Część II Omenowego eksperymentu z płatnym botem.

32 Responses to MrOmen: bot w World of Tanks, cz.II

  1. TheReivb TheReivb napisał(a):

    Ja bym tego chwasta upierdolił już u samej nasady banując absolutnie wszystkie konta jakie posiada. żeby pokazać problem stworzył własny, spierdolił zabawę kilku tyś. ludzi celowo i z premedytacją, a jedyne co udowodnił to to że chujowy bot jest chujowy a czołgi pancerne potrafią odbijać.

  2. Paweł Pilski napisał(a):

    Od lat troile klakierskie reagują rozdrażnieniem na wszelkie wzmianki o botach. Kiedyś zresztą na forum oficjalnym otwarte dyskusje o botach były blokowane. Obecnie są po prostu trollowane. ;)
    Trzeba jednak zadać sobie ogólne pytanie, czy liczna obecność botów w bitwach podnosi grywalność czy ją raczej obniża? I trzeba zadać sobie pytanie, czy boty w grze to problem czy specyfika tytułu, do której to specyfiki trzeba się przyzwyczaić?

    Co do strony Cyber Tank, oferującej boty, to była raportowana wiele wiele razy przez wiele wiele osób. Jest to strona polskojęzyczna, ale podobno serwery stoją w Mińsku. Strona oczywiście od lat ma się dobrze.
    Inaczej było z przeglądarkowym klonem WoT-a, bardzo szybko zamkniętym, po interwencji sekcji prawnej Wargaming. Sekcja w blokowaniu strony szkodzącej firmie wykazała się dużą skutecznością. Ale Cyber Tank zapewne firmie nie szkodzi.

  3. Laknat Tanker napisał(a):

    Czego to ludzie nie zrobią żeby tylko błysnąć w sieci. Tylko czekać na sesję dla MaXModels gdzie MrOmen w stroju Adama gra w WoT. I oczywiście stream z tego wiekopomnego wydarzenia + film na RedTub… tfu … YouTube ;) … HA HA HA

    • MrOmen MrOmen napisał(a):

      Jedyne, na czym mi zależy po tym filmie to żeby WG sobie uświadomiło problem. Obawiam się jednak, ze albo będą mieć to w dupie albo nic z tym nie zrobią.

      • Xenlin Xenlin napisał(a):

        A co WG ma z tym zrobić? Stara zasada mówi, że boter i cheater zawsze będzie krok prędzej od firewalla.

        Poza tym jak developer nie ma mieć tematu w dupie, kiedy połowa „ynteligencji” naszego pięknego społeczeństwa (patrz przykład powyżej) wchodzi tu po to tylko by „bezkarnie” pojechać sobie po biednym „jutuberku” jak to on wypłakuje się w rękaw bo boty są w grze.

        Problem był, jest i będzie – raz, że WG nie potrafi bądź też nie chce uszczelnić klienta gry pod kątem tego typu syfu, dwa są idioci, którzy takie programy kupują i kręcą po 50k bitew z wynikami szympansa wciskającego przypadkowe guziki, trzy znamienitej większości to nie dotyczy, bo przecież grają dla funu, cztery część z graczy w ogóle nie ma pojęcia i wiedzy co to jest bot.

        A starczyłoby otworzyć niewielki „oddział” (dosłownie kilka osób), którzy pobierają tego typu wspomagania, rozbierają na czynniki pierwsze i z każdą kolejną łatą wprowadzają do zabezpieczeń informacje o nich – wtedy z każdym micro patchem raz rozłożony wspomagacz od razu jest wykrywalny. I wtedy siatka zaczyna wychwytywać rzeczywiste ilości botów a nie jakieś wybiórcze jednostki.

        A jak bidne WG nie jest w stanie sobie poradzić z racji podatności klienta na mody to niech pośpieszą prace nad swoim GameCenter oraz stroną z modami + podpiszą kontrakt chociażby z Punk Busterem. Wtedy nagle się okaże ilu rzeczywiście grajków jeździ na czysto a ilu na wspomaganiu.

        • MrOmen MrOmen napisał(a):

          A ja od dawna mówię – gotowe rozwiązania są podawane wręcz na tacy, ale WG woli ich nie widzieć. Ot taki overwatch – nie dość, że firma dostaje darmową siłę roboczą bo ludzie sami są zainteresowani pozbyciem się ścierwa to jeszcze dodatkowo ci sami ludzie robią to jeszcze chętniej gdy takie polowanie na czarownice da się nagrać i zmonetyzować na YT. Samokręcący się biznes.

          Ale wiadomo, do tego by trzeba przysiąść i napisać, ale to by mogło oznaczać, że premiera nowej prymki by się opóźniła.

          • Xenlin Xenlin napisał(a):

            Rozwiązania są od lat – jak się samemu nie chce wystarczy rzucić trochę kapusty na stół i wykupić licencję.

            Overwatch w WoT – może do wyłapywania toksycznych graczy (wypychanie, strzelanie po swoich etc.) ale do botów by to się akurat nie nadało. I wiadomo, że bot ma jakiś tam charakterystyczny zestaw ruchów ale samych botów jest zbyt dużo by gracz mógł podjąć decyzję czy to automat czy gracz.

            • pikawka pikawka napisał(a):

              W CSie były (może nadal są) próby wychwycenia botów, ale tam jest łatwiej — mapy są zamknięte, jest 10 graczy a nie 30 jak w wocie, poza tym nie ma problemu ze skupianiem celownika. W wocie bot może strzelic na 100% skupienia, ale może i losowo strzelać np. od 90 do 100 %. Do tego dochodzi sposób poruszania się — prosty bot nie wjeżdża w przeszkody, ale „rozumniejszy” może losowo zderzać się z innymi czołgami. Ogólnie mówiąc analiza sposobu gry jest do zrobienia, ale od strony programistycznej problem wymaga olbrzymich mocy obliczeniowych. Plucie na WG jest dobre dla odstresowania, ale ugryzienie problemu botów to nie lada przedsięwzięcie. WG prawdopodobnie ignoruje problem, ponieważ boty w żaden sposób nie demolują balansu, są mięsem armatnim, a jednocześnie ich wykrywanie to sporo zasobów sprzętowo-programistycznych.

              Podsumowując na serio – dobrze Omenie, że zwracasz uwagę (sam zacząłem przyglądać się czerwonym kolesiom z wn ok 300-400 i kilkoma tysiącami bitew), natomiast proces eliminacji botów to dość skomplikowana sprawa, także z prawnego punktu widzenia. Mam nadzieję, że kiedyś WG wyda większą kasę dla ochrony swojego sztandarowego produktu.

              • Xenlin Xenlin napisał(a):

                Tak jak napisałem – z racji charakterystyki rozgrywki ciężko wychwycić takiego „delikwenta”.
                Dlatego nie ma sensu analizować zachowań, ruchów, obijań się o ścianę etc.
                Wystarczy działać tak jak PunkBuster działa – ciągłe sprawdzenie integralności plików gry (co idzie zawęzić do ledwie kilku folderów) + ciągłe sprawdzanie aplikacji trzecich pracujących równolegle z klientem gry.

                Do tego do black listy takiego Bustera dorzucamy przeanalizowane pliki z dotychczas wyłapanych wspomagaczy i nielegalnych modów aby program od razu wyłapywał to co jest nielegalne + regularne łatki zabezpieczeń powiedzmy co tydzień i sprawa załatwiona.
                Rozwiązuje to co najmniej kilka problemów:
                1. Duża efektywność i skuteczność – chcesz grać? MUSISZ zainstalować Bustera. Jedyna luka w tym miejscu to programy, które jeszcze się nie nawinęły na black listę.
                2. Minimalny wkład w zamian za maksymalną skuteczność – do obsługi tego w biurze potrzeba góra 5-10 ludzi, którzy cały czas będą analizować nowe cheaty i dodawać je do black listy. Zero analiz powtórek, zero przyglądania się graczowi. Program wychwytuje automatycznie nielegalne pliki i od razu sypie karami.
                3. Pominięcie WN7, WN8 i innych statystyk. Człowiek mimo wszystko zwraca uwagę na cyferki, maszyna nie.

                I tak dalej i tak dalej. Oczywiście wymaga to wkładu ale moim zdaniem opłaca się, bo potencjalny profit w postaci zadowolenia graczy jest większy niż „kolejny milion rejestrowanych kont duchów” .

                Pamiętam jak niegdyś była gierka – klon ARMA – zombie survival, gdzie cheaty niesamowicie niszczyły jakąkolwiek rozgrywkę. Developerzy nawiązali współpracę z PunkBusterem i w przeciągu dosłownie 2 tygodni przetrzepali ponad 120k kont (perm ban) za haxy. W godzinach szczytu na czacie gry średnio co minutę wyskakiwał komunikat o kolejnym ukaranym. Po dosłownie miesiącu temat oszustów ucichł – nikt nie próbował nawet bo i tak Buster w mig wyłapywał wszystko i karał bez litości. Pomogło? Pomogło.

            • Jan Formbi Kowalski napisał(a):

              Werdykty z Overwatcha w ce esiku nie są ostateczne, jeśli sporo ludzi zgłasza że coś jest nie tak z powtórką, to Valve się jej przygląda i ewentualnie wlepia bana. Punkbusterów i innych bym osobiście nie chciał, bo pewnie wocisko by mi przestało działać na GNU/Linuksie.

      • Laknat Tanker napisał(a):

        A tak .. słyszałem, że po obejrzeniu tego wstrząsającego materiału Victor Kislyi nie mógł spać przez 3 noce.

  4. Powhatan Powhatan napisał(a):

    A wiecie w czym bot jest lepszy od żywego gracza? Jesli gdzieś stoimy i dokola na minimapie jest aż czerwono, to po kolei sprawdzamy cele i szukamy na nie przestrzału. Sprawdzamy czy gdzies coś komuś nie wystaje zza domku lub skały. Bot nie sprawdza, bo nie musi. On nie przybliża kazdego miejsca z wrogim tankien tylko odwraca lufę w stronę tego kto wystawił kawałek i strzela (szybkostrzelne trole sprawdzały sie najlepiej). Ja jak pisałem jakieś 4 lata temu mialem bana na miesiąc za ruskiego bota i wiecej już nie bede probował, ale gra z nim wymiennie przynosila nieźle efekty. Uruchamialem bota ale blokowalem go na czas przejazdu w okreslone miejsce i tam odblokowywałem na pewien czas , On bez sprawdzania czy jest przestrzał walił w kazdego czerwonego ktory pokazał choć kawalek siebie.

  5. pikawka pikawka napisał(a):

    Sprytny ten Omen, do tej pory musiał sam zagrać kilkanaście bitew, żeby wybrać coś do odcinka. Teraz wystarczy zapuścić bota na dzień i juz ma materiał na 10 odcinków z cyklu „MrOmen: bot w World of Tanks”.
    Omenku, temat stary jak świat, obgadany nie raz (np. Yeahbunny), jak na bocie zrobisz na lajcie wn8 > 500, daj znać – obejrzę z ciekawością. Na razie nie oglądam, bo to już było… (ale odc 1 zaliczyłem, więc zarobiłeś).

    • kusy95 kusy95 napisał(a):

      Myślę, że pewnie da rade na luzie tylko trzeba dobrze skonfigurować, dobrać odpowiednie czołgi, może jeszcze konto premium i trochę gold ammo i wyciągnie coś na granicy żółtego.

      • pikawka pikawka napisał(a):

        Jeśli za kolor zółty uważasz wn8 około 1250 (taka mniej więcej jest średnia na wszystkich serwerach) , to nie m a mowy! Ja wiem, że ro-boty szybciej od człowieka zrobią samochód albo dysk twardy, ale w przypadku tego rodzaju oprogramowania (czyli amatorskiego i na komputer domowy) to lepszą konfiguracją da się podnieść wynik max o około 100-150. Może gdyby powstał bot na mocne maszynki, napisany za grubą kasę… To kto wie. Wyobraźcie sobie taki meczyk: drużyna prosów vs superkomputer z softem długo pisanym za grubą kasę, sterujący 15 botami. Obejrzałbym.

      • User_3543234 napisał(a):

        800 wn8 na jakiejś twardej V to max. Na tierach 7-9 od 300 do 500 wn8 w zależności od ustawień/czołgu. Ogólnie im twardszy tym lepiej.

        Bot typowo pod expienie/zarabianie, nic więcej.

  6. Marek Gumiński napisał(a):

    mr omen. sie nie potrzebnie produkujesz. Nic z tym nie zrobią smieszny jesteś robisz sceny jak zwykle.

  7. Ynohj Yoon napisał(a):

    Mnie się dużo w wocie nie podoba co robi wugie ,dlatego już od dawna NIC nie kupuję ani złota ani czołgów – nie nagradzam ich za wprowadzanie niekorzystnych zmian dla graczy.Nie podoba mi się ? nie gram , nie płacę , nie spinam się o to co robią w grze , mam wy… na nich i wy też będziecie musieli tak zrobić bo szkoda nerwów.Wq się nic nie zmienimy dlatego dałem sobie spokój i czuję się lepiej i tobie Omen też radzę wyluzować :)

  8. pikawka pikawka napisał(a):

    Wypada jedynie zachęcać graczy, żeby czerpali przyjemność z „własnoręcznej” gry i żeby starali się być dobrzy nie tylko w ilości czołgów w grze (co bot zapewnia), ale śrubowali swoje wn8 jak tylko mogą. To jest wyzwanie, w czym niezbędny jest xvm. Bot ma w d-pie wn8, my nie miejmy i nie używajmy botów. Omen, spójrz na problem od strony graczy, którzy robią pod siebie, bo to od tego się zaczyna. Co by nie pisać o WG, ta gra jest nasza i to głupi gracze ją niszczą,

  9. RedPL napisał(a):

    Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że jeżeli oni usunęli by BOTy to okazałoby się, że w grę gra tysiąc osób. I co ? Wydasz kasę na martwą grę? A tak to myślisz „słaby gracz” i jest ich cały czas 10tyś. Przykład podparty WoWp, gdzie BOTy zostały wprowadzone jako „normalni przeciwnicy”.

    Sam gram 6 lat w WoT.

  10. pawelpl52 napisał(a):

    Po prostu WOT CHCE by były boty i chaty były w grze, proste ! Potrzebuje ich! Gdyby było inaczej, zablokowali by możliwość używania modów.ALE NIE MOŻE, BO TO SĄ TEŻ GRACZE i PIENIĄDZE.!!! PIENIĄDZE!

  11. Ten_warrior_ Ten_warrior_ napisał(a):

    niebieska VK odbiła się 3 razy od czerwonego Oika, to jest problem – zyebane RNG …

    • pikawka pikawka napisał(a):

      Opowiem to inaczej: czerwony Oik odbił 3 pestki niebieskiej VK i pomyślał – oj, mam szczęście, RNG mi sprzyja. Warrior, jak niemal zawsze, używa tylko jednej półkuli mózgu i nigdy nie zauważa, że jest coś po drugiej stronie lustra. Niestety w życiu kolor wuena nie daje żadnej przewagi.

      • Ten_warrior_ Ten_warrior_ napisał(a):

        Specjalista jak zawsze. Spróbuj udowodnić, że RNG jest uczciwe…

        • pikawka pikawka napisał(a):

          Spróbuj udowodnić, że jest nieuczciwe. Taki sam czołg, to samo wyposażenie i wyszkolenie załogi na kilku kontach, wypadałoby rozegrać co najmniej po 50 bitew na każdym koncie. Tak dla porównania mozna jedno konto założyć na RU. Zapisujesz dmg po bitwie dla każdego strzału (przu okazji można liczyć odbity i rykoszety), wszystko do excela i przeliczasz. To się nazywa eksperyment, tylko w ten sposób potwierdza się wszelkie teorie. Do dzieła…

          • Ten_warrior_ Ten_warrior_ napisał(a):

            To ty się czepiasz powtarzając w kółko, że „RNG działa na wszystkich tak samo pozytywnie jak i negatywnie” więc sobie licz. To po pierwsze, a po drugie penetracji nie sprawdzisz, z rozrzutem pocisków też będzie ciężko. Poza tym nawet jakby się okazało po pieryliardzie prób, że faktycznie RNG jest takie samo dla każdego, to i tak nijak to się ma do gameplayu. Co najwyżej udowodnisz, że strzelając do tarczy i zliczając punkty, wyjdzie dla każdego tyle samo.
            Prosty przykład. Biorąc skrajne wartości, czyli pocisk lecący na brzeg okręgu i lecący w sam środek. Strzelając na autoaimie w locie kv2 raz spudłujesz i raz trafisz. Tak samo jak w przypadku strv 103 na pełnym skupieniu (z jakiejś rozsądnej odległości). Więc po co celować, wystarczy mieć szczęście.
            Czemu taki spam jest golda w wocie ? 90% czołgów można spokojnie przebić od przodu bez golda. Wszystko dzięki RNG, bo trzeba mieć zapas +25% penetracji, bo nie warto walić weakspoty, bo ryzykujesz pudło.
            Nie ma RNG, nie ma insynuacji, teorii spiskowych … nie ma problemu.

  12. enzo_mag napisał(a):

    Mromen Pokazał ze wg ma wyjebane na graczy,jeśli ktoś lubi przegrywać 10-15 bitew pod rząd z botem w drużynie to spoko życzę zdrowia.

Dodaj komentarz