Było o skillach, zatem teraz weźmy na tapetę sprzęt eksploatacyjny wykorzystywany w naszych pojazdach.

1. Standard
Do niedawna sprawa była prosta. Zestaw standardowy do każdego czołgu składał się z małej apteczki, małego zestawu naprawczego i gaśnicy.

Dla skillozordów uwaga: zestaw naprawczy pod „5”, aby jak najszybciej naprawić zdjęte gąski w podbramkowych sytuacjach.

1.1 Jedynym płynnym zestawem jest tutaj gaśnica i pierwszą logiczną alternatywą jest jej wymiana na gaśnicę automatyczną.

Koszt jest co prawda większy, ale powiedzmy sobie szczerze, jak często wykorzystywana jest gaśnica? Raz na 50 meczy? Oczywiście od każdej reguły są wyjątki i pomińmy tutaj pojazdy, które zapalają się od byle draśnięcia.
Gaśnica automatyczna nie dość, że aktywuje się 500ms po zapaleniu się pojazdu, daje nam dodatkowy bonus w postaci -10% szansy na zapalenie.
Czyli jeśli pojazd ma 20% szansy na pożar, automatyczna gaśnica obniża go do poziomu 18%.

Na niskich tierach nie ma sensu inwestowania w automatyczną gaśnicę, ale od V tieru wzwyż warto ją mieć na stanie i nie martwić się o gorączkowe szukanie klawisza odpowiedzialnego za aktywację gaśnicy w przypadku wystąpienia pożaru.

2. Czas na zmianę myślenia!
Załóżmy, że mamy na wyposażeniu gaśnicę i… No i co, no właśnie przez te 50 meczy jest ona praktycznie bezużyteczna. Chyba raz na 50 meczy możemy sobie bezkarnie spłonąć, czyż nie? ^^
Pech to pech, tak samo jak strzał w ammo rack (pozdrawiam użytkowników T-44). Rozpatrzmy więc korzyści płynące ze stosowania innego sprzętu eksploatacyjnego.

2.1 Więcej mocy
Często na pojazdach RU zakładałem podkręcony regulator silnika.

Patrząc na to z perspektywy czasu – nie warto w niego inwestować. Poza dodatkową mocą +10% (nie dodaje on bonusu do prędkości!), z każdą sekundą redukuje on HP silnika, aż w końcu go uszkadza.
Część graczy zapewne nie wie, ale kupujemy go tylko raz – nie zużywa się on co mecz. Raz kupiony jest stale na pojeździe (3.000s).

2.2 Drugą opcją jest paliwo dające bonus +5% do mocy silnika.

Nie dość, iż jest to opcja droższa, bo kosztująca 5.000 srebra to prawdę mówiąc niewiele daje.

2.3 To może benzynka 105’cio oktanowa?

Niieee, za 20.000s jest o wiele ciekawszy wybór, nie traćmy tyle sreberek na +10% do przyśpieszenia.

3. Zapychamy trzeci slot
Mamy tutaj dwa wyjścia, jedno dla tych co nie martwią się już o kredyty, drugie dla tych średnio zamożnych.

3.1 Opcja dla niezależnych finansowo graczy oraz prem tanków to oczywiście czekoladki/kawa/sajgonki itp.

+10% do umiejętności załogi robi różnicę. I jeśli bardziej zależy Wam na wygrywaniu, a nie zarabianiu – jest to opcja warta rozważenia.

3.2 Drugi wariant to duże zestawy, do niedawna dostępne tylko i wyłącznie za golda, czyli duża apteczka i duży zestaw naprawczy.

Duża apteczka daje nam pasywny bonus +15% do odporności na zranienie załogi, jednocześnie po aktywacji pozwala uleczyć wszystkich załogantów.
Duży zestaw naprawszy daje nam pasywny bonus +10% do szybkości naprawy (skrzynka naprawcza daje nam 25%).

Podsumowanie
I co wy na to? Wrzucamy na trzeci slot, albo dużą apteczkę, albo duży zestaw naprawczy i cieszymy się pasywnym bonusem, jednocześnie nie zużywając danego zestawu (nie płacąc).

IMHO lepszym wyborem byłby duży zestaw naprawczy, ale wybór należy do Was.
Dodatkową zaletą byłoby też to, iż otwieramy sobie możliwość ponownej naprawy modułów w krytycznych sytuacjach. Na pewno nie raz zdarzył się nam uszkodzony ammo rack, który po naprawieniu ponownie padał. Sprawa może być o tyle istotna, że będzie miała wpływ na przechylenie szali zwycięstwa, pal licho te 20.000 w plecy.

Zapraszam do testowania i wyrażenia swoich opinii.

DoM1N

Tagged with →  

7 Responses to sprzęt eksploatacyjny

  1. szafix pisze:

    Jako radosny użytkownik T-44 czuję sie pozdrowiony – nie jest tak źle z ammorackiem. Nie gorzej na pewno niz na centurionie (choć zazwyczaj kadłub mamy ukryty – ale jak cos trafi to ammorack zawsze pada), czy na T69 (tutaj ammorack pada w każdej bitwie).

    Wożę prem apteczkę i gaśnicę na 9tych tierach. Na reszcie się IMHO nie kalkuluje. Warto zrobić zapas tychże póki są w promocji po 10k.

  2. Vdr pisze:

    Ja na T34 na przykład w ogóle nie wożę gaśnicy. Wolę paliwo, które pomaga przy podjazdach i kręceniu wieżą. Coli nie wkładam bo jednak jest troszkę za droga, a na T34 głównie gram dla zarobku :]

    • thorn pisze:

      To kompletnie bez sensu zmarnowany slot. T34 na podjazdach ledwo jedzie, więżą też słabo kręci więc ten bonus z paliwa jest bardzo mały. Takie paliwo byłoby przydatne na mobilnym czołgu a nie na T34. Na czołg ze znikomym cammo chcesz brać siatkę maskującą bo ma słabe cammo? Nie, bo prawie nic nie zyskasz, cammo bierze się żeby jeszcze bardziej polepszyć kamuflaż na czołgu który ma je duże. Tak samo nie bierze się optyki na czołg który ma 310m view range. Pomyśl trochę o tym. Biorąc paliwo zyskujesz niewiele, a gdy zostaniesz podpalony tracisz strasznie dużo!
      Fakt, cola trochę droga ale czy na jakichś innych czołgach jej używasz?

  3. wittib pisze:

    wstyd się przyznać, ale w sumie to zapomniałem o czymś takim jak sprzęt eksploatacyjny.. (wędzie dawałem to samo czyli skrzynka, apteczka i gaśnica – klasyk), po tym artykule zastanowię się jeszcze raz co brać ze sobą na bitwę ;)

  4. Atreyu_ pisze:

    Na scoutach wożę:

    1. Repair kit – gąski czasem naprawić trzeba. W większości przypadków mały, czasem duży ze względu na bonus,
    2. Benzyna – na scoutach potrzebna, na niskotierowych 105, na wysokotierowych 110.
    3. Czekolada/Kawa itd. – +10% do umiejętności, to +5% do zasięgu spottowania, przyśpieszenia, prędkości obrotu.

    Gaśnice na scoutach kompletnie zbędne. Apteczek też nie wożę – bez pancerza i ze śmieszną pulą hp grając na wysokich tierach rzadko kiedy padnie np. ładowniczy zanim nas zmasakrują, a bonusy wynikające z benzyny i consumbla dodającego % do załogi na scoutach dają wymierne korzyści. +10% do mocy silnika i +10% do umiejętności kierowcy [co przekłada się na ~5% jak chodzi o osiągi] – na czołgach gdzie główną siłą jest spot i prędkość, a nie działo i pancerz – to bardzo dużo.

  5. 1. Duża gaśnica wożę ją an każdym czołgu. Gram Niemcami którzy mają od początku mega nerfa z silnikiem z przodu (to wymysł WG bo silnik Niemieckie czołgi miał z tyłu a z przodu przekładnie) wiec pasywny bonus i automatyczne gaszeni przydaje się.
    2. Duża apteczka i duży zestaw wożę na wszystkich +7 lvl. W czasach snajperskich Rusków i TD-party gdy byle strzał bierze 2-3 moduły i załoganta nie ma wyboru
    3. Czekolada, na arcie bardzo przydatna poza skróceniem ładowania o 1-2 s poprawi celność i skupianie.

    4. Benzyna, kiedyś woziłem na PZ II i dawał sporo, teraz nie stosuje bo szkoda slota z gaśnicy.

  6. Roophert pisze:

    Do tej pory woziłem standard… teraz mam wątpliwości… wielkie dzięki Dom1n :P

Dodaj komentarz