Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem stworzenia takiego cyklu, tak więc zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.
Jakie są założenia? Po prostu mają na celu dobranie jak najlepszej konfiguracji naszych zbiorników.

Zaczniemy od mojej świeżynki w garażu, TDka na którego nie ma mocnych. Po prostu „jedziesz” i nie patrzysz co stoi za rogiem.
Oczywiście troszkę przesadzam, bo trzeba jak najbardziej grać z głową, ale takiej gry pancerzem nie uświadczysz nawet na E-100. Polecam szczerze tego TDka, fun z gry IMO większy niż na T30. Jeśli tylko nie przeszkadza Ci jego ślimakowatość (silnik VI tieru, yeah!) i brak wieży.

1. Załoga:

I etap
dowódca: żarówka, naprawa
celowniczy: naprawa, kamuflaż
kierowca: hamowanie sprzęgłem, naprawa
ładowniczy: naprawa, kamuflaż

II etap
dowódca: BiA, żarówka, naprawa, kamuflaż
celowniczy: BiA, snajper, naprawa, kamuflaż
kierowca: BiA, czyścioszek, hamowanie sprzęgłem, naprawa
ładowniczy: BiA, bezpieczne magazynowanie, naprawa, kamuflaż

BiA – zamiast wentylacji
żarówka – podstawowa informacja na polu walki
naprawa – hm, no nie wiem po co…
czyścioszek – z racji braku gaśnicy
hamowanie sprzęgłem – parę dodatkowych stopni do obrotu ślimaczka zawsze się przyda
bezpieczne magazynowanie – dodatkowe HP do magazynu amunicji
zbrojmistrz – ta umiejętność może również się przydać, z racji tego iż często pada działo

2. Wyposażenie:
– optyka
– dosyłacz
– skrzynka narzędziowa/osłona HE

Po burzy mózgu, wybrałem jednak zestaw z osłoną HE.

Dlaczego optyka? Na początku założone miałem binokle. Jednakże po pewnym czasie zdałem sobie sprawę, iż swoim T95 cały czas jestem w ruchu, a to próbując nadążyć za rushem, czy też jadąc na scouta.
Jako, że zasięg widzenia jest bardzo przydatny w grze – jedyną sensowną opcją była zamiana lornetki na optykę, co też uczyniłem.
Dosyłacz nie wymaga komentarza.
Trzeci slot zależy od własnych upodobań:
– skrzynka narzędziowa – T95 i zdjęta gąska? Auć…
– osłona HE – może się przydać, jednakże zamula nasz pojazd jeszcze bardziej, a tyłek, czy bok tak czy siak arta przebije. Plusem jest redukcja obrażeń, aż o 50%
– siatka kamuflażowa – myślę, że umiejętność kamuflażu + kamuflaż wizualny w zupełności wystarczą
– ulepszony system celowania – myślę, że stockowy celownik nie jest zły
– wzmocnione resory – na początku radzę je założyć, albowiem działo w tym TDku jest najważniejsze. Potem spokojnie dobijamy exp na gąski.

3. Amunicja:
22 / 4 / 4

22 AP – podstawa
4 APCR – na twardzieli
4 HE – zbijanie capa, Waffentragery

4. Sprzęt eksploatacyjny:
– mała apteczka
– mały zestaw naprawczy
– duży zestaw naprawczy

Jeszcze ani razu T95 mi się nie zapalił, a +10% do szybkości naprawy przyda się w każdym meczu.

5. Kamuflaż wizualny
Bez dwóch zdań, konieczny!

__________

Przy grze T95 musicie bardzo uważać i kombinować tak, aby przeciwnik nie mógł Was łatwo objechać. Niestety prędkości osiągane przez T95 są makabryczne, tak więc grając nim musicie się pogodzić z pewnym stylem gry. Niedogodności te zrekompensowane są przez pancerz przedni, niski profil, dobry kamuflaż oraz przyzwoite działo. Tak więc:
– stoicie w bazie i staracie się osłaniać kolegów, jak na TDka przystało, np. południowy spawn Northwest
– w przypadku szturmu, np. obrona na Erlenbergu, cofacie się za most i spokojnie punktujecie tych co odważą się na przeprawę
– jedziecie na scouta np. „lasem” na Prokhoróvce (oczywiście musicie najpierw zwrócić uwagę na przeciwników, jeśli roi się tam od X tierów skupcie się raczej na supporcie)
– prowadzicie rush (bitwy IX tierowe) np. na Himmlu, czy też innych mordowniach

Pamiętajcie, iż mimo wszystko musicie myśleć o chowaniu brzuszka, a podczas wrogiego ostrzału powinniście się wiercić w miejscu, aby utrudnić celowanie we włazy, które są weakspotami.

Pod TYM linkiem możecie również dowiedzieć się jaka jest różnica pomiędzy T28, a T95 – żeby nie spojlerować – żadna! Ups…

__________

Przydatne? Podoba się? Na portal szukający tanich sensacji i rozdmuchujący małe problemy do niesamowitej sensacji, czy też literówek w newsach chyba nie jest źle, hrhrhr.

haters gonna hate

Zapraszam do dyskusji.

Tagged with →  

27 Responses to T95 – konfiguracja

  1. Habanina pisze:

    Przydatne, podoba się, jak na portal szukający tanich sensacji i rozdmuchujący małe problemy do niesamowitej sensacji, czy też literówek w newsach chyba nie jest źle.

  2. SirDax pisze:

    No ciekawy poradnik, może kiedyś skuszę się na ten czołg i zerknę tutaj.

  3. cebulaczek pisze:

    super jedynie co nie pasuje to ” czyścioszek” na kierowcy, wiedząc że kamuflaż jest liczony z średniej wszystkich załogantów, można sobie odpuścić czystość szczególnie że T95 zapala się prawie tylko strzałami prosto w dupsko, a jak już ktoś tam dotarł to bez pomocy się go nie pozbędziemy

  4. SlayerVesa pisze:

    „22 AP – podstawa
    4 HEAT – na twardzieli
    4 HE – zbijanie capa, Waffentragery”

    T95 nie ma HEATów tylko APCR.

  5. MrOmen pisze:

    O to właśnie pochwalę – od GW E100 „na szczała” spadł, dosłownie 2 minuty temu :D

  6. Anonim pisze:

    fsb183 zjadam je na sniadanie

  7. Powaga pisze:

    Z wieloma rzeczami się zgodzę, jednak dodam coś od siebie, bo wydaje mi się, że póki co opisujesz T95 w stockowej konfiguracji, bez działa 155mm (wnioskuję po tym, że o ile pamięć mnie nie myli, topowe działo na złocie miało APCR).
    155mm ładuje 15,44 bez BiA. 276 peny wystarcza praktycznie na wszystko poza „ogarniętym” dobrze ustawionymi HT 10tieru, to też zgodzę się, że 4-6 złotych pocisków wystarczy w zupełności. Na wafla i tak raczej nie załadujesz HE, bo przez te 15,5s wyspotowany WT pewnie dawno już wyparuje.
    T95 Zapala się zawsze od drugiego strzału w dupkę. Generalnie jak masz naprawę na 100% to zdjęte gąski wskakują po ok 5s, więc jeśli sytuacja tego nie wymaga nie warto marnować zestawu (często pada działo, czasem silnik). Woziłem gasnicę, ale zwykłą – automatu szkoda, bo zazwyczaj zapalisz się gdy nie ma już dla Ciebie żadnego ratunku. Naprawa, żarówa i hamowanie sprzęgłem to absolutna podstawa – bez tego nie wsiadać. Ze sprzętu dosyłacz i osłona podstawa, trzeci do wyboru, zależy co komu leży (ja woziłem wente, chociaż zamieniłbym ją dziś chyba na skrzynkę). Objechanie go wydaje się z pozoru banalne, ale tu można się grubo pomylić. Nawet ustawienie się bok w bok z T95 nie daje gwarancji przebicia. Lubi zbierać całą masę strzałów „z przebiciem, za 0” w boczny pancerz. Zadek dla noobów z autoaimem też nie do przebicia, bo stojąc za nim automat celuje w dach, który jest skątowany o jakieś 75stopni. (sam parę razy nabrałem się na to grając magazynkiem typu 13 90 czy 54E1 i po prostu rykoszetowałem)
    Nie zgodzę się z propozycją niezakładania osłony. Arta przebija Cie tylko trafiając w dach przy odpowiednich parametrach szczęścia i poziomu spomidorowienia strzelca, mogę zaryzykować twierdzenie, że penetruje Cię 5% strzałów art, czyli 95% zredukuje swój dmg na osłonie. Zdarzają się kwiatki typy IS4, E5 czy E100, które strzelają z odłamków… w Twój przód… za 30. Batarta w przód za 80 to normalka. Osłonę polecam z całego serca – najważniejszy element wyposażenia. Gdy zostaniesz wyspotowany na otwartej przestrzeni, czas jaki potrzebujesz na schowanie się za osłonę jest tak długi, że każda arta zdąży przeładować, przycelować i trafić. Po wyspotowaniu jesteś target one.. ważniejszym chyba nawet niż AMXy, lorki czy wafle – bo im krzywdę może zrobić każdy, Tobie już nie koniecznie.
    Największym błędem na T95 jest „stanie w bazie na starcie”, chyba że XVM pokazuje 15% szans na wygraną – wtedy wiadomo że wrogowie sami przyjadą. Jeśli nie obierzesz swojego kierunku już na starcie, to nie dojedziesz nigdzie – jesteś za wolny na gonienie swojego teamu. Czołg stworzony do przepychania miejsc, gdzie przepchnąć się nie da żadnym innym. Weakspoty tak małe, że z dalej niż 200m praktycznie nie możliwe do utrafienia. Gdyby miał prędkość jego następcy, byłby zdecydowanie OP, tak to jest „tylko” bardzo fajny. Kiedyś odkupie, jak zrobię nadprogramową załogę :)
    Się naprodukowałem, mam nadzieje, że autor artykułu nie obrazi się za uwagi. :)

    • DoM1N DoM1N pisze:

      Nie, spoko. Dyskusja i wymiana doświadczeń zawsze w cenie.
      Osłona HE miała o wiele większe znaczenie jak królowała arta, a 5 vs 5 art było normą.
      Obecnie bardzo rzadko spotykam się z ostrzałem wrogiej artylerii. Może także przez doświadczenie, odruchowo szukam schronienia. Generalnie moduły trzeba dobrać pod swój styl.
      Plusem jest to, że T95 ma osłonę XXL – 50% redukcji obrażeń.

  8. voytech WoT voytech WoT pisze:

    Pozwolę sobie zacytować samego siebie:

    Najbardziej specyficzny pojazd w grze. Nie ma drugiego takiego, który byłby do niego podobny. Najbardziej zbliżony jest T28, ale jednocześnie – różny.
    Jest to TD, jednak granie nim mocno odbiega od gry typowym niszczycielem czołgów.
    Zanim jednak go kupisz, MUSISZ mieć odpowiednią załogę:
    a) wszyscy muszą mieć Repairs na 100%
    b) kierowca musi mieć Clutch Braking na 100%
    c) dowódca musi mieć Sixth Sense na 100%
    I potraktuj powyższe bardzo serio. Bez spełnienia tych 3 warunków nawet się nie porywaj na T95, bo będziesz osłabieniem, a nie wzmocnieniem i będziesz się tylko frustrował.
    Mam na nim 64% zwycięstw i przeżywalność 58%, co oznacza z grubsza, że dopóki żyłem – wygrywaliśmy, a jak zginąłem – przegrywaliśmy.
    Trzy główne czynniki określają wartość bojową czołgu: siła ognia, opancerzenie i manewrowość.
    Siła ognia: tu jest bardzo dobrze. Działo wprawdzie nie jest celne, ale da się grać. Coś jak BL-10, chociaż BL-10 jest IMO bardziej wredne i złośliwe.
    Opancerzenie: rewelacja. Po prostu rewelacja. Jedziesz do przodu i nie zważasz na nic. Nie kątujesz, bo nie ma potrzeby. Po prostu jedziesz.
    Manewrowość: najgorsza w całej grze. Max to 13 km/h, pod górkę 4-5 km/h. Od czasu wprowadzenia fizyki istnieje możliwość pchania innych czołgów i czasami trafia się życzliwa dusza, która może was popchnąć. Można dzięki temu zyskać kilka km/h, zwłaszcza pod górę. Czasami warto o to poprosić innych graczy („push me pls”). To naprawdę pięta achillesowa T95 i przegrałem z jej powodu sporo bitew. A to bo nie zdążyłem dojechać/wrócić do bazy, a to bo nie zdążyłem się schować przed artylerią.
    Jak grać?
    Cóż, siedzenie w krzakach jak jakiś onanista i czekanie na okazję, by strzelić jest marnowaniem potencjału T95. Nie tędy droga. Musisz się ruszać, i to ruszać od początku bitwy, bo czasu masz mało, a prędkość sprawia, że jesteś raczej nieruchomością.
    Jeśli masz wątpliwości co zrobić, zapiętaj sobie i zawsze miej to w pamięci, do czego ten czołg został stworzony. Do przełamywania umocnień. W WoT jego rola jest identyczna. Jeśli gdzieś front utknął, ryjesz się jako pierwszy (informując drużynę by usunęli ci się z drogi) i prowadzisz atak. Jesteś na tyle niski, że mogą chować się z tyłu i strzelać ponad tobą. A ty – jedziesz, przyjmując na swój fantastyczny pancerz niezliczoną ilość pocisków, dostajesz Steel Walla, a po bitwie wydajesz na naprawę 600 (sześćset!) kredytów na gąski. Tym czołgiem bez problemu się zarabia!
    Masz też oczywiście weakspoty. Pierwszy to dolna krawędź kadłuba, drugi to wieżyczki na kadłubie (zwłaszcza ta bez ramy). Dlatego, gdy widzisz, że w ciebie celują z bliska, ruszasz się szybko lewo/prawo by im utrudnić celowanie. Możesz odbić pocisk z dowolnego działa, nawet z TD 10 tieru. Z daleka jesteś bezpieczny – nie trafią w weakspot, chyba, że przypadkiem. Tak samo nie obawiasz się wyjeżdżania zza rogu. Nic nie kombinujesz – po prostu wyjeżdżasz pod kątem ok. 45 stopni i wszystko się od ciebie odbije. Albo zerwie gąskę.
    No właśnie. W żadnym innym czołgu nie będziesz miał tak często zrywanych gąsiennic jak w T95 właśnie. Dlatego naprawa na 100% u całej załogi jest absolutną koniecznością.
    Niestety, ze względu na swoją manewrowość i pozostałe cechy, jesteś celem numer 2 dla wrogiej artylerii (zaraz po własnej arty). Nic na to nie poradzisz, żyj z tym.
    Nie licz również na Top Guna. Na kilkaset bitew, jakie rozegrałem w T95, udało mi się go zdobyć dwa razy. DWA RAZY! Wynika to z tego, że zanim dojechałem na linię frontu, bitwa już trwała kilka ładnych minut, a po drugie z niesamowitego Fear Factora, jaki ma T95. Prawie wszyscy przeciwnicy na twój widok uciekają w popłochu, a jeśli tego nie robią, to za chwilę so martwi. Na początku może to i śmieszne, ale po dłuższym czasie staje się frustrujące, gdy zamiast z tobą walczyć, podkulają ogon pod siebie i chodu. Żyj z tym.
    Scoutem też oczywiście nie zostaniesz. Jesteś na to za wolny. Żyj z tym.
    W walce 1:1 jesteś w stanie pokonać każdy czołg w grze. Uważaj jednak, każdy czołg, jaki spotkasz, jest również w stanie pokonać ciebie! Obejrzyj film w sekcji o Leopardzie.
    Usłyszałem kiedyś opinię, że T95 jest zbyt wolny by być przydatny w ataku, a jak już dochodzi do sytuacji, że jest przydatny w obronie to jest za późno, bo bitwa jest już przegrana. Cóż… coś w tym jest, ale wyłącznie w specyficznych sytuacjach.
    Co robić na poszczególnych mapach?
    Airfield – wybierasz sobie lewo lub prawo i przesz do przodu.
    El Halluf – tu niestety kampisz, osłaniając swoich
    Erlenberg – od lewej jedziesz na zamek, od prawej na górę, kampisz
    Fisherman’s Bay – jedziesz do miasta i prowadzisz atak
    Karelia – jedziesz za górę i prowadzisz atak
    Malinovka – jedziesz pod kościół / do lasu pod wzgórzem
    Murovanka – od lewej – góra, lub za górą, od prawej – las lub góra
    Prokhorovka – droga na zachodzie
    Redshire – kampisz
    Sand River – kampisz na górce w bazie
    Serene Coast – dowolność
    South Coast – kampisz przy bazie
    Steppes – kampisz przy bazie lub atakujesz wschodem
    Westfield – najgorsza mapa dla T95(!). Bardzo rzadko uda ci się dojechać do kryjówki, przeważnie cię wyspotują i dostaniesz dary od artylerii
    Himmelsdorf – rządzisz! atakujesz
    Abbey – kampisz w bazie, ew. bronisz wąwozu na wschodzie
    Arctic Region – Fool’s Corner jest dla ciebie stworzony
    Cliff – pilnujesz / atakujesz kolumny 0
    Ensk – rządzisz! atakujesz
    Fjords – byle nie na wschód
    Lakeville – bronisz / atakujesz doliny
    Live Oaks – kampisz
    Highway – kampisz
    Mines – wszędzie byle nie na wzgórze (he, he) ani nie na wyspę
    Mountain Pass – most!
    Ruinberg – rządzisz! atakujesz miastem
    Port – rządzisz! atakujesz
    Siegfried Line – rządzisz! atakujesz miastem
    Widepark – rządzisz! atakujesz pod mostem
    A jeśli będziesz miał szczęście i nie będzie artylerii? Hulaj dusza, piekła nie ma! Zawsze chciałem trafić na Malinovkę bez artylerii i po prostu pojechać środkiem pola, ale niestety, MM nigdy mi tego nie umożliwił :-(
    Ekwipunek:
    Rammer, Binocular Telescope, Toolbox / Spall Liner.
    Umiejętności:
    Kamuflażem się nie przejmuj zbytnio. Masz – fajnie, nie masz – nie ma problemu. Umiejętności NIEZBĘDNE do grania T95 podałem na początku. Reszta wg. uznania.
    No dobra, a po co w ogóle taki elaborat? Bo T95 jest naprawdę bardzo dobrym, bardzo przydatnym i sprawiającym wiele radośći pojazdem. Gorąco polecam!
    I pamiętaj: T95 został zaprojektowany do przełamywania umocnień. Tak masz nim grać.
    Ocena: 5 (nie dam 6, ze względu na katastrofalną mobilność)

  9. ??? pisze:

    DoM1N już tak przyraszowałeś T95 na Malinóvce? :D

  10. Kazek Kazek pisze:

    Ja polecałbym na samym początku zamontowanie drążków możemy założyć 120mm i kilka innych dupereli i możemy spokojnie grać kiedy mm nam sprzyja(sam podczas 1 bitwy zdobyłem specjalistę) polecam też instalację bardzo dużej osłony arta lubi ten czołg i to bardzo a jak uprze się na Ciebie arta BC to o spokojnej grze możemy zapomnieć. Dobra rada ten czołg to jeżdżąca tarcza pozwalaj swoim sojusznikom chować się za tobą a może oni ochronią Cię przed medami. Dużym plusem tego czołgu jest pancerz z przodu i niska sylwetka.

  11. kjagger pisze:

    Nareszcie coś innego niż bugi, faile i wzajemne hejty:D:D
    Super:D

  12. borowik13 pisze:

    Kochałem T95. Jednak sprzedałem go po wprowadzeniu gold ammo. Dalej odbijał super ale to już jednak nie to samo :( Załoga poszła na T110E3, który według mnie ma pancerz gorszy. Gra T95 była jedną z najlepszych rzeczy jaka mnie spotkała w WoT. Ludzie nie umieją do niego strzelać. Przez co robi się rzeczy niesamowite. Było też sporo zabawy jak miałem rannego kierowcę i zniszczony silnik :D Próbowałem wjechać pod drobną górkę (typu Kopalnie) i nie dało się. Jakiś is-8 mnie popychał, a potem się cofał i śmiał jak zjeżdżam ^^. Widziałem też T95 jadącego przez pole Malinówki … tyłem :D Tak, zakończył z stalową ścianą :D

  13. Anonim pisze:

    Zastanawia mnie opinia o t95 jakoby był niezniszczalny. Fakt, nigdy go nie miałem, ale widząc t95 w odległości 300 m lub bliżej poprostu celuje w weak spoty i przebijam. Albo mam farta albo ludzie nie potrafią strzelać.

  14. maciej pisze:

    To jest najlepszy TD w grze, bardzo miło se go wspominam, potecjalny otrzymany DMG na poziomie 10 000 to standard w tym czołgu. jak masz ochote to chetnie polatam swoja E3 z T95, Lepszego połączenia chyba nie ma, no moze jeszcze jakis med by sie przydał to obrony naszych boczków:)
    pozdrawiam

  15. Barternator pisze:

    Zgodze sie ze stwierdzeniem , ze to najlepszy TD w grze. Fun z gry niewyobralazny :) Sam juz doczekac sie nie moge az go odkupie.

Dodaj komentarz