C.C.P.

Niestety to prawda i mam nadzieję, iż WG posiada twarde dowody wskazujące na istnienie tego projektu.
Oprócz „Rudego”, TKS, i B.U.G.I.-ego, kolejnym w kolejce polskim czołgiem premium jest tajemniczy Czołg Ciężki Polski.

CCP, zwany także czołgiem „7-tarczowym” ze względu na siedem płyt tworzących wieżę, miał charakteryzować się masą 53 ton i pochyłym pancerzem o grubości 90-130mm. W wieży miało zostać osadzone działo kalibru 120mm.

Projekt CCP jednak spalił na panewce, bo jeśli koncepcja w ogóle weszłaby w życie to już niestety po wybuchu wojny. Ponadto sam przemysł i infrastruktura nie były dostosowane do założeń projektu.





Należy również nadmienić, iż sama nazwa 53TP została zmyślona, a sam projekt jest uważany za fałszywy.


Takie były/są plany Wargaming odnośnie polskich czołgów premium w World of Tanks. Co z tego wykluje się w studiu i na superteście jeszcze nikt nie wie. Zapewne koncepcja jeszcze parę razy się zmieni, ale tak czy siak WG coś przygotuje dla nacji polskiej na otarcie łez.
Mam też nadzieję, iż jednak przychylą się do pomysłu stworzenia polskiego drzewka technologicznego z paroma czołgami premium – tak jak to niegdyś miało miejsce z nacją chińską.

27 Odpowiedzi do “C.C.P.

  1. TKS był, ruscy kilka przejęli, argument za umieszczeniem w sowieckim drzewku jest, słaby ale jest. Ale jak ten i inne projekty trafią do sowieckiego to jest to jawna rusyfikacja i propaganda. I zbrzydzi mi to chyba WoTa ostatecznie :P

    1. Przejęli ale jedynie z karabinami 7.62 mm, a nie z planowanym w wot działkiem 20 mm, ale dla nich Polska powinna być w ich granicach i powinniśmy przegrać w 20 roku więc przynajmniej w grze to pokażą…
      A jeśli jakimś cudem będą to POLSKIE premki to mi to nie przeszkadza, że są podejrzane. W wot jest wiele pojazdów wymyślonych całkowicie przez WG, a jeszcze więcej konceptów które wg dostosowało do gry, więc nie rozumiem czemu polskie czołgi miały być pierwszymi w pełni historycznymi pojazdami. Koncepty czołgu ciężkiego był więc wg może zrobić resztę…

        1. W pełni historyczny, nie oznacza, że maja nazwy historycznych pojazdów, pomijając linię ht, mt mają wiele modułów które w rzeczywistości nie były planowane lub nie mogły być zamontowane, poza tym parametry w większości też nie są historyczne . Jak już się czepiamy :mrgreen:

  2. Koincydencja wypłynięcia tego „projektu” z WoT jest cokolwiek podejrzana, jego skrótowość i brak szczegółów, tylko bardzo ponętne parametry główne. Jeszcze większe podejrzenia budzi jego ultranowoczesność – pochyłe płyty, spawana konstrukcja, Diesel, działo 120 mm. Po prostu mucha nie siada.

    Co wiemy o genialnym konstruktorze, wyznaczającym światowe trendy w projektowaniu? Nazwisko jest powiązane z improwizowanym samochodem pancernym z okresu walk o niepodległość… w ciągu 20 lat okresu między wojennego nie zaprojektowano nic fenomenalnego, tymczasem stary profesor nagle ujawnia taki przełomowy projekt.

    Co projektowali podówczas Niemcy, jakiegoś żałosnego w porównaniu z rzekomym polskim czołgiem VK6501, sowieckie czy francuskie opracowania też na jego tle nie robią większego wrażenia (FCM F1 jest w zestawieniu śmiesznie monstrualny i niecelowy), żeby nie wspomnieć o Anglikach i ich TOG.

    W tym „projekcie” nie ma najmniejszego elementu wątpliwego, żadnego śladu archaizmu, koncepcyjnej szamotaniny, niepewności, jak powinien wyglądać nowoczesny czołg ciężki, stanowiący nowość dla przemysłów zbrojeniowych całego świata, koncepcja przynajmniej z 1944, kiedy już wszystko było mniej więcej wiadomo.

    Wątpliwa jest też armata, z jednej strony jedynie słuszny kaliber, antycypujący docelowe działa MBT, przy tym uniwersalne, czyli nie powiela się błędu Niemców z ich działami o wysokich prędkościach początkowych, ale słabymi zdolnościami niszczenia fortyfikacji, z drugiej strony działo stare, a którego dostępność jest również podejrzana.

    Sam rzekomy dokument. Napisany całkowicie współczesnym językiem, bez żadnych śladów wskazujących na lata 30., a profesor Markowski byłby człowiekiem dość sędziwym (skoro już w 1918 był profesorem), po którym można by się spodziewać języka z jednej strony nasyconego archaizmami np. użycia ortografii sprzed reformy, a z drugiej większej wykwintności stylu.

    Czy stary profesor napisałby „państwo” małą literą, robiąc za moment błąd interpunkcyjny (których w tekście jest więcej)?

    Czy zacząłby od „W związku iż” – frazy niepoprawnej, która wydaje się elegancka piszącym ogłoszenia a forach kulturystycznych?

    Pomijając wszelkie argumenty nt. składu, edycji, języka, pieczątek itd. broszurkę tę można bardzo łatwo obalić już po pierwszym zdaniu, sięgając do źródeł historycznych.

    Bierzemy pod lupę osobę domniemanego twórcy, prof. Antoniego Markowskiego, wg dowcipnisiów którzy stworzyli CCP, profesora Politechniki Lwowskiej. …
    Domniemany projektant czołgu prof. Józef Antoni Markowski był antropologiem i anatomem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Lwowskiego. Czy mógł stworzyć projekt czołgu? Nie wiem, nie wypowiadam się.

    Według książki p. Zbysława Popławskiego pt. „Wykaz pracowników naukowych Politechniki Lwowskiej w latach 1844-1945″., która to Książka powstała niejako przy okazji tworzenia ogromnej monografii PL pt. „Politechnika Lwowska 1844-1945″., a który to wykaz został opracowany m.in. na podstawie ukazujących się co roku od 1872 do 1940, „Programów” zawierających nazwiska wszystkich aktualnych pracowników PL. W ów wykazie nie ma prof. Józefa Antoniego Markowskiego…

    Nie ma? Nie ma bo ktoś o tym nazwisku nigdy nie był pracownikiem Politechniki Lwowskiej.

    Parę faktów jak ktoś ma jeszcze wątpliwości:
    – prof. Antoni Markowski nie był nigdy pracownikiem naukowym Politechniki Lwowskiej;
    – forma wydania tzw. projektu CCP w postaci broszury (wskazywała by na większą ilość egzemplarzy co było nie potrzebne i podnosiło koszty prof. Markowskiego);
    – brak śladów pisma odręcznego, maszynopisów i rysunków technicznych na papierze technicznym (projekt wydrukowany w drukarni – jeśli był to projekt prof. dlaczego nie przedłożył go na maszynopisie lub odręcznie pisanego a szkiców na papierze technicznym);
    – Projekt 3/8 (gdzie pozostałe);
    – pieczątki CAW w niewłaściwym miejscu (powinna być na pierwszej stronie tzw. tytułowej);
    – jedna z pieczęci pochodzi z rysunków technicznych/porównania projektów czołgu 7TP Wzmocniony biur PZInż i BBTBrPanc.
    – z tego co widzę na powiększeniu to: „Przedłożono do…” jest napisane długopisem kulkowym nie piórem bądź ołówkiem które w tamtym czasie stosowano;
    – dlaczego projekt wysłano do Samodzielnego Referatu Przemysłu Wojennego Dowództwa Broni Pancernych a nie do Departamentu Uzbrojenia MSW;
    – W dniu wybuchu wojny w całej polskiej armii było nie więcej jak 6 dział wz. 1878/10/31 i były wycofywane ze stanu armii, ponadto były to działa strzelające wyłącznie pociskami burzącymi i o gwintowanej a nie jak broszurka podaje gładkiej lufie.
    – Potoczna nazwa SIEDMIO-TARCZOWY wywodzi się z błędu skanowania z rozpoznaniem tekstu w biuletynie CAW opublikowanym
    przez Danute Skrzypczak autorka źle zrobiła OCR i autokorekta podstawiła jej słowa ziemno-rodne zamiast ziemno-wodne oraz siedmio-tarczowe zamiast siedmio-tonowe.: AKTA WOJSKOWYCH INSTYTUTÓW I BIUR TECHNICZNYCH Z LAT 1915—1939:
    „Zespół akt Biura Badań Technicznych Broni Pancernych obejmuje archiwalia z lat 1934—1939 w liczbie 100 j.a., stanowiących łącznie 2,75 mb akt. Cały zespół ujęto w odpowiednie grupy rzeczowe. W związku ze specyficznym charakterem omawianej instytucji — najliczniejsza grupa akt dotyczy zagadnienia broni pancernej, w szczególności zaś: czołgów, samochodów pancernych, sprzętu i wyposażenia technicznego. Obszerny materiał dotyczy czołgów: zwiadowczych, ziemnowodnych, 7-tarczowych i średnich.”
    Dowcipniś od CCP wykorzystał ten błąd i siedmio tonowy 7TP rozrósł się do CCP.
    – Żadne koła wojskowe, polityczne czy przemysłowe nie miały planie produkcji czołgu o wadze Tygrysa.
    – czy nikogo nie zastanawia nazwa… czyżby komuś uciekło jedno C ?

    więcej z Piotrem Niedziela piszemy tu:
    http://yuripasholok.livejournal.com/1171193.html?thread=17129977#t17129977

  3. „…CCP, zwany także czołgiem „7-tarczowym” ze względu na siedem płyt tworzących wieżę…”

    Nigdy, do zaszłego roku nie było takich projektów jak BUGI (powiększona kopia AMX40), 40TP, 45TP (kadłub 10TP, wieża T34) czy 53TP.

    Danuta Skrzypczak
    AKTA WOJSKOWYCH INSTYTUTÓW I BIUR TECHNICZNYCH Z LAT 1915—1939:
    „Zespół akt Biura Badań Technicznych Broni Pancernych obejmuje archiwalia z lat 1934—1939 w liczbie 100 j.a., stanowiących łącznie 2,75 mb akt. Cały zespół ujęto w odpowiednie grupy rzeczowe. W związku ze specyficznym charakterem omawianej instytucji — najliczniejsza grupa akt dotyczy zagadnienia broni pancernej, w szczególności zaś: czołgów, samochodów pancernych, sprzętu i wyposażenia technicznego. Obszerny materiał dotyczy czołgów: zwiadowczych, ziemnowodnych, 7-tarczowych i średnich.”

    Żadne koła wojskowe, polityczne czy przemysłowe nie miały planie produkcji czołgu o wadze Tygrysa. Jeżeli dla Stalinowsko-Komunistycznego Propagandzisty Yuri Pashlok’a wrzuta w internecie na potrzeby WoT jest wiarygodnym źródłem historycznym to cóż…
    Interpretacja, że czołg 7-tarczowy, a może jednak błąd OCR i czołg 7-tonowy

    http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum27/7tarcz.jpg

    Pokażcie te 2,75 mb akt a w nich znakomite projekty ciężkich czołgów to wtedy będziemy mogli dyskutować.

    Proszę nie pisać już bzdur o czołgach typu 40TP, 45TP, 53TP czy BUGI. Czołgi w WoT obejmują okres do końca lat 60-tych XXw., a w/w to efekt projektantów z XX w. Nie było tego rodzaju projektów w 1939r., a nawet planów żeby coś takiego opracować. Żaden konstruktor nie narysował nawet na serwetce czegoś takiego. A przynajmniej nikt z historyków broni pancernej do chociażby śladów takich zamierzeń nie dotarł.

    Ale Ale mam czołg na X tier. Mój dziadek przed wojną zaprojektował czołg. Później projekt przechwycili Sowieci i zbudowali sobie na jego podstawie OBJ 416 na podwoziu T-55 i Armatą IS-8 .

    http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/322651-polski-czolg-tieru-x-odnaleziony/

    Jeżeli więc chcecie przedwojenny polski projekt na X tier to zgłoście go najlepiej w wersji A5. Będzie to miało tyle samo wspólnego z prawdą, co wprowadzanie na siłę wymyślonych przez graczy czołgów serii TP.

  4. Jak dla mnie to niech wprowadzają. Osobiście śmieszy mnie dbanie o tzw. historyczność. Wot to gra zręcznościowa z rzeczywistością nie ma i nie powinna mieć za wiele wspólnego. WG powinno dawno sobie dać spokój z pieprzeniem o historyczności. Nie mam nic przeciwko drzewku w całości wymyślonym, bo jak dla mnie liczy się zabawa a historyczność nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Zwolennikom poprawności historycznej polecam symulatory :wink:

Dodaj komentarz