Rok 2018 już się zbliża ku końcowi, tak więc postanowiłem w ramach swoistego podsumowania poprosić kilka osób o pomoc. Zadanie było proste – polegało na dokończeniu dwóch zdań, wskazując najmocniejsze i najsłabsze punkty tego co działo się w mijającym roku. Jak zobaczycie w tym wpisie – udało mi się zaciągnąć do pomocy niemałą ilość ludzi, którym bardzo serdecznie dziękuję za pomoc!

Dodatkowo przyjmijcie nasze najszczersze życzenia noworoczne. Niech nowy rok przyniesie nam, graczom Świata Zbiorników samych usprawnień, tylko korzystnego RNG, więcej balansu i poprawy MM. Niechaj z wami grają sami pro gracze w drużynie, niech bitwy kończą się wynikami 15:14, a Kołobanov, Bohaterzy Rosieni, Pool czy choćby Radley-Walthers będą dowodami na wasze poświęcenie w bitwie. Do siego!


Mam nadzieję, że uda się was też wciągnąć do zabawy – dajcie znać w komentarzach co według was w 2018 roku było najlepsze/najgorsze w World of Tanks!

 

Community Contributorzy:

_Patrol:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… twórcy gry walczą cały czas z cziterami.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… twórcy gry nie wiedzą, który mod powinien być dozwolony, a który zakazany. Przykładowo mod naprawiający różne moduły po naciśnięciu jednego klawisza powinien być zabroniony ponieważ makra w wot są zakazane. Niestety WG o tym zapomniało, a szkoda.

DED87:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… mapy HD.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… mało interesujący tryb na Halloween.

XanderP:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… mogłem poznać wielu nowych znajomych – CC oraz pracowników WG, szczególnie Harkonena – który był na mojej „liście osób z internetu, które muszę poznać”.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… przyłapanie jednego z CC na używaniu cheatów, bez wyciągania konsekwencji wobec niego.

Mailand:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… nowy silnik graficzny 1.0.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… sprzedaż starych, rzadkich czołgów premium po raz kolejny.

SaltyJedi:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… wprowadznie silnika Encore. Dzięki niemu gra, w którą kocham grać stała się graficznie niesamowita, sprawiając że chcę wracać po więcej!

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… maraton Intela. Nie tyle ze względu na potencjalne wykorzystanie botów, ale za propagowanie niezdrowego gamingu – maraton zachęcał do bezczynnych, wielogodzinnych sesji.

BarulaTank:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… bo serwery nadal działają!

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… wielokrotna sprzedaż Mutanta, którego „nigdy, przenigdy nie zdobędziecie i nie będzie można go zdobyć po premierze” – jak to powiedział Wiktor Kisłyj.

ChudyChudziutki:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… odbył się warszawski event w Muzeum Wojska Polskiego. Fajnie było się spotkać z graczami, CC oraz pracownikami WG. Do tego nie można przejść obojętnie obok wprowadzenia silnika Encore i polskiego drzewka technologicznego.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… granie na VIII tierach, szczególnie w plutonach. Gra zespołowa, w której masz multum czołgów premium tego tieru dzięki czemu każdy znajdzie coś pod swoje preferencje. Ale odechciewa się grać, bo nawet jeżdżąc czołgami uznawanymi powszechnie za OP – albo nie zarobisz, albo mało zrobisz. Do tego dodam tylko paskudne czołgi, skórki i malowania – Ragnarok, Alpine Tiger czy malowania Uskrzydlonego Husarza czy innych malunków, które nigdy nie widziały prawdziwego pola bitwy.

ZeFeKa:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… zmieniono silnik graficzny, dodano nowe nacje i sezon misji osobistych. 

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… postępujący powercreep, przesadzanie z grubością pancerza, szczególnie w wersji 9.22. Wszystko to w wyniku ewidentnego braku balansu. 

REYS:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo…  WoT cały czas się rozwija, największym wydażeniem było wprowadzenie nowej grafiki (patch 1.0).

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… cieżko stwierdzić(troche tego jest)-trochę irytuje mnie wypuszczanie co rusz nowych premek. NIedługo to będzie World of Prem Tanks.

Nikitaq:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… udostępniono wersję 1.0, a nowa grafika i silnik zmieniły grę kompletnie. Naprawdę, to jak nowe doświadczenie dla doświadczonych graczy, takich jak ja.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… duża liczba ludzi chcący skupić na sobie uwagę i oprzeć swoją karierę o produkowanie materiałów pełnych jadu w kierunku WG (tłumacząc to jako swoją „opinię”) – bo to oni są „tymi złymi”. Nie mówię, żeby nie kwestionować – po prostu nie można walczyć o zasięgi tanimi chwytami, ludzie łatwo cię przejrzą.

Forcellrus:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… zmiany graficzne wersji 1.0 i implementacja silnika Encore była sukcesem, ponieważ zoptymalizowała grę i poprawiła jej wygląd w tym samym czasie. Mimo, że ta aktualizacja była raczej kosmetyczną ze swojej natury – była naprawdę potrzebna i kluczowa dla przyszłości gry.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… wprowadzenie Objecta 268 v4. Według mnie jest najgorszym pomyłką balansu, jaką widziałem od lat. Szczególnie biorąc pod uwagę odpowiedź społeczności i ekstremalnie opóźnioną reakcję WG. Mam nadzieję, że w przyszłym roku czas reakcji na takie problemy ulegnie poprawie, bo jest jeszcze kilka czołgów które obecnie słyną ze swojej siły na polu bitwy.

DoM1N:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… w końcu ta gra brzmi i wygląda, tak jak powinna wyglądać kilka lat temu – lepiej późno, niż wcale. Ponadto mnogość ofert specjalnych i możliwych eventów poraża mnie, jako weterana emeryta WoT – kiedyś wyrobienie załogi z czterema umiejętnościami to było coś. Tymczasem obecnie eventy 3x PD dla załogi, boostery i inne dopalacze pozwalają dość szybko wyszkolić załogę, czy też osiągnąć inne cele. No i nie zapominajmy o polskiej nacji (bez sowieckich klonów!!1!), którą szczuto polską społeczność od bardzo dawna. Podsumowując: TAK, rok 2018 był rokiem udanym dla World of Tanks.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… monetyzacja ruchu. Nie bronię tutaj zarobku WG, bo to jest… normalne, ale wprowadzanie coraz to nowszych premek VIII tieru działa raczej na szkodę społeczności, nie wspominając o zjawisku power creepu, które gnębi starsze pojazdy. WG powinno się tutaj raczej skupić na pozyskaniu kapitału z kont premium i innych elementów dostępnych za pieniądze (skórki, boostery). Ponadto wprowadzanie ujoskórek w ziemniaki, mandarynki, czy też kody kreskowe ma się nijak do charakteru gry traktującej o czołgach. Dość groźnym posunięciem jest także wprowadzanie czołgów stricte sci-fi, chodzi tutaj np. o KV-2 Ragnarok, który nijak ma się do gry która dawno temu aspirowała do miana pseudo symulatora IIWŚ, a skończyła na arcade IIWŚ, a teraz może spokojnie aspirować do gry sci-fi arcade 40.000WŚ. Mam nadzieję, że WoT na PC nie stanie się takim gniotem jak wersja konsolowa, która chyba jest „mokrym snem” WG na PC.
Ubolewam także nad tym, że z dość prostej gry – jak to twórcy się kiedyś chwalili „kamień, papier, nożyczki” – zrobiono taki koktajl pancerny w którym cechy charakterystyczne danej nacji uległy zatraceniu, a sama zawartość stała się miałka.

Krótkoterminowo zmiany w 2018 mogą zachwycić, natomiast zawartość którą WG wrzuciło w 2018 do gry już nie tak szybko da się naprawić. Mam nadzieję, iż rok 2019 będzie rokiem  w którym otrzymamy satysfakcjonujący MM i mniej pazerności WG.

NewMulti2k:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… Gra po latach w końcu nabrała zupełnie nowych barw, dzięki wprowadzeniu grafiki HD oraz implementacji polskiego drzewka technologicznego.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… kolejne OP premki i wprowadzenie nowego matchmakera, który skutecznie utrudnia zarabianie na 8 poziomach.

Cigulipaf:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… dodano nieco nowej zawartości, takiej jak polskie i włoskie czołgi. Byłem podekscytowany na wieść o nowych czołgach, bo w końcu dodali coś innego dla graczy – włoski system ładowania, czy polskie czołgi posiadające dobry pancerz i opuszczanie działa. WoT 1.0 i tryb „Linia Frontu” też są warte wspomnienia, były bardzo dobre. Poza tym należy też docenić wzmocnienie czołgów z preferencyjnym MM – zawsze myślę o tym jako o przeprosinach od WG „wiemy że jest problem i naprawimy go”. A to w sumie początek – zobaczcie co obiecali na rok 2019!

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… niszczyciele matchmakingu, takie jak Object 268 v4. Do tego stopnia go znienawidziłem, że wiosną zrobiłem sobie przerwę od WoT. W tym roku niemożliwe było granie czołgami premium VIII poziomu, bo kiedykolwiek nie wchodziłem do bitwy widziałem tylko czołgi wyższych tierów. Chcąc zarobić kredyty – tylko je tracę, ponieważ muszę używać amunicji premium żeby spenetrować przeciwnika wyższego tieru. Chcę by wróciły „dobre czasy”, a nie żeby nastąpiła „złota era”. Jako gracz, i jako CC oczekuję od WG szybkiego naprawienia MM.

Zurugula:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… Pojawiła się w nim Linia Frontu! Powiew świeżości, świetna zabawa, większa dynamika. Koniec nastawienia tylko i wyłącznie na wygrywanie, bo nawet dobrze zagrana przegrana dawała mnóstwo frajdy.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… Brak WGL. Niestety, esport jest dzisiaj tym, co sprawia, że tytuły tego typu żyją. Tutaj parcie WG na grę 15vs15 wbrew opiniom społeczności i samych zawodowych graczy, oraz ta długa przerwa w jakichkolwiek rozgrywkach esportowych niszczą ogromną gałąź promocji i opcję na popularyzację gry.

Hetzenauer:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… gra ciągle jest aktywna i ma wsparcie społeczności.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… WG wciąż nie wróciło do swoich korzeni i nie może powstrzymać powercreep’u, proponując jednocześnie coraz gorsze pomysły.

PaPaPawian:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo..nareszcie pojawiają się nowe mapy a aktualne są przebudowywane dla lepszego balansu i robią to raz na parę miesięcy a nie raz w roku.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… zastój, a raczej zrezygnowanie z esportu.

Orzanel

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… rok 2018 wcale nie był udany, WG dodało tonę czołgów premium, niektóre z nich były OP, dodano zepsute czołgi takie jak Object 268 v4, tragiczne mapy… w zasadzie dodawano nową zawartość nie troszcząc się o jej jakość. 

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… nie wiem co było najgorsze, ale cały rok był dla mnie jednym wielkim skokiem na kasę bez okazywania żadnego szacunku dla graczy.

KamilEater

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… nareszcie dostaliśmy polskie czołgi i aktualizacje grafiki.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… absolutny brak turniejów esportowych (nie licząc tego na WG Feście to nie było żadnego eventu offline, czy nawet opłacalnego turnieju online).

Bin4r_D3vil

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… Bardzo podobała mi się mnogość wydarzeń, ofert specjalnych i nagród, jaką obdarowało nas WG w tym roku. Myślę, że nikt nie spodziewał się trzech maratonów na czołg premium VIII tieru i zasłużonej nagrody dla Weteranów. Ponadto pojawiło się dużo nowej zawartości: od całkowicie przerobionego silnika gry, map w jakości HD oraz nowej ścieżki dźwiękowej, po wprowadzenie długo wyczekiwanej polskiej linii czołgów oraz lokacji z polskim akcentem.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… przenudny tryb Halloweenowy i nazbyt bezczelną monetyzację gry.

Vdr

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… po tylu latach w końcu doczekaliśmy się polskiego drzewka. A najlepsze jest to, że nie są to klony radzieckich maszyn.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… zmiany, które spowodowały odpływ graczy z World of Tanks. Kulejący matchmaking, wprowadzanie przesadzonych czołgów premium i próba zbyt szybkiego zarobku ze strony WG.

Hallack

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… wprowadzono bardzo dużo nowości – polskie czołgi, zupełnie nową grafikę – dzięki której gra wygląda współcześnie – a także całą grupę nowych interesujących (czasami) maszyn.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… maleńka mikrołatka która rozwaliła nowy świetnie działający matchmaking. Nowy MM – którego założenia są bardzo fajne – funkcjonował pięknie przez pierwsze dni – później niestety coś zmieniono – i do dzisiaj tego nie naprawiono

WG Staff:

Ph3lan:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… udało się zaktualizować grę do nowogo silnika enCore wraz z aktualizacją 1.0. Dodatkowo kompletnie zreorganizowaliśmy sposób pracy nad WoTem w paryskim biurze, co pozwoliło na wprowadzanie wielu usprawnień w 2018 roku (takich jak na przykład nasza częstsza obecność na naszych kanałach), ale to tak naprawdę zaowocuje w 2019.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… z punktu widzenia społeczności, fakt że bardzo dużo pozytywnych zmian które wprowadziliśmy, wprowadziliśmy je za kulisami i nie są jeszcze w pełni widoczne dla społczeności graczy. Zmienimy to w 2019 roku.

Znani:

KaaT:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… Rok 2018 to naprawdę udany rok dla graczy World of Tanks, zdecydowanie najbogatsza zawartość jaka kiedykolwiek została wprowadzona do gry w jednym roku. Mogę tutaj ustosunkować się w dwóch płaszczyznach: Pierwsza globalna, w której otrzymaliśmy długo wyczekiwane mapy HD, nowy silnik gry, drugą iterację misji osobistych, mieliśmy okazję powalczyć w trzech maratonach, w których najwytrwalsi otrzymali zupełnie za darmo trzy pojazdy premium VIII poziomu oraz wiele innych pomniejszych usprawnień. Druga ojczysta, w której My Polacy otrzymaliśmy długo wyczekiwane drzewko polskie i to nie byle jakie! Większość osób przewidywała klony radzieckich pojazdów, a tutaj niespodzianka – nic z tych rzeczy.. Z polskiej nacji możemy być dumni, są to pojazdy nietuzinkowe, mające swój charakter i siłę. 

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… Niestety rok 2018 to również wpadki WG i ciągłe zmaganie się z błędami klienta gry. Chodź największym problemem dotykającym mnie osobiście jest ciągła obecność trzech artylerii w bitwie. Szkoda, że deweloper nie widzi problemu i nie słucha ciągłego narzekania graczy na ten typ pojazdów, a wystarczyłoby ograniczyć liczbę artylerii do jednej na bitwę. Drugim utrapieniem jest dziwna (moim zdaniem) tendencja do próby wzbogacenia się WG kosztem pojazdów noszących miano „legend” – coraz to częściej w sklepie premium, loot boxach czy też w kalendarzu adwentowym możemy spotkać E25, Defendera, czy chociażby M6A2E1, który miał być pojazdem iście unikatowym – podziękowaniem dla graczy, którzy zdecydowali się zapłacić za najdroższą przedpremierową paczkę gry. Niestety WG nie jest wiarygodne w tym co „mówi” i niestety w roku mijającym, również nie było…

MrOmen:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… Wargaming dał radę stworzyć technologię, dzięki której gra wygląda jak tytuł z górnej półki, jednocześnie niewiele podnosząc wymagania sprzętowe. Grafika nie jest w grach najważniejsza, ale z pewnością cieszy oko i pozwala bardziej wczuć się w klimat rozgrywki.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… fakt, że wraz ze zmianami graficznymi i optymalizacją poszedł szereg totalnie bezmyślnych i kretyńskich zmian, chociażby map. WG rok w rok kontynuuje tradycję totalnego olewania tematów, które najbardziej bolą graczy. Całe długie miesiące potrzebne na dostrzeżenie, że są palące problemy to zdecydowanie za długo. No i wprowadzenie IS-3A na zakończenie roku to już absolutna wisienka na torcie zachłanności i głupoty WG.

Dyaebl:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… wprowadzili poprawioną grafikę i polską nację.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… rebalans MM, bo teraz praktycznie nie da się grać komfortowo tierami 8. Wprowadzanie hurtowo nowych pojazdów premium 8 tieru, które często są za mocne i można je już podpinać pod P2W.

Turok:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… wszedł nowy silnik graficzny.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… próba majstrowania przy MM.

Grzechu40:

Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… rok 2018 był udany przez wiele rzeczy ale głównie przez nową formę graficzną oraz polskie drzewko.

Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to…Match Making robili w 2018? Jeśli tak to zdecydowanie on, jeśli nie to najgorsze było wprowadzanie niezbalansowanych maszyn choćby takich jak ob 268-4. Nieźle zaburzały rozgrywki.

55 Responses to World of Tanks: rok 2018 okiem społeczności

  1. martinez387 pisze:

    Ciekawy jest MM. Ósemki narzekają , że grają na dziesiątkach, szóstki narzekają, że grają na ósemkach (sam to widzę jak gram T-34-85M – 1 bitwa na 10 na topie), przed chwilą grałem siódemką – na 12 bitew jedna na topie.
    Rodzi się uzasadnione pytanie – kto w takim razie gra na topie, skoro większość grających ma na topie jedn bitwę na 10. Przecież nie ma top 1, jest top 3, więc nawet gdyby na topie były tylko top 3, to minimum 1 bitwa na 5 powinna być na topie (nie mówiąc już o top 5, czy tym bardziej top 15 , które są częściej niż top 3 ) – a nie jest. Oczywiście to takie tam liczenie na kolanie, ale jak to mawia pewien polskojęzyczny dziennikarz z USA – to się nie dodaje. 🙂
    Pozornie wygląda to tak, jakby ilość pojazdów tierów wyższych był zbliżona do ilości pojazdów tierów niższych, co moim zdaniem jest wnioskiem absurdalnym i nie ma pokrycia w oficjalnych statystykach WG.

    • Vdr pisze:

      Matematyka. Przy schemacie 3/5/7 – te topowe 3 czołgi stanowią tylko 20% wszystkich pojazdów biorących udział w bitwach. Dlatego masz tak małą szansę na trafienie czołgiem do bitwy jako top tier. Jeśli jest natomiast za dużo czołgów oczekujących na swoją grę na top tierze, to MM tworzy bitwy z samymi VIII i X, ale jest ich i tak bardzo mało.

      • martinez387 pisze:

        @Vdr Rozumiem, że im mniej jest czołgów z dużą wagą tym, teoretycznie więcej dorzuca się do nich „maluchów”, których jest więcej. I to brzmi dobrze. Jednak…. VIII tiery (w zgodzie z tymi danymi) bardzo rzadko grają na topie , tyle, że z kolei ja, grając VI-tierem, spokojnie 40-50% bitew mam na VIII-kach. VI-tierów jest przecież sporo, a więc, nawet biorąc pod uwagę, że system 3/5/7 „łyka” ponad dwa razy więcej VI niż VIII-ek, to i tak bitew , gdzie ósemki są na topie, powinno być niemało i powinno się to odczuwać, a tymczasem opinie graczy i statystyki temu przeczą. Dla mnie ta rozbieżność między masą bitew na VIII-kach, które gram moją VI-ką, a tym, jak rzadko ósemki mogą sobie postrzelać do takich VI-ek jak moja, stanowi poważny dysonans poznawczy, Średnio tłumaczy mi ten fakt „zasysanie” przez MM : 2 1/3 raza większe na dole niż na górze. Ale może źle to rozumiem.
        Przy okazji gratuluję niezwykłego spokoju i opanowania przyj grze oraz fajnego, merytorycznego kanału… i oby Nowy Rok 2019 był dla Ciebie i kanału jeszcze lepszy niż lata poprzednie.

        • Fuse Fuse pisze:

          Wydaje mi się że ten system „na sztywno” ma ustawione wyszukiwanie gier 3 tierowych i nawet jak jest 100 000 graczy na serwerze to system i tak szuka takiej możliwości jako pierwszej (powiedzmy 30 sek). To nie ma nic wspólnego z elastycznym programowaniem i nam się tylko wydaje, że jak jest dużo 8 tierów na serwerze to gra szuka takiej możliwości czyli np. same 8 tiery jako pierwszej….

      • Xeso Xeso pisze:

        Może dlatego jak dodadzą nowe schematy będzie wyglądało to trochę lepiej jak teraz…

      • mickey93 mickey93 pisze:

        no nie wiem, grając na X często mam bitwy z samymi X, i często są to nieszczęsne 30 vs30

    • mozil pisze:

      WG dodaje boty do gry, jesli trafisz na te boty w swoim zespole i one będą na topie, to…;) Zobacz, jak często stoją na bazie czołgi po rozpoczęciu gry, to są boty, chwile sie zastanawiają gdzie jechać a potem jadą….gdziekolwiek i robią cokolwiek. Jak dla mnie, nie MM jest do bani(z tym sobie można poradzić) ale boty w grze.Nie wiem po co WG dodaje takie coś, ale to jest większy rak tej gry, niż artyleria.

  2. Xeso Xeso pisze:

    Przecież WG nie widzi problemu.. przecież MM działa doskonale i po co zajmować się problemem skoro go tam nie ma…. Lepiej wprowadzić kilka pojazdów premium jeleni którzy to kupią i kasa na koncie się zgadza… A to że 90 % bitew trafiają się na dole tabeli i nie zbalansowane drużyny gdzie są nie tyle porażki a gwałty na jednej z drużyn… Lawinowe porażki i praktyczne brak możliwości zbicia gwiazdek na randomach… Przez 3 dni przegrałem 50 bitew gdzie udało mi się wygrać ledwo 20… Aż odechciało Mi się grać. I jestem tylko dlatego że mam znajomych dlatego jeszcze jestem w grze..

  3. megami pisze:

    Na plus: oczywiście grafika i coś na co inni nie zwrócili uwagi – buffy dla pojazdów z ograniczonym MM.
    Na minus: nacisk na granie na tierze ósmym (choćby kolejne premki to praktycznie tylko ósemki!), trzymanie się cały czas matchmakingu 3 5 7.

    • Ja juz od dawna unikam grania na tierze 8, jednak trzeba expiac czolgi przebrnac przez te OP 8..

    • Xeso Xeso pisze:

      Tu masz rację… Poprawili pojazdy z preferencyjnym MM i nawet przyjemnie się gra. Za golda który miałem w paczkach kupiłem superpershinga i jestem bardzo zadowolony. Powinni poprawić pojazdy drzewkowe które potrzebują buffów, bo premki premiami ale i tak ludzie rozwijają drzewka i np. Black Prince to naprawdę wymaga cierpliwości, bo działo jest słabe, a pancerz wiadomo co dzisiaj znaczy… Takich pojazdów jest mnóstwo i nimi też trzeba się zająć.

  4. Hans_Close Hans_Close pisze:

    Jaki jest problem, aby wszystkie czołgi w bitwie były jednego poziomu? Taki MM rozwiązałby wszystkie problemy. Tak jest często na poziomie X i całkiem fajnie się gra.

    • martinez387 pisze:

      @J-23 Problem byłby taki, że słabi, albo bardzo słabi gracze, którzy też wydają kasę, byliby w takich bitwach notorycznie paziowani. A tak…. po iluś tam bitwach, wyrzuci ich w top 3 to odreagują, a jak RNG wydatnie pomoże (ekhmm…przypadkowo oczywiście) to i masterkę zrobią, albo i jakiś epicki medal. Jakby ciągle dostawali baty, to w końcu rzuciliby grę i przestaliby płacić, IMO.

      • Hans_Close Hans_Close pisze:

        …tylko, że ja jestem żywym zaprzeczeniem, tej teorii. 😉
        Jestem raczej przeciętnym graczem a jeżeli chodzi o czołgi HT to zdecydowanie słabym a gram już 7 lat. Jeżeli chcę odreagować baty na czołgach HT, to przesiadam się na LT lub na artę i wtedy ja batożę innych graczy. 😉

        Raz jeden zrezygnowałem z WoT, na ponad rok, nawet miałem usunąć konto, aby mnie nie korciło powrócić. Zrobiłem to gdy WG wykastrowało moje ulubione tanki, AMX ELC i VK28.01 a z M7 zrobili upośledzonego LT

        • martinez387 pisze:

          Ale ja pisałem o topie , a nie o HT. 🙂 Jeśli chodzi o mnie to uważam, że znacznie lepsze na randomkach są medy. Ale faktycznie, bardzo słaby gracz prędzej zrobi M-kę np. na O-I czy VK.100.01.P, niż na MT, a tym bardziej niż na LT.

          • Hans_Close Hans_Close pisze:

            Szczerze mówiąc nie lubię grać na topie gdy prowadzę czołg HT 😀
            – Gra na topie to odpowiedzialność za drużynę a ja wiem, że jestem cieniasem na HT i nie spełniam oczekiwań drużyny.
            – Gra na topie determinuje miejsca w które trzeba jechać a ja jestem indywidualistą i lubię improwizację.
            – Grając na topie musisz ściągać na siebie ogień, aby niższe tiery mogły zająć lepsze pozycje do strzałów a ja mam problem z unikaniem przebić.
            – Grając na topie cały czas czuję presję i wzrok na plecach swojej drużyny. 😉
            – Grając na topie zazwyczaj szybko ginę…

            Co innego, gdy wyrzuci mnie w połowie stawki, lub na dole, wtedy robię to co potrafię najlepiej bez presji i bez stresu.

            Całkowicie inaczej jest gdy gram MT, a w szczególności LT, wtedy nie ma znaczenia gdzie mnie wylosowało, zawsze odnajduję się na polu bitwy. 😉

            • martinez387 pisze:

              Zgadzam się, HT są bardzo męczące i schematyczne. Przy obecnym „sprawiedliwym” MM, gdzie bardzo często dolosowuje do nas boty i ultra słabych graczy, to w takich bitwach HT w bitwie się nic nie zrobi, po prostu nic. Boty będą wyjeżdżać pod ogień i po 2 i minutach padną, a my zostaniemy sami. Ewentualnie boty nie pojadą na jakąś flankę i wróg po chwili zajedzie nas od tyłu.
              Można co najwyżej rozwalić klawiaturę z bezsilności. No chyba, że się gra w plutonie, to wtedy można kombinować.

      • sp4yol pisze:

        a moze jest inne podloze czyli ekonomia wot?
        1grasz 8 jestes wciaz na dole
        2masz dosyc expisz 9 a potem 10 aby byc na topie
        3aby to zorbic potrzebujesz premki bo sie zameczysz i nie bedziesz mial kasy na czolgi
        4kurcze premka to i tak za malo aby kipic czolgi…trzeba dokupic pojazd premium na zarabianie

        to sie tyczy oczywiscie naszch kochanych pomidorkow

        • Hans_Close Hans_Close pisze:

          Nie rozumiem potrzeby expienia i ciągłego zarabiania kredytów, WoT to tylko zabawa.
          Gram 7 lat i mam TYLKO 3 czołgi X poziomu dlatego, że gram tymi pojazdami, które lubię i szczerze mówiąc mam w d… rozwijanie drzewek. Gdy jakaś linia pojazdów przestaje mi sie podobać to przestaje nią grać nawet gdy brakuje mi niewiele do kolejnego poziomu.
          Premki kupuję nie dla zarobków, ale aby mieć pewność, że WG ich nie wykastruje tak jak zrobili z moimi ukochanymi LT. 😉

  5. majo174 majo174 pisze:

    Na +: nowe nacje, nowa grafika
    Na -: wciąż bitwy kończące się w 3 minuty gwałtami, w kółko te same mapy do porzygu

  6. Przemek2095 Przemek2095 pisze:

    Według mnie na plus: Linia Frontu, która dała odpocząć od nudnego grindu na randomach, a także zarobić dużo srebra. Liczę, że w przyszłości pojawi się więcej nowych trybów PvP, a także może jakieś ciekawe PvE. Kolejnym pozytywem były nagrody dla weteranów gry. Oczywiście lekki niesmak mógł spowodować T-50-2 w wersji nie-premium, ale sam fakt udekorowania starszych graczy był ok. Dodanie polskiej linii uznaję za plus, aczkolwiek jedynie 7 i 9 tier zaliczam do pojazdów o największej wartości bojowej. Niedawno zdobyłem polską dychę i w porównaniu do 9 jest słaba. 50TP od niechcenia robiłem wyniki w okolicy 4k dmg, a dyszką spłacenie hp jest dużym sukcesem. WOT 1.0 na plus, aczkolwiek na moim kalkulatorze nie widzę tych fajerwerków graficznych. Zresztą w grach mmo nie ma czasu na podziwianie kolorowych kwiatuszków. Ale w kontekście przyciągnięcia nowych graczy było to konieczne działanie. Na pewno nowy soundtrack dla map jest przyjemny dla uszu i jego oceniam bardzo pozytywnie. Lubię sobie niektóre utwory słuchać nawet poza grą 😉 Pojawienie się skórek dla X tierów jest super i oby były one rozwijane zamiast OP czołgów premium. Warto jeszcze wspomnieć o drugim sezonie misji osobistych, który mnie nie przyciąga do gry, ale jest urozmaiceniem od niekończącego się i nużącego grindu. Także misje na zdobycie darmowego expa na czołgi z drzewka, a nie tylko premium to dobry ruch. Małe, ale cieszy. A teraz o tym co na minus: Brak balansu pojazdów szczególnie 10 tieru, olanie wielu starszych maszyn, które w walce z nowymi czołgami nie mają szans, rozwalony mm, który nie zachęca do grania niczym po za 9 tierami(może dlatego wolałem 50 TP) i wprowadzanie wspomnianych OP pojazdów premium. Co do map to niektóre zostały zbalansowane, ale nadal są takie, które dają przewagę jednej ze stron(np. Paryż). Co do maratonów to pomysł dobry, ale przez ostatni z nich umieszczam je w kategorii minusów. 10 dni to jednak zbyt mała ilość czasu. Jeśli ta tendencja się utrzyma to niech zostawią wyłącznie misje na dychach, aby nie dawać ludziom złudnej nadziej. Oprócz tego mam nadzieje, że mandarynkowe kamuflaże zostaną zastąpione przez coś, co będzie lepszej jakości wizualnej. Plany na 2019 rok są ambitne, ale czy zostaną zrealizowane. Wprowadzenie nawet połowy z nich będzie dużym sukcesem. Być może następny rok zadecyduje, czy Wot będzie się rozwijał, czy podąży drogą P2W i w ciągu max 5 lat stanie się zaściankowym tytułem. Najlepszego w Nowym Roku 😉

  7. Xeso Xeso pisze:

    Nie mam nic do multiego… Dobry gracz, bardzo dobry choć trochę jak dla Mnie nie da się go słuchać… A cóż naprawdę płacić za to żeby ocenić statystyki? Każdy ma oczu i chyba widzi, i zdecydowanie wolał bym wydać na coś innego niż płacenie za ocenę … Próbowałem obejrzeć Multiego i no jak dla Mnie nie da się…
    .

    • MrOmen MrOmen pisze:

      To jest dla mnie właśnie zagadka, a jednocześnie dowód zidiocenia wielu osób – czy ludzie stali się już takimi debilami, że nie potrafią odczytać własnych statystyk i zrozumieć ich na podstawie legendy?
      Przychodzi taki typ, 240 WN i nie prosi o wskazówki, a jedynie „oceń konto”. No kur.. wchodzi na wotlife, sprawdza swój WN, przystawia go do legendy i wychodzi mu „bardzo zły”.
      Co jeszcze trzeba skomentować?

      Ci ludzie oczekują czego innego, a on im to daje – poklepania po pleckach, nawet najgorszego bota nazwanie uprzejmie „węgielkiem”, utwierdzenia ich w przekonaniu, że nie są tak źli. I to dostają; oraz wskazówkę „rób is7 – będziesz zielony za 1000 bitew”.

      I za takiego marnego psychologa płacą te słynne już 5 zł.

      • mickey93 mickey93 pisze:

        to nie tak, multi ma łeb do tej gry ogrania ja dobrze a ludzie ktorzy mają te 240 wn8 mają świadomość tego że robią coś źle i chcą rady co zmienić, więc pytają takiego gościa co ma pojęcie
        czytanie statystyk to nie tylko odczytywanie wyniku i przyrównywanie go do legendy przykładowo jak gość gra głównie tedekami ma WR 40% procent przetrfanych 10% i wn8 400 to na bank jeździ za bardzo do przodu, multi ludziom nie mydli oczu, i nie daje im fałszywych nadziei

      • Przemek2095 Przemek2095 pisze:

        Dzisiaj ludzie są przyzwyczajeni do łatwego odbioru. Nie chce im się nawet do wujka google wpisać i sprawdzić strone wot life czy jakie czołgi są najlepsze na ten moment. Lepiej, aby ktoś wyłożył im wszystko na tacy bez wielkiego wysiłku. I multi to wykorzystuje. Technologia czyni ludzi leniwymi, co nie jest dobre. Jak widać nie wszyscy umią z niej odpowiednio korzystać 😉

      • pikawka pikawka pisze:

        Pozdro MrBotmen !!!
        Społeczność wota dziękuje Ci za 5000 bitew na botach w celach „naukowych”. Od tego dpa Cię nie rozbolała, ale już 5 zł wzbudza zazdrość (jak za komuny) ?

        • MrOmen MrOmen pisze:

          @pikawka
          Jak chcesz mi coś zarzucić to chociaż miej argumenty, a nie ściemniaj 😉
          Bot rozegrał dokładnie 1524 bitew, więc do twoich 5k to tak mu troszkę brakuje… Tak 3 razy troszkę 😉
          Poza tym średni tier to niecałe 5 i WN prawie 400 – więcej niż spora rzesza płacących za sprawdzenie statów xD

          A co do zazdrości to multi musi jeszcze baaaaaaaaardzo dużo zarobić, aby się ona u mnie pojawiła 🙂

          • pikawka pikawka pisze:

            Odnośnie botów odpowiadam Ci trochę niżej. Co do Multiego – zarabianie w ten sposób kasy nie jest powodem do chwały, ale też nie jest powodem do wstydu w epoce patostreamów i wszelakiego badziewia jutubowego żerującego na trollowaniu wszystkiego, co się da. Jeśli więc, mimo wszystko, znajdujesz miejsce na heheszki (i wielu innych), to znaczy że coś Cię w tym kolesiu uwiera. Napisz wprost CO, chętnie się dowiem, on pewnie też.

    • martinez387 pisze:

      @Xeso Ale do kogo Ty to pisałeś? Bo chyba nie do mnie. Jeśli taka buźka – 😛 to za mało żeby wyłapać ironię, to następnym razem napiszę „IRONIA” jakąś pogrubioną, wielką czcionką, najlepiej setką. 🙂

    • Sergiusz pisze:

      Ogladalem kilka razy streamy multiego i powiem ze yeahbunny jednak lepiej to robi.

  8. Xeso Xeso pisze:

    Wszystkiego najlepszego z okazji nowego roku życzę wszystkim WOTowiczom 🙂 Powodzenia na polach bitew dobrym graczom cierpliwości gry z słabszymi graczami a słabszym graczom tego żeby grali coraz lepiej i żeby lepsi mieli okazję się wykazać 🙂 Pozdrawiam 🙂

  9. Ten_warrior_ Ten_warrior_ pisze:

    Jakiś miesiąc po rebalansie arty wot przeżył swój okres świetności, jak dla mnie. Teraz znów art nasrało jak psów, więc kończę ten rok z lekkim zniesmaczeniem…

  10. mickey93 mickey93 pisze:

    ja nie wiem co wy macie z tym MM, kiedyś 6 tier Ht grało się z 10 gdzie gold był tylko za golda i taki biedny M6 nie był w stanie nic zrobić takiemu mausowi czy is7 od frontu, a taki pz38na miał regularnie bitwy na IX wtedy to mogłeś dać 3 xR i wyjść do garażu
    później i chyba najdłużej był upośledzony MM +2 gdzie często losowało 13 X tierów i 2 VIII i to najbardziej wk…. albo jak wprowadzili tedeki i medy X tietu to losowało HT VS TD albo TD vs MT. dziś to jest bajka bo w najgorszym przypadku masz albo 3 pojazdy 2 tiery wyższe albo 5 wyższych o jeden poziom

  11. KamykDD pisze:

    Plusy:
    +HD Mapy
    +Buff dla ob260
    +Ścieżka dźwiękowa
    +K-91 ♥
    +Wielkie bitwy
    Minusy:
    -W nowych mapach HD wychylasz się idealnie z całym kółkiem a i w hitboxy krzywe jak zęby teściowej.
    -Wyncej premek
    -M6A2E1 i Defender znów zawitały w sklepie premium
    -Hazard!!!! [Skrzynki świąteczne]
    -Maraton Intela [Za długi i niedopracowany – wymagał grania nadmiernie i zrywania nocek]. Czekanie na procka ponad 3-4 miesiące. Totalny brak wiedzy Supportu na temat eventu
    -Słabo napisane do teraz regulaminy turniejów ogólnikowo napisane
    -Mam wrażenie jak by przez te 7 lat support przechodził całkowitą rotację personelu co miesiąc bo nadal nic nie potrafią pomóc.
    -MM na VIII Tierach
    -Obj.268 4v
    -Nerf HE dla TP60 w fazie Testowej.
    -Sezon X mapy globalnej stanowczo za długi. STANOWCZO!
    -Tworzenie jeszcze bardziej bobslejowych map. Plan ustawienia niewidzialnych ścian niemal wszędzie.
    -Ob.907 nadal dominuje jako jedyny prawilny MT w grze -> Po co badać drzewko.
    -Zmiany w NOWYCH mapach HD nad którymi niby tak długo pracowali … aha
    -Ogłuszenie…
    -Wykastrowanie społeczności fanartowej na forum.
    -Czemu nadal Ala nie mówi z luźnym klimacie jak na WG FEST [pozytywnie] tylko jak Pani czytająca bajki?
    -Brak nadal komunikacji między Twórcami a graczami. Gracze A w Twórcy B.
    -Widzieliście statystyki super teterów? Ludzie po 1000Wn8. Czemu nie zatrudnią ProLigowców ?!

  12. Filip pisze:

    Co było najbardziej bolał mejczmejker. Liczyłem na katiusze i system wielo wierzowy . A liczyłem na lepsze parametry polskich czołgów nie jestem pod wielkim wrażeniem mała penetracja i panceż już nawet nie wspomnę o mobilności

  13. Paweł Pilski pisze:

    Plusy: Nowy silnik, grafika i polska nacja.

    Minusy: Pazerność WG czyli nonsenso-premtanki VIII tieru, zniszczenie balansu pojazdów, zarówno na niskich, jak i wysokich tierach. Boty. Niekonsekwencja w zwalczaniu cheatów. Malejąca liczba map. Uproszczenie rozgrywki. Zatarcie początkowego narodowego charakteru pojazdów. MM, który jest po części odpowiedzialny za tzw. gwałty (współodpowiedzialność ponoszą boty). Coraz większa irytacja podczas gry oraz stopniowo rosnące znużenie tytułem, który nie jest rozwijany we właściwy sposób. Skutek: 2018 rok to spory odpływ graczy, potwierdzają to nawet statystyki WG.

    • pikawka pikawka pisze:

      Boty odpalają gracze, więc podziękuj im, w szczególności MrOnanowi za 5k bitew botem albo Yebanemu za podobne wyczyny. Oczywiście Ci „jutuberzy” zrobili to dla naszego dobra. Oby mniej takich dobroczyńców.
      Za gwałty odpowiedzialni sa gracze gwałcący, najczęściej niebiesko-zielone wn8 wśród pomarańczowo-czerwnonych statów (np. jeden taki spotujący lajt załatwia bitwę). Jedyne, co może zrobić WG, to włączyć do losowania „legalną” ocenę gracza, czyli ocenę osobistą. Prawdopodobnie około północy do bitwy wchodziłbyś z 5 minut, a j eszcze później byłoby to niemożłiwe.

      • martinez387 pisze:

        @pikawka Za gwałty odpowiadają jednak bardziej boty, które beztrosko sobie wyjeżdżają w pierwszych minutach bitwy, nie cofają się po trafieniu i błyskawicznie giną, a dopiero w dalszej kolejności niebiesko-zieloni mogą sobie wyjechać i dorżnąć watahę graczy niebotowych.
        #metoo

        • pikawka pikawka pisze:

          No to pokazałbym Ci KV-4 z top3 na Karelii (bitwa sprzed kilku dni) – był w drużynie atakującej, ale kręcił się tak długo ZA GÓRKĄ, aż przeciwnicy przyjechali po niego przed końcem. Oczywiście gdyby pojechał klasycznie, nawet jako bot, pewnie bitwa wyglądałaby inaczej… Cóż, tak był zaprogramowany. Podejrzewam, że pisząc „boty” masz na mysli kompletnie beztroskich lub nieogarniętych ludzkich graczy. Ja mam na myśli czołgi sterowane przez odpowiedni program, które to działanie jest formalnie nielegalne. Niestety wykrywanie tego rodzaju botów jest zasobochłonne (bo każdy gracz aktualnie w potyczce musiałby mieć swojego Wielkiego Brata, czyli proces śledzący i analizujący), więc WG prawdopodobnie nigdy się nim nie zajmie.

          • martinez387 pisze:

            @pikawka No raczej mam na myśli czołgi, które w sposób zupełnie idiotyczny giną na samym początku bitwy. Na pewno część z nich to baaaardzo słabi gracze, w dolnych rejonach pomidora, albo wręcz czarni, ale czy tylko??? Dla mnie ktoś kto wychyla się, nic nie robi (nie to, że strzela do kogoś i nie zwraca uwagi na to, że też obrywa) dostaje gonga za gongiem, i nawet nie próbuje się cofnąć to średnio wygląda na człowieka .. Naturalnym odruchem jest wycofanie się, choćby próba schowania się, a nie stanie w miejscu jak słup soli.

            • pikawka pikawka pisze:

              OK, są takie ludzkie boty o jakich piszesz, ale umówmy się – to można przeboleć, to jest nawóz tej gry, na nich się robi dmg. Mają prawo grać, a żeby ich unikać w grze, trzeba po prostu iść w 8,9 i 10 tier. Ale i są te drugie boty, prawdziwe… czasem testuję ich AI i bawię się w wypychanie takiego przyczajonego kolesia. Jeśli to człowiek, to najczęściej zaczyna przepychanki (wtedy zostawiam go w spokoju), bo bot grzecznie ustępuje, odjeżdża , zajmuje pozycję za mną unikając kolizji, nawet jeśli nie kryją go krzaki.
              Nie wiem, co kieruje ludźmi zatrudniającymi program do grania za nich, ale nie są to zdrowe motywacje. Pomijam już przykry fakt osiągania wyników na poziomie kilkuset wn8. Niektórzy twierdzą, że bot może osiągnąć żółte staty, ale wg mnie to niemożliwe – jeśli średni wn8 graczy to około 1200, to program to osiągający musiałby być niezwykle zaawansowany (wot to nie szachy, gdzie ilość kombinacji mimo wszystko jest ograniczona i wszystko jest tylko kwestią mocy obliczeniowej – przykład: Deep Blue). Tak więc zgoda, że zbyt zróżnicowany poziom graczy burzy równowagę drużyn, ale jak wspominałem – jedyne remedium, czyli branie w MM pod uwagę oceny osobistej nie wchodzi w grę (czas doboru do gry).

              • martinez387 pisze:

                @pikawka
                „OK, są takie ludzkie boty o jakich piszesz,”

                No ale ja właśnie pisałem o botach 🙂 , AI, a nie o ludziach: „Dla mnie ktoś kto wychyla się, nic nie robi (nie to, że strzela do kogoś i nie zwraca uwagi na to, że też obrywa) dostaje gonga za gongiem, i nawet nie próbuje się cofnąć to średnio wygląda na człowieka .. Naturalnym odruchem jest wycofanie się, ..”

              • MrOmen MrOmen pisze:

                @pikawka
                Powtarzam po raz kolejny – jeśli wywołujesz mnie do tablicy to przynajmniej nie dawaj mi się śmiać z ciebie od razu na samym wstępie 😉
                „Mój” bot rozegrał 1524 bitew (daleko mu do 5000, których się tak trzymasz) i grał na poziomie (średnio) 300-400 WN .
                Taki np. mcInvisible rozegrał tych bitew… 100 RAZY więcej (dokładnie ma 158493 bitew), WN 310 i średni tier 6,16.

                Więc idź płacz na kogoś innego 😉

                • pikawka pikawka pisze:

                  Moje 5k odnosiło się do całego fejkowego konta, z którego korzystałeś, ale ok – powiedzmy, że to było 1524. Jeśli płaczę, to nad Tobą, a nie z powodu botów. Do śmiechu raczej nie ma powodów, bo prawdopodobnie zepsułeś tym „eksperymentem” co najmniej kilkaset z tych bitew. Jeśli chciałeś odważnie pokazać problem (czyli te 4 filmiki), to wystarczyło odpalić bota na swoim koncie lub na jakimś „pomocniczym” do tych, powiedzmy, 10 bitew. Nie wierzę, że nie jesteś w stanie tego pojąć.

  14. Silentraz Silentraz pisze:

    Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo…
    Soundtrack

    Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to…
    to samo co w latach poprzednich – dążenie pod P2W, dalszy powercreep i powtórka błędów z przeszłości.

  15. RufiBvB pisze:

    Hmm….ten 2018 rok jednak był obfity i w plusy i w minusy…
    Ale do rzeczy: co na plus? Oczywiście że 1.0, mimo, że wymagało to zakup kilku rzeczy do mojego starego PieCa, to jednak gra jest stabilniejsza, a do tego przepiękna jak dla mnie. Poza tym kolejne nacje, moim zdaniem lekko OP system włoskich magazynków (uważam, że powinien być większy czas ładowania między pociskami)…ale i tak, gdy ujrzałem newsa, że w testach jest POLSKA nacja, to po prostu był wielokrotny orgazm. Dla mnie to chyba największy plus 2018 roku, że po tylu latach życzenie polskiej społeczności WoT zostało w końcu spełnione 🙂 Do tego wszystkiego też dodać można tryb Linia Frontu, gdzie szło nieźle pozarabiać, nagroda dla weteranów, aż trzy maratony na premkę VIII tieru, choć ich nie ukończyłem, to jednak zrobiłem sobie duże zniżki na nich, a do tego druga kampania misji osobistych, jak dla mnie również na duży plus. A, no i jeszcze zapomniałem o buffach dla pojazdów z preferencyjnym MM, to pozwoliło mi na nowo odkurzyć i przeprosić się z moim Super Pershingiem :3
    No ale okej, teraz przejdźmy do „fun stuff”, czyli minusy…
    A od czego tu zacząć….kurde, troche tego było kurła…
    Przede wszystkim kompletne sknocenie MM, o ile na niższych tierach typu 2-5 jeszcze da sie grać, to jednak grając tierami 6-8 jest monotonne zbieranie wpierdzielu od MM +2, i chyba teraz IX tiery są najprzyjemniejsze do gry.
    Kolejna sprawa, to wprowadzanie kompletnie niezbalansowanych pojazdów, typu znienawidzony przeze mnie osobiście Obj 268 v4, ale też czołgi typu 705A, lub 430U (nie pamiętam, czy one weszły w tym roku, czy w tamtym), lub też czołg typu K-91, który tak naprawdę nie jest jakiś nawet „niezły”. Jedyny czołg, który jest fajny, i w miarę „równy” moim zdaniem to Obj 277.
    Następna sprawa to wręcz cholernie brutalna pazerność WG na portfele graczy, wprowadzanie hekto-pierdo-gigo-mega ilości premek, które również kompletnie psują balans gry, bo większość jest zdecydowanie lepsza niż pojazdy drzewkowe (dlatego często na VIII tierze w drużynach pojawia sie po 10-12 premek na stronę), bo po co rozwijać drzewka…
    Jak już mowa o premkach, to oczywiście to co rok temu na przykład, czyli czołgi premium, których miało nie być, nagle magicznie sie pojawiają w sklepie (E25, Defender, M6A2E1), też absurdalna cena premek z maratonu, gdy nie zrobiliśmy żadnego etapu, bo niby która premka VIII tieru „na sucho” kosztuje 250 ziko?…
    Jeszcze warto wspomnieć o ignorancji ze strony WG na narzekania społeczności (brak próby naprawy MM, lub rewizji niektórych czołgów, które były nieco przesadzone, lub zbyt późna ich rewizja), ważne by sie kasa zgadzała, i byś co miesiąc im przelewał kasę :p
    Nie no, może lekko przesadziłem hehe, ale tak to już bywa, gdy człowiek chce wylać z siebie frustrację, by móc na czysto myśleć o nowym roku 2019, w którym wszyscy mamy nadzieję na lepsze „tanki”…oby nie w modelu P2W :p

  16. Mariusz pisze:

    Rok 2018 w World of Tanks był udany, bo… wszedł nowy silnik graficzny
    Najgorsze co spotkało World of Tanks w 2018 roku to… starsze komputery nie dają już rady !

Dodaj komentarz