie poszukać jakiś powtórek z tym potworem w warunkach bojowych. Ale ich serwery są inne, inne mają tam warunki. Nie wiem czy jest rzeczywiście tak, że bitewki 2 minuty i garaż. Póki co, w zestawieniu z obecnym MM i losowaniem drużyn na EU jest to hmmm pojazd o nikłym znaczeniu.

      Grając nieraz czołgiem ciężkim brakuje mi wsparcia innego ciężkiego, żeby chociaż na chwilę odstraszył przeciwnika, żebym mógł uciec np. z natarczywego ataku na moje gąski. To dotyczy wszystkich klas, a także zachowania na polu bitwy. Więc nie widzę dla tego TD zastosowania w obecnym WoT. Bez wsparcia jest tylko workiem HP.

  3. Ja go kupię. Nie lubię szybkich pojazdów, te mapy są za małe na tego typu zabawę. Ale do zarabiania obligacji się spoko nada. Foch się wyrabia, Godzila też. Także i ten pojazd się sprawdzi. Długi czas przeładowania OK – ale mega celność i 5 strzałów za ok 500? Wystarczy, żeby zrobić dmg i dostać obligacje.
    Załogantki trzymam na tą okazję. Na RU jest burza, że najlepsza załogantka w grze jest za do zdobycia wyłącznie za kasę/ma 2 zerowe perki, podobnie jak rok temu dowódca Mikołaj.

Dodaj komentarz