Chudy testuje: Nagrody Linii Frontu

Linia Frontu już odpalona drugi dzień, a ten jak zwykle – spóźniony. Ale czasem lepiej się spóźnić, niż przyjść za szybko. That’s what she said!

Wygląda na to, że WG  już zaczyna swoimi dawnymi projektami rzucać między tierami – ażeby tylko wpasować je w swoje aktualne zapotrzebowanie. W końcu Obiekt 777 (tak sobie pozwolę skrótowo pisać) był swego czasu „dychą”, choć od pewnego czasu został ściągnięty tier niżej. Ale to dobrze – przynajmniej ma okazje trafić w nasze, graczy, ręce – jako jedna z nagród nowego sezonu popularnego trybu. Czołg ten jest czołgiem ciężkim, który łączy wiele cech innych dobrze nam znanych pojazdów . Jego działo, dla przykładu, jest bardzo podobne do tego z T-10. Nieco mniej celne (0.42 vs 0.38) choć szybciej skupiające (2.9 vs 3.2). Czołg ten, podobnie jak inne czołgi radzieckie tej klasy jest również dość mobilny. Patrząc na konstrukcję kadłuba ciężko jednak szukać podobieństw do wschodnich braci – tutaj aż się prosi o porównanie do polskiej „dziewiątki” czy też jej wersji premium, tier niżej. Czy na jego pancerzu można polegać? Eeee… raczej nie. Kadłub wyjątkowo można kątować (nie ma „nosa szczupaka”), ale nie będzie to stanowiło jakiejś wyjątkowej bariery – dolna płyta wpuści wszystko niezależnie od kąta, a boki – mogą płatać figle obu stronom. Można grać na wieżę. Albo raczej pozostaje wierzyć, że nikt w ową wieżę nie strzeli z pocisku HEAT o penetracji ~260mm, bo pocisk taki sobie z nią poradzi. Finalnie – mogę się z nim polubić, ale po co mi IX tierowy czołg specjalny. Ani to premka, ani dycha.

W drugim narożniku czai się Francuz – Char Futur, co z języka ludzi, których uczyliśmy jeść widelcem tłumaczy się jako „czar przyszłości”*. Czołg, co do którego miałem duże nadzieje, a jedyne na co się nadziałem to na dużo za długi czas przeładowania. Zarówno całego magazynka, jak i między pociskami. Poważnie – 4 długie sekundy przeładunku nie pozwalają grać tym czołgiem jak magazynkiem. Gwoli przypomnienia – ten czołg średni posiada 4 pestki, tak więc wystrzelenie magazynku zajmuje 12 sekund. Nie. Po prostu tym czołgiem nie można grać tak jakbyśmy chcieli – jakbyśmy chcieli grać typowym magazynkiem. I ten czołg nie ma bardziej charakterystycznej cechy. No chyba, że dość wysoka wartość penetracji na standardowym pocisku – 264mm na pocisku podstawowym to najwyższa wartość spośród wszystkich francuskich pojazdów tej klasy. Finalnie – nie potrafię go polubić, ale nie ma tego złego – bo po co mi IX tierowy czołg specjalny. Ani to premka, ani dycha.

*nieprawda, wymyśliłem to. Char Futur to „czołg przyszłości”, ale blisko byłem

Reasumując – nie starajcie się ich zdobyć za wszelką cenę… bo poza względami kolekcjonerskimi – po prostu nie warto. Myślę, że bez problemu w tej edycji uda się wybrać jeden z trzech dostępnych pojazdów. I wtedy wybierzcie AE Phase 1:

Jeśli wam mało – zerknijcie co moi (ekhm) koledzy przygotowali w temacie:

 

 

6 Odpowiedzi do “Chudy testuje: Nagrody Linii Frontu

  1. a ja uważam że IX tier to bardzo dobra opcja
    * mamy działo z X tierowe wiec spokojnie będziemy przebijać X
    * może nas rzucić tylko o 1 tier wyżej wiec nie robi nam to różnicy
    * często gramy jako top tier przeciwko VIII i VII gdzie można się wykazać
    * czołgi z VII tieru maja za mała penetracje zęby nam zagrażać wiec są łatwym łupem
    * terowe zarabiają więcej i mniej kosztują niż X
    więc ;) osobiście będę zadowolony z takiej nagrody

    1. ja zawsze będę głośno powtarzał, że IX mają najlepszy MM niezależnie od tego co WG w nim zepsuje – to wszystko co napisałeś wpisuje się w to właśnie :) nie zmienia to faktu, że jeśli oprócz przyjemności mam czerpać jakąś korzyść z grania – to wybieram 8 prem, żeby zarobić – bądź dychę, żeby zebrać jakieś cegiełki dla klanu, czy obligacje dla siebie ;)

Dodaj komentarz