Skąd biorą się pozornie losowe wartości obrażeń, kiedy trafiamy wroga w grze? Za tym wszystkim stoją równania matematyczne, skonstruowane według pewnych zasad.

29 Responses to TVGRY: jak gry obliczają obrażenia?

  1. martinez387 pisze:

    Tylko ludzie skrajnie naiwni , nie widzący prostych zależności i powtarzających się schematów mogą wierzyć w to, że w pewnych grach obrażenia (albo brak obrażeń) są losowe, przypadkowe, niezwiązane z wynikami poprzednimi i z rankingiem gracza.. 🙂

    PS. Ale skoro czytałem w jednym z komentarzy, że np. wyniki 15:4 są zupełnie normalne, bo to przecież efekt tożsamy z tzw. efektem kuli śnieżnej….co jest poparte badaniami (!!!) , to już mnie nic nie zdziwi. 🙂

    • Chudy Chudy pisze:

      Powyższy materiał TVGry dowodzi (słowo klucz) istnienia pewnych algorytmów wielu tytułach, w tym takie do których gracze doszli sami.
      Udowodnij proszę swoje teorie spiskowe. Otwórz oczy niedowiarkom. Od razu mówię, że „bo grałem 10 bitew, z których 7 przegrałem.. i to trzeci dzień pod rząd tak mam!!!!11!one!” – odpada w przedbiegach 😉

      Bo tak jak pisałem przy ostatnim wpisie – zaraz będziesz wypisywał, że ziemia jest płaska albo że ludzie jednak nie lądowali na księżycu. Swoją drogą te memy o płaskiej ziemi pasują jak ulał – tylko ludzie nie widzący prostych zależności i powtarzających się schematów…. https://knowyourmeme.com/memes/if-earth-isnt-flat

      • martinez387 pisze:

        W moim poście nigdzie nie ma słowa „bitwa” (słowo klucz), więc równie dobrze ja mógłbym odbić piłeczkę za „teorie spiskowe” i napisać coś o tym, że niektórzy widzą białe myszki, czyli roją sobie coś to czego nie ma 🙂 Celowo to oczywiście tak napisałem, bo wiedziałem, że tak będzie. Nawet nie trzeba wsadzać kija w mrowisko, a już można kogoś podrażnić.

        A jeżeli mielibyśmy mówić o pewnym tytule, to bardzo wielu graczy widzi, że po serii bitew (tak, używam tego słowa) udanych, nagle przychodzi seria katastrofalna, albo że po 1,2 doskonałych bitwach kolejna w większości przypadków jest tragiczna. Nawet, gdybym wrzucić takie 3 powtórki bitew (bitwy super, kolejna – dno) , ba nawet gdybym wrzucił kilka takich sekwencji, to i tak odpowiedź będzie taka, że to „przypadek, że nie ogarniam gry, nie znam mechaniki, jestem noobem, że popełniłem jakieś błędy w tej słabej bitwie itd”. Myślę, że nawet , gdybym wrzucił staty z 2 kont, na jednym na które wydaję kasę, po kilkudziesięciu bitwach np. na 25TP mam na tym czołgu wn8 2300, a na drugim koncie, na które kasy nie wydaję, mam na 25TP WN8 1100 (recent miałem może max. 1300), to też niektórzy znaleźliby wytłumaczenie..Okazałoby się np, że jak siadałem na jednym koncie, to ogarniałem grę, a jak siadałem na drugim, to miałem zaćmienie 😀 , a może stwierdziliby , że to z mała próba i takie coś można dopiero ocenić po 1000 bitew…kto wie 😉 Dlatego nie ma to sensu, podobnie jak dyskusje ze Świadkami Jehowy. 🙂
        Jak ktoś ma inaczej niż ja i wielu, wielu graczy (albo chce wierzyć, że jest inaczej) to spoko. Mogę być dla nich spiskowcem, nawet psychicznie chorym. 😉 Jakoś sobie z tym poradzę i niech będzie, że ja nie widzę tego co widzę i że to co inni piszą w komentarzach podobnych do moich to też moje urojenia. 😉

        • Chudy Chudy pisze:

          za bardzo spinasz o wyniki. Nawet najwięksi sportowcy nie potrafili utrzymać stałej, wysokiej formy, przez dajmy na to cały sezon. Co więc stoi na przeszkodzie, żebyś ty – graczu – miał lepsze i gorsze serie bitew? W dodatku w grze, w której tak wiele jest czynników zależnych od czynnika losowego w kluczowych sytuacjach (vide obliczanie miejsca trafienia, obliczanie penetracji danego strzału etc) no i finalnie fakt, że jesteśmy jednym z aż 30 graczy w bitwie?

          I właśnie dlatego wyniki tego samego człowieka, w tym samym okresie czasu na tym samym bądź różnych kontach mogą się od siebie różnić.Znam taktykę, że jak słabo idzie na EU1 to zmienia się serwer na 2, ale tyle samo pomoże odpalenie kadzidełka, bądź modlitwa do św. Serba 😀 Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś o co mi chodzi to powiem wprost – nie dostałeś zaćmienia, po prostu miałeś gorsze bitwy i TAK – to za mała próba.

          Więc… w dalszym ciągu nie widzę żebyś używał rozsądnych argumentów, opartych o rzetelne badanie. Jedyne co się przejawia to jakiś jad, który przesłania trzeźwe spojrzenie na to wszystko. Finalnie najłatwiej jest zrzucić własne porażki na ‚system’ i jak najdalej od siebie 😀

          A co do ostatniego paragrafu – jest takie staropolskie powiedzenie, że jeśli większość ma rację to powinniśmy jeść gówno – miliardy much nie mogą się mylić! 😉

          • martinez387 pisze:

            To co miałem napisać napisałem. Nie twierdzę, że na pewno mm rację, ale wiele rzeczy wydaje mi się dziwnych i wiele rzeczy się powtarza. A tutaj kolejna ciekawostka: o ile 42,8% za ostatnie 24h przy zaledwie 7 bitwach to normalka, to już 43,88%, WR przy 139 bitwach za ostatnie 7 dni wygląlda komicznie (poniżej WR botów), szczególnie , że za 30 dni jest ponad 54% . 😀 Jakiś spiskowiec mógłby np. stwierdzić, że coś jakby wyrównuje WR-a.. 😉

            https://zapodaj.net/cd134f2aad439.jpg.html

            Ale to przypadeG, bo prostu przypdeG.
            Dobrej nocy. 😉

        • martinez387 pisze:

          Poprawka. Jeśli chodzi o to 25TP, to na jednym koncie (opłacanym) mam na tym czołgu wn8 2300, na drugim (słabo finansownym) mam WN8….830 (i recent 1100). 😀 Wiedziłem , że recent jest trochę lepszy od overall, tylko, zapomniałem, że overall był, aż tak słaby i stąd pomyliłem go z recentem.

          • Barkeeper Barkeeper pisze:

            @martinez – Powtórek z tych słynnych bitew gdzie dzieją się niestworzone i niewytłumaczalne rzeczy wciąż nie chcesz nikomu pokazać? Ehh, tak to wygląda kiedy noobek nie potrafi pojąć podstawowych zasad gry więc sobie wszystko tłumaczy spiskami… Naturalnie nie poda też nazw kont na jakich gra bo by wyszło na wierzch jak bardzo dostaje po tyłku od innych graczy co się przekłada na jego frustrację. I uprzedzając twoje ”argumenty” – Nie proszę o wrzucenie tych powtórek dla mnie ale dla całej rzeczy”oszukiwanych” graczy aby wszyscy zobaczyli jak to złe i niedobre WG robi ludzi w konia. (rotfl)

            • martinez387 pisze:

              @barkeeper Nie zauważyłem, żeby mój recent, jakoś znacząco odbiegał od statów miSZCZa (nick miszcza na wot-life, to chyba ten jest sam) 🙂 :
              https://zapodaj.net/a20e556576789.jpg.html

              A jeżeli nawet odbiega, to na plus. 🙂
              No ,ale miszcz jak to miszcz, on jest eGZpertem od kul śnieżnych i matematyki. Uj z tym, że coś takiego jak efekt kuli śnieżnej i jego rozwój obliczyć można mają stałe dane matematyczne, a przy zmiennych danych (gdzie często jeden gracz ma większą wartość niż czterech),przy tym śmiesznym RNG, które jest w stanie wypaczyć wynik starcia 1:1 jest to niesamowicie trudne. Miszcz, to miszcz, on wie swoje, co mu tm jakaś matematyka będzie wchodzić w paradę.

              Tak jak napisałem wyżej: z sekciarzami i psychofanami się nie rozmawia. 😉 Do nich i tak nic nie dotrze.

              PS. Nigdzie, nie pisałem , że ktoś kogoś oszukuje, a jedynie, że wiele moich bitew dziwnie wygląda. Z twoimi urojeniami powinieneś skontaktować się ze specjalistą, może nie jest za późno. 😉

              • martinez387 pisze:

                *to chyba jest ten sam
                Dla ułatwienia, staty miszcza, egzperta, który łaskwie tłumaczył takiemu „noobowi” jak ja, co to jest mechanika gry, pancerz efektywny, itp 😀
                https://zapodaj.net/a4afa79e1e4d7.jpg.html

                Dawno się tak nie ubawiłem. 🙂

                • Barkeeper Barkeeper pisze:

                  @martinez – Widzisz matołku, zagadnienie efektu kuli śnieżnej opracowywano w związku z działaniem w realnym życiu jednostek wojskowych gdzie wiele rzeczy jest nieprzewidywalnych i wotowe RNG z jego widełkami się przy tym kryje. Wyniki jasno wskazują że starcia grup piętnasto-osobowych powinny się kończyć najczęściej 15-3 i 15-4. Naturalnie jesteś ”mundrzejszy” niż spora grupa ekspertów zajmujących się tą tematyka, co nie? I skoro wiele twoich bitew ”dziwnie” wygląda to powtórzę jeszcze raz: Podziel się nimi z całą społecznością graczy. W końcu sam wspominałeś ze nie tylko ty masz takie ”odczucia” czyli pewnie sporo innych graczy po obejrzeniu tych powtórek stwierdzi że masz rację i coś było w tych bitwach nie tak. A teraz na poważnie. Nie dasz tych powtórek bo wiesz że by cię żywcem zjedli wszyscy gdyż nie ma w nich nic dziwnego i wyszedłbyś na idiotę. I dziękuje za porównanie naszych wyników. A teraz prosiłbym o pełne porównanie czyli pokazanie na jakich tierach grałeś i jakimi maszynami. Bo jakbyś nie wiedział to statystyki czyta się całościowo. Miszczunio powinien to wiedzieć, co nie? I byłbym wdzięczny również za overall staty a nie tylko recent. Ja mam słabe wyniki obecnie ale nie zrzucam tego na wyimaginowane spiski. Moje problemy zdrowotne wpływają obecnie w sporym stopniu na zdolność poprawnej gry. Ale do ponad 1800 wn8 i 56%wr jakoś udało mi się dobić. A jak to wygląda u ciebie? I zabawne ze piszesz o sekciarzach. Zwykle to miano przypisywane jest takim jak ty. Wierzących w wyimaginowane urojenia, niechcących zmierzyć się z faktami… To jak, pokażesz nam te niestworzone powtórki czy będziesz się zachowywał jak własnie typowy sekciarz głoszący brednie i niepotrafiący skonfrontować ich z rzeczywistością?

                  • 123tomek pisze:

                    Po pierwsze przecież nowi gracze mają ustawki i gra im się łatwiej (widać to gdy ogarnięty gracz zakłada nowe konto).
                    Po drugie bitwy typu 15:3 z czegoś wynikają a już seria takich bitew ewidentnie wskazuje na perfidne dobieranie nierównych składów.
                    Po trzecie zbudowanie takich algorytmów to jest kwestia kilku zmiennych – do ogarnięcia przez domorosłych programistów czyli nawet tych z wugie.
                    Ktoś pytał „po co” – po to by gra była nieprzewidywalna, wywoływała skrajne emocje i też by jednak darmowe czołgi z maratonów nie były do końca takie darmowe.

                    • Barkeeper Barkeeper pisze:

                      @tomek
                      1 – Jak widać te ustawki? To że ogarnięty gracz ma dobre wyniki na nowym koncie to chyba wynika z tego że już umie grać, czy to nie jest logiczne?
                      2 – Bitwy takie wynikają z tego że jeśli jeden team zyska przewagę to ta przewaga zwykle tylko wzrasta.
                      3 – Po co budować takie algorytmy skoro tak się dzieje naturalnie? Jest tyle opracowań w sieci gdzie można poczytać o tym. Jeśli macie problemy z czytaniem to Jingles zrobił o tym kiedyś materiał.
                      4 – Przy grze 15 na 15 chcesz przewidywalności? Nie da rady. Można obliczać prawdopodobieństwo wygranej/przegranej i tak często z marnym skutkiem. Ale to wynika z założeń gry i znanej wszystkim mechaniki a nie z powodu wyimaginowanych spisków.

                    • martinez387 pisze:

                      @123tomek Bitwy 15:3 wynikają np. z tego, że w bitwie VII tieru, na Karelii, topowy IS-2 jedzie na środek i w pierwszej minucie ginie, następnie ja, jadąc T-43 dostaję od Hellcata w działo, po 35 sekundach T-34 pierwszym strzałem rozwala mi ammo racka ze swojego małego działka (więc przez kolejne 55 sekund ładuję 2 razy wolniej) – co za „fuks”, he he he, a na końcu jeszcze dwa razy dingami się od T-34-85M (z golda), w tym raz od jego boku. 😉 Akurat w tamtej bitwie było chyba 7:15, ale to jeden pies. 😉 I teraz rodzi się pytanie – czy z mojego teamu, tylko ja miałem w tej bitwie takiego „pecha”? 🙂 Tego się już nie dowiemy.

                  • martinez387 pisze:

                    @Barkeeper
                    Przecież masz wszystko Ponad 7 lat grasz w grę i nie wiesz, że na wot-life, w pierwszej kolumnie są overall WN8 i overall WR, a w kolejnych staty za 24h, 7 dni i 30 dni? 🙂 Nigdy nie twierdziłem, że gram dobrze, bo gram co najwyżej przeciętnie (a na HT to nawet trochę poniżej przeciętnej), a z noobami , głąbami itp. to ty wyjechałeś, sugerując, że jakiś bezmózg, z jakimiś mega kompromitującym WN8 wyjeżdża z teoriami spiskowymi i za ich pomocą uzasadnia swój debilizm. 😉 Musiałem więc to wkleić i porównać z twoimi. Nie twierdzę, że nie gram gorzej od ciebie – bo może i gram gorzej, ale wybacz, pisanie, że ktoś z WR 54% (recent za 30 dni, prawie 600 bitew ) i zielonym WN8 (akurat przez ostatnie 7 dni robionym głównie na VII tierze, więc nie na jakichś zupełnych lolkach), nie wie o co chodzi w grze, w mechanice, co to pancerz efektywny itd., zakrawa na kabaret. Jeśli chodzi o mnie to jasne,że nie lubię przegrywać i wolę mieć lepszy WN8 niż gorszy. Niemniej atakowanie kogoś za WN8, uważam za mega dziecinne, więc jeśli podczas jakiejś wymiany zdań widziałem, że jakiś adwersarz z forum miał gorsze WN8 niż ja , to nigdy nie przychodziło mi do głowy, aby mu to wygarniać. Skoro twoje staty wynikają ze stanu zdrowia, to szczerze życzę zdrowia.

                    Swoje bitwy bardzo chętnie wyślę komuś kto jest zainteresowany dyskusją, a nie infantylnymi próbami wyszydzania i ośmieszania rozmówcy, bo on i tak wie swoje. 🙂

                    • Barkeeper Barkeeper pisze:

                      @martinez – Pierdolisz znowu jak potłuczony. Jeszcze raz ci powtórzę: Jeśli masz powtórki z ”dziwnymi” bitwami to je tu wrzuć. Niech wszyscy sprawdzą jak one wyglądają. Pal licho ja ale niech wszyscy inni je obejrzą. A może uważasz że wszyscy zaglądający tu to ”sekciarze i psychofani”. Czego się boisz? Jesteś pewien że coś się dziwnego w nich działo? To pozwól wszystkim to ocenić. Tak naprawdę to nie chcesz dać tych powtórek bo jesteś zwykłym kłamcą i żadnych takich powtórek nie masz. Z takimi jak ty nieraz miałem do czynienia jak jeszcze się udzielałem na forum. Pitolenie o tym jak WG go oszukuje i o tym że wszystko widać w bitwach ale jakoś nic na udowodnienie tego nie było. A jak się któryś gagatek odważył dać powtórkę to się okazywało że nic dziwnego nie było. Od lat durnie powtarzają bzdury ale jak jest szansa żeby udowodnić że maja rację to wymyślają idiotyczne wymówki. Jesteś jednym z takich durni? Czy masz chociaż odrobinę jaj?

                    • martinez387 pisze:

                      @Barkeeper „pitolenie jak to WG go oszukuje” I co jeszcze pisałem, może coś o Reptilianach? 🙂
                      Życzę dużo spokoju. Napisałbym coś więcej, ale skoro mówisz, że masz problemy ze zdrowiem, to sobie daruję i nie będę ciebie wnerwiał, gdyż, aby wyzdrowieć potrzeba też i spokoju Bardzo chętnie wyślę kilka powtórek (w tym opisaną wyżej) np. 123tomek czy innym ludziom , których kojarzę z tego forum, a którzy są zainteresowani dyskusją, a nie wyładowywaniem emocji, czy wciskaniem bajek o „efekcie kuli śnieżnej, która czyni wynik 15:4 najbardziej prawdopodobnym” . 🙂

                    • Barkeeper Barkeeper pisze:

                      @martinez – Czyli podsumowując nie masz żadnych powtórek i łżesz jak pies.

                    • martinez387 pisze:

                      @Barkeeper Z ludźmi poniżej pewnego poziomu nie dyskutuje się i nie traktuje ich poważnie, więc serdeczne dzięki za to dodatkowe, krótkie i treściwe uzasadnienie ww. zasady. 😉

                    • Barkeeper Barkeeper pisze:

                      @martinez – Czyli nie traktujesz poważnie wszystkich odwiedzających tą stronę i czytających te komentarze. No nieźle. Już ci kilka razy pisałem. Wstaw te powtórki nie dla mnie ale dla całej rzeszy innych graczy. Swoją drogą przedstawiasz najgorszy typ dyskutanta. Stawiasz teorię i piszesz że masz coś na jej potwierdzenie a jak masz szansę udowodnić że masz rację pokazując dowody to tego unikasz. Wniosek jest prosty. Kłamiesz i nie masz nic co by mogło poprzeć twoje brednie.

                    • martinez387 pisze:

                      @barkeeper
                      ” Bardzo chętnie wyślę kilka powtórek (w tym opisaną wyżej) np. 123tomek czy innym ludziom , których kojarzę z tego forum, a którzy są zainteresowani dyskusją, a nie wyładowywaniem emocji,”
                      „Swoje bitwy bardzo chętnie wyślę komuś kto jest zainteresowany dyskusją, a nie infantylnymi próbami wyszydzania i ośmieszania rozmówcy, bo on i tak wie swoje”
                      To mój ostatni post do ciebie, nie będę pięćdziesiąty raz powtarzać tego co już pisałem wyżej. Jak się pojawi ktoś zainteresowany powtórkami- kogo kojarzę , to chętnie mu coś podeślę.

                    • Barkeeper Barkeeper pisze:

                      @martinez – Wypisuj sobie jakie tylko chcesz pierdoły. Gdybyś miał cokolwiek to byś pozwolił wszystkim to zobaczyć. Nic nie masz i łżesz jak zwykły troll. Taka jest prawda.

  2. Fuse Fuse pisze:

    Na wygranie gry nie masz wielkiego wpływu w WOTku i niektóre gry po prostu musisz przegrać. W grze jest za dużo graczy którzy nie ogarniają podstawowych praw gry którzy nie ogarniają nawet jak ktoś do nich strzela etc. Część z nich przeszkadza jeszcze drużynie czyli np. jada przed celownik blokując cele na dobrych pozycjach później ginąc blokują miejscówkę na przytrzymanie ataku lub np. wypychają pod wroga bo w trybie snajperskim nie widzą nic innego poza celownikiem.

    Masz wpływ na dmg i jakość statystyk a to że masz wyższe win ratio niż bot znaczy że tyle razy w bitwie gdzie twój dmg i skill mial znaczenie mogles przechylic szale zwycięstwa na korzyść „zielonych”.

    W wotku super giereczce zdarzają się jednak inne przypadki które ewidentnie wskazują na brak „prawdziwej losowości” jedną z nich jest losowanie dmg. Np. mocno czerwony przeciwnik dostający god mode czy np. przeciwnik który jest na hita dostaje bonus i gra losuje minimalny dmg. Grając te tysiace bitew po jakimś czasie człowiek widzi te przypadki jak na dłoni.

    Twórcy giereczki nigdy nie zdradzą na to odpowiedzi bo pytanie jest złe. Dla nich nie jest to oszukiwanie dla nich to moze być np. podnoszenie jakości gry przez dodanie dreszczyku emocji w postaci gościa który zostaje z 1hp i cię wykańcza.

    • martinez387 pisze:

      Ja widzę jeszcze więcej schematów i bynajmniej nie wszystkie są złe dla gracza.

      1) Jeżeli gramy pierwsze bitwy jakimś nowym czołgiem – szczególnie premką, albo czołgiem który już na starcie ma dobre parametry: pancerz, penę, to w większości przypadków, pierwsze10,15 bitew wyjdzie nam fantastycznie. Po pierwszych bitwach potrafię mieć WN8 sporo lepsze od średniego, dmg ratio np 4, a kill ratio np.5. Ba, często już pierwsza bitwa wychodzi kosmicznie, masterki na 4TP, 14TP czy Chi-Nu zdobyłem już w pierwszej bitwie. 😉 Ale w kolejnych bitwach, ta dobra passa, dziwnie zanika, pojawiają się bitwy tragiczne i wszystko się uśredni.
      2) Tak jak po 2,3 dobrych, albo bardzo dobrych bitwach kolejną mm najczęściej katastrofalną, tak po kilku bitwach słabych, bardzo często mam bitwę z masterką, albo wartościowym medalem epickim. Więc to nie jest tak, że zawsze dostaniemy rózgą, często też dostajemy cukierka. Oprócz bitew, gdzie się seryjnie dingałem, miałem też wiele niby super bitew, gdzie przeciwnicy w zasadzie wyjeżdżali mi pod lufę, nie uciekali przede mną, nie chowali, nawet nie strzelali, albo strzelali z HE ze zwykłych dział. „Epickość” takich bitew, wnerwia mnie na równi z bitwami, w których po minucie jest 0:8.
      3) Emocje są kluczowe. Ludzie nie rozumieją, że gdyby wszystkie bitwy były takie se, nijakie, to gra szybko by się nudziła. Ale jak w jednej bitwie jest tragedia, a w drugiej kosmiczny odlot, to już jest coś innego. To przyciąga, przykuwa do kompa, bo któż by nie chciał mieć gradu medali? A taki kontrast, od katastrofalnej serii, do zwycięskiej bitwy z gradem epickim medali, jeszcze bardziej zwiększa atrakcyjność takiej wygranej i jeszcze bardziej przywiązuje do tytułu. „Masz doła? Walnij se bitewki, a endorfin ci nie braknie” – tak to działa. Tyle, że takie coś trzeba analizować na chłodno, bo jak ktoś jest uzależniony i bez odpalenia kilku bitewek dziennie trzęsą mu się ręce i nie może się na niczym skupić, to przecież on racjonalnie tego nie oceni i nawet na najmniejszą próbę dyskusji , odpowie wiązanką , sugerowaniem, że ma się coś z głową itp. 🙂
      4) Smaczków jest sporo, nie tylko przysłowiowy 1HP. Dodałbym do tego blokowanie wieży, szczególnie pod koniec przegranej bitwy, co bardzo często utrudniało mi zrobienie lepszego wyniku, czy równie często padanie ammo racka, w kluczowych pojedynkach bitew, które potem okazują się przegrane. O ile ammo rack, choć znacznie rzadziej to jednak pada u mnie i w wygranych bitwach, o tyle wieża to w zasadzie w przytłaczającej większości blokuje się tylko przy porażkach i głównie w kluczowych momentach. Na pewno kiedyś zacięła się i przy wygranej, ale bardzo, bardzo rzadko. No, ale skoro ludzie twierdzą, że to wszystko przypadek, to cóż ja mogę napisać? Niech im będzie 😉

  3. Fuse Fuse pisze:

    Chciałem jeszcze dodać coś odnośnie operacji światecznych. Brakowało mi 1 ozdoby na choinkę szansa na wylosowanie 50% trafiłem ją dopiero za 9 razem!!!!!!!!!!!!!!!! Obliczyłem szansę na taką sytuację oto ona:

    1 raz – 1:2 czyli 50%
    2 razy – 1:4 czyli 25%
    ….
    9 razy – 1:512 czyli 0,00195 %

    SERIO WG?

    • martinez387 pisze:

      U mnie problemy zniknęły, gdy kupiłem duże paczki (tj. któryś tam zestaw). W większości odpowiednią ozdobę trafiłem już za pierwszym razem, nawet przy prawdopodobieństwie 33,333%. Miałem „szczęście”. 🙂

      • Fuse Fuse pisze:

        Bardziej chodziło mi o prawdopodobieństwo powtórzenia się jakiegoś rzutu i jest ona tutaj absurdalna. A losowałem jedna po drugiej w jednym rzucie. Pokazuje to jak bardzo pseudo rng jest to system.

        Wczesniej też nie trafiłem tej ozdoby ale liczę w ciągu.

        • martinez387 pisze:

          Dobrze, dobrze. Mówiłem o tym, że kiedy kupiłem ileś tam paczek, , to każdą kolejną brakującą ozdobę, którą musiałem losowo tworzyć w tym całym Zderzaczu…trafiałem praktycznie za pierwszym razem, nawet jeśli prawdopodobieństwo wynosiło tylko 33,3%, a nie 50%. Były wyjątki od tej zasady, ale nieliczne. Dlatego pisałem o „szczęściu” (wręcz niesamowitym) , chodziło mi o właśnie o losowania, a nie o ozdoby, które wypadły z paczek.. 🙂

    • Barkeeper Barkeeper pisze:

      @Fuse – Skąd wiesz jaka była szansa na wylosowanie tej ozdoby. Zgaduję że specjalnie wybierałeś rodzaj ozdoby, poziom itp. Wciąż w takim wypadku masz równa szansę na wylosowanie którejkolwiek ozdoby z danego poziomu. A na 5 poziomie jest ich chyba z 20. Tak więc szansa wynosi jednak sporo mniej niż 50%. Żeby to zrozumieć wystarczy że pobawisz się zwykła kostką do gry. Masz tam 6 możliwości a nieraz możesz kilkanaście razy nią rzucić i nie trafić na to co chcesz. To jest banalnie proste i tak ciężko to zrozumieć? Już rozumiem czemu tacy jak ty czy martinez macie problemy ze zrozumieniem bardziej skomplikowanych spraw.

Dodaj komentarz