Ups, chyba mi coś umknęło 😉

9 Responses to RanZar: przyjaźń

  1. Wild_Butter Wild_Butter pisze:

    dom1n przestań prosze wrzucać tą propagande, w 40 roku poprzedniego wieku niemcy byli sojusznikami radzieckich a tu pokazują takie bzdury…

    • burkoslaw_ pisze:

      Tak jak my razem z Hitlerem nie napadliśmy na Czechosłowację, tak jak my nie napadliśmy wcześniej na Litwę zabierając jej Wilno, jak nie paliliśmy cerkwi na wschodzie i nie urządzaliśmy w II RP małych pogromów żydów jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy. Każdy kraj ma swoją propagandę.

      • martinez387 pisze:

        @burkoslaw_
        1) Nie nie napadliśmy na Czechosłowację, jedynie odbiliśmy to co „bracia” Czesi zabrali nam w 1919 roku, podstępnie napadając na Zaolzie, pod dowództwem czeskiego zbrodniarza wojennego, gen. Snejdarka, odpowiedzialnego za mordowanie polskich jeńców i cywilów
        2)” Bunt” Żeligowskiego być może nie był elegancki, ale nie należy zapominać, że w Wilnie Litwinów było AŻ 5%, a Polaków ponad 50%. Nie bez znaczenia w tej sytuacji była też obecna na Litwie antypolska obsesja (widoczna zresztą o dzisiaj), co objawiło się np, latach 1918-1939 w całkowitym zniszczeniu polskości w rejonie Kowna. Gdyby ci „biedni” Litwini mieli w międzywojniu Wilno, to z dużą dozą prawdopodobieństwa tam byłoby to samo.
        3) Tak, paliliśmy cerkwie, co było bardzo głupie, za to „bracia” Ukraińcy, odwdzięczyli się paleniem kościołów w 1943, tyle, że nie pustych, a z Polakami w środku. To taka „symetria i sprawiedliwość” – Made in Ukraine. Swoją drogą ciekawe czy mieliby energii, gdyby ci „źli i okrutni” Polacy, stosowali w IIRP taką samą strategię jak stosował Stalin w Ukraińskiej SRR, czyli fundując Hołodomor. Obstawiam, że jednak mieliby mniej ochoty by w latach 40-tych sięgać po siekiery, piły i kosy. A u nas nie dość, że nikt nie głodował, to nawet bandyta Bandera zamiast dostać czapę, siedział sobie na wczasach w polskim kiciu, aż do 1939.
        4) Pierwszy raz słyszę o małych pogromach Żydów w Polsce przed 1933 (jak i później, aż do 1933). Jeżeli już były jakieś większe akcje antysemickie, to głównie po 1935, organizowane przez endeckich kretynów (dziś gloryfikowanych i wybielanych), ale sprowadzały się głównie do ataków na studentów żydowskich ( no cóż, skoro byli za tępi, żeby dostać się na studia, to musieli znaleźć winnych). O ile pamiętam to były chyba jakaś akcja antyżydowska po odbiciu Lwowa od Ukraińców w 1919, ale trudno to nazwać pogromem, poza tym ofiary mogły mieć związek z Ukraińcami, więc mogli zginać w ramach zemsty. Nie wiem gdzie czytałeś o tym urządzaniu pogromów, obstawiam, że w wiadomej gazecie. 🙂

        Tak, każdy ma swoją propagandę, ale to Ruscy na każdym kroku podkreślają, jak to Polacy byli przed 1939 sojusznikami Hitlera, zupełnie zapominając, że sami byli nie tylko domniemanymi , ale i faktycznymi sojusznikami Adolfa , dzieląc z nim Europę Środkową i Wschodnią i dostarczając mu surowce (jeszcze w nocy z 21/22 czerwca przez granicę radziecko-niemiecką jechały pociągi z zaopatrzeniem dla Rzeszy). Dlatego właśnie taka jak ww., stalinowska agitka, trąci maksymalną hipokryzją.

        • Ten_warrior_ Ten_warrior_ pisze:

          Jest takie powiedzenie, że jeden zobaczy drzazgę w czyimś oku, a nie zobaczy belki w swoim. U burkoslawa jest zupełnie odwrotnie. Oczywiście nie dotyczy to jego oświeconej osoby bezpośrednio, a narodu „napadliśmy” do którego jak widać się przyznaje. Chyba takie już ma zboczenie….

        • burkoslaw_ pisze:

          Ad1 W takim razie Niemcy i Rosjanie nie napadali tylko odbijali tereny które przed I wojną światową należały do nich tak więc wiesz semantyka.
          Ad2 W gdańsku było 90% Niemców i może 5% Polaków. Rozumiem że zgodnie z twoją argumentacja dowolny kraj może napaść na inny jeśli poza jego granicami znajduje się pewna liczba obywateli narodowości kraju napadającego. Tym samym przyznałeś że słuszne były zabranie Czechosłowacji Sudetów przez Niemcy i obecna agresja Rosji na Ukrainę. Pomyśl zanim cos palniesz w imię bogoojczyźnianej sprawiedliwości.
          Ad 3 Za co my się im potem też rzezią w kilku miejscowościach odwdzięczyliśmy, a wcześniej robiliśmy to samo przez wieki.
          A4 Poczytaj o pogromach po odbiciu Lwowa tak średnio co pół roku po zmianie stacjonujących tam oddziałów. W pierwszym marne 200 ofiar przypadki gdy oficerowie wojska polskiego robili sobie przerwę na grę na napotkanym fortepianie pomiędzy piętrami w „oczyszczanej” kamienicy i to w przypadku gdy społeczność Żydowska właśnie w obawie przed pogromami odmówiła współpracy z którakolwiek ze stron.
          @ Warriorku Patrząc na innych należy patrzeć co sami robiliśmy i najpierw sami siebie rozliczyć. Nic tak mnie nie wkurza jak idiotyczne boojczyźniane mity i bajki o Chrystusie narodów.

  2. MrForc pisze:

    Wiesz, w 1940 nie było jeszcze Karla, a co mówić o Gustavie. Więc nie wiem skąd wniosek, że tyczy się tego okresu.

  3. Ulrich Ulrich pisze:

    Czekam na odcinek, w którym bohaterska armia czerwona wkracza 17 września z braterską pomocą, aby ratować polaków przed niemcami i faszystowskimi rządami sanacji. Swoją drogą aż dziw, że sowieci tak długo walczyli z frycami, zgodnie z tym co pokazują to jeden t 34 mógł zniszczyć cały niemiecki korpus pancerny.

Dodaj komentarz