twardy pancerz @dziennikzbrojny.pl

Na dole ciekawy artykuł z „Dziennika zbrojnego” opisujący współczesny pancerz czołgu.
Miłej lektury:


Co się dzieje z czołgiem po trafieniu? Oczywiście wybucha w spektakularnej eksplozji pełnej ognia, latających elementów pancerza i wieży „usiłującej osiągnąć stratosferę”. Taki obraz wytworzył się w głowach współczesnej młodzieży wychowanej na kolejnych generacjach gier komputerowych, w których do zniszczenia wirtualnego pojazdu wystarczą z reguły jedno-dwa trafienia. Engine gry przelicza punkty pancerza, punkty broni przeciwpancernej i mamy spektakularny efekt w postaci bardzo ładnej grafiki przedstawiającej palące się pojazdy. Dodatkowo mass media oraz większość artykułów o pojazdach pancernych, merytorycznie nie najlepszych, prezentuje zdjęcia dziesiątków wypalonych pojazdów jako ilustracje dobrą w zasadzie do każdego tekstu nawiązującego tematem do współczesnych czołgów. Co gorsza, następuje replikacja bezrefleksyjnie przyjmowanych mitów. Jak choćby o rzekomo większej łatwopalności czołgów rodziny T-64/80, w porównaniu do T-72, mająca mieć przyczynę w innym rodzaju karuzelowego automatu ładowania. Doprawdy?

Eksplozja pojazdu – czy zawsze się tak kończy? fot. YouTube

Wystarczy spojrzeć na dwie poniższe grafiki obrazujące składowanie amunicji w czołgach – rosyjskim T-64B i „polskim” PT-91 Twardy i odpowiedzieć na pytanie, w którym wozie łatwiej trafić w amunicję po perforacji pancerza, z powodu jej upchnięcia w dosłownie każdym miejscu kadłuba.

Bardzo często stosowane jest powoływanie się na rzekome wnioski z pierwszego konfliktu w Czeczeni. Niestety nie są to prawidłowe wnioski, a ich uzasadnianie wygląda zabawnie, ponieważ w ciągu dwóch lat wojny Rosjanie stracili ogółem 192 czołgi, z czego nieodwracalnie, tzn. jako pojazdy nie nadające się do remontu – 65 maszyn, w tym, wywodzących się z rodziny T-80BW jedynie 23 sztuki. Ta ostatnia liczba daje o wiele więcej do myślenia, niż powielane często mity o rzekomym szczególnie ciężkim pogromie rosyjskich T-80BW w Czeczenii.

Dodatkowo, znane są przykłady zarówno wozów rodziny T-72B, jak i T-80BW, należy podkreślić, że nowocześniejszych od naszych PT-91, które w pierwszej lub drugiej wojnie czeczeńskiej otrzymywały 7-8 trafień i mimo to zachowywały zdolność walki. W tym momencie zapewne część Czytelników pomyśli: „ale czołgi…jak zapałki… dwa razy z RPG…zawsze… A zdjęcia z Iraku…a filmy z YouTube…Jak to?”

Cóż, Autor przeprasza za wywołanie dysonansu poznawczego, ale życie nie jest tak proste jak gry komputerowe. Realne sytuacje pokazują, że nie ma racji bytu obraz czarno-biały a jedynie różne odcienie szarości. Czołgi projektują ludzie z dużym doświadczeniem – mają oni dostęp do badań, analiz wywiadu, danych o istniejącej i projektowanej broni przeciwpancernej oraz wielu innych informacji. W efekcie, pojazdy te są zwykle odporne na odpowiadającą im generacyjnie broń przeciwpancerną, oczywiście tylko dla sektorów +/-35 stopni od osi podłużnej wieży i +/-20 stopni od osi podłużnej kadłuba, jednak nawet skuteczne trafienie i perforacja pancerza nie oznacza automatycznie spalenia pojazdu.


Więcej do przeczytania TUTAJ.
Natomiast pod spodem odnośniki do kolejnych części:
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV
CZĘŚĆ V

20 Odpowiedzi do “twardy pancerz @dziennikzbrojny.pl

        1. Tak 47 przypadków ostrzału a nie 47 przypadków trafienia bezpośrednio załoganta pociskiem lub jego odłamkami jak to czesto widać w WT a załogant dalej bez szkody

  1. 1. „Jak choćby o rzekomo większej łatwopalności czołgów rodziny T-64/80, w porównaniu do T-72, mająca mieć przyczynę w innym rodzaju karuzelowego automatu ładowania. Doprawdy?”

    Doprawdy. Autor sam zamieszcza grafiki które potwierdzają tezę której zaprzecza. Większa wrażliwość wozów rodziny T64/80 wynika właśnie z konstrukcji automatu ładowania. Spójrzcie na grafiki, w wozach rodziny T72 ładunki miotające są w pozycji leżącej („leżą” nad pociskami armatnimi), wozy rodziny T64 mają ładunki miotające ustawione pionowo. Do czego to prowadzi? Do tego że np. w przypadku porażenia burty pojazdu pocisk/strumień kumulacyjny ma o wiele większą szansę że się na nie natknie. Do czego to może doprowadzić chyba każdy wie.

    2. „Ta ostatnia liczba daje o wiele więcej do myślenia, niż powielane często mity o rzekomym szczególnie ciężkim pogromie rosyjskich T-80BW w Czeczenii”

    Nie słyszałem o ciężkim pogromie T-80BW w pierwszym konflikcie czeczeńskim. Faktem jest jednak że z jakichś powodów wozy rodziny T-80 w drugim konflikcie czeczeńskim nie były już używane. Przypadek prawda?

    1. „Jak choćby o rzekomo większej łatwopalności czołgów rodziny T-64/80, w porównaniu do T-72, mająca mieć przyczynę w innym rodzaju karuzelowego automatu ładowania. Doprawdy?”

      Doprawdy. Wystarczy porównać straty wozów jednej rodziny i drugiej z 1 wojny i wówczas wyjdzie, że były one PORÓWNYWALNE. Procent strat w wyniku deflagracji amunicji jest porównywalny.

      „Faktem jest jednak że z jakichś powodów wozy rodziny T-80 w drugim konflikcie czeczeńskim nie były już używane. Przypadek prawda?”

      Nie ma tu żadnego przypadku, a jest zwykła kalkulacja. Kiedy miała miejsce 1 wojna, a kiedy druga? Co się zdarzyło w międzyczasie? A no to, że wozy rodziny T-80 zostały uznane za sprzęt schodzący i podjęto decyzję o postawieniu na pojazdy rodziny T-72 jako wóz etatowy, a T-80 zaczęto wycofywać z jednostek liniowych do MOBów. Miał na to wpływ m.in wyższe koszty eksploatacji i zniszczenie sieci kooperantów.

  2. Gang_Plank bo leoś ma konstrukcjię madułową co daje ogramno przewage podczas walk przykładem jest to co napisał dom1n „rosjanie stracili 192 czolgi a straty nieodwracalne 65” czyli czolgi te mogły zostac użyte ponownie po np. Tyilku miesiącach moze latach, a gdyby w ten sposób stracono leopardy (biorąc pod uwage że zaplecze bojowe by sie nie opierdalało) śmiem stwierdzić ze połowa z tych czołgów była by gotowa do ponownej walki po jakimś 1-2 tygodniach. Co więcej wymiana silnika w leosiu zajmyje 30 min a w t-62 dwa dni :cool:

    1. co ma modułowość do zniszczenia czołgu? jeśli jest do wymiany 3/4 czołgu to wyciąga się to co się nadaje a reszta na złom, jak jest wojna to nie ma czasu i kasy na remonty od 0 do pełniu sprawności, strata nieodwracalna to nieodwracalna
      po2 jak byś mógł łaskawie porównywać zbliżone konstrukcje a nie według twoich upodobań leosia 2 porujwuje się z T-72BM T-80
      po3 z leosiem jest taki problem że on bryluje na poligonach a abramsy Ch2 T-72/BM/80 uczestniczyły w prawdziwych konflikatch

  3. Zgodze się ,że abramsy czy czelenczery :) są dość odporne ,jednak ruskie padła to trumny stalowe.Ile trzeba mieć odwagi żeby tym czyms jeździć.Konflikty zbrojne a oni daja T-55,T-64 czy T-72,czołgi z tamtej ery,dlaczego np. USA nie dało patonów na irak???heee Gdy zobaczyłem ten filmik zrozumiałem ze naprawdę jest przeje…e jak w ruskim czołgu :)
    https://www.youtube.com/watch?v=8AevLyTR6lM
    Akcja od 1:50….granatem… :facepalm:

Dodaj komentarz