Szczegółowa charakterystyka kolejnego nowego pojazdu premium, który dziś wjechał na supertest – T54E2.

Eqt0hUgmvRQ

Wstępne statystyki:
Tier: VIII, HT USA specjalny/premium
Ilość HP: 1.500
Moc silnika: 800 KM
Masa: 49,539 t
Stosunek mocy do masy: 16,15
V-max: +45/-17 km/h
Obrót kadłuba: 35 °/s
Obrót wieży: 35,5 °/s
Opory gruntu: 1,342/1,630/3,260
Pancerz kadłuba: 152,4/76,2/40 mm
Pancerz wieży: 250/140/140 mm
Zasięg widzenia: 400 m
Zasięg radia: 745 m
Liczba załogantów: 4

Działo: 105 mm Gun T140E3
DMG: 390/390/480
Penetracja: 226/255/53 mm
DPM: 1.768,3
Szybkostrzelność: 4,534
Czas przeładowania: 13,233 s
Celność: 0,384
Czas celowania: 2,88 s
Wychył działa: -10°/+20°

YFGtsz2yzoU

TdZf0ziNF9k

E 4dJducHW0

FOAcpzA9xRY

0AQ1lKu71lI

1VMtNK SF5Y

EZrX7xMsB2w

ź: WoT Express

13 Responses to supertest: T54E2, cz.II

  1. Xenlin Xenlin pisze:

    Runda druga!

    Moc/masa – nieco ponad 16 kucy na tonę. Nie jest źle – na prostej powinien być w stanie wydusić te 40km/h. Dodatkowo waży to ustrojstwo 50 ton – rozbujany z górki powinien być w stanie skasować coś lżejszego taranem.

    Pancerz – kadłub nie powala, znając amerykańskie dziwadła będzie czasem jakieś dziwne pociski odbijał (magiczne T69 i T54E1 na low dingujące frontem 250 peny).
    Wieża – fajnie… 250mm z przodu… TYLKO PO CHOLERĘ TEN DZBAN NA DACHU? Kropka w kropkę przeklejka z M60 – wielgachny cyc łapiący wszystko co się da i żeby w niego nie trafić to trzeba mieć chyba Parkinsona. Znając życie będzie to wyglądać dokładnie tak jak w T34 – najeżdżając na hulldown wróg zdąży przymierzyć i wsadzić plombę nim my zareagujemy. I o ile w T34 już ten problem jest dość męczący o tyle tutaj chyba tylko małpa nie trafi w wielgachny weakspot na dachu – czyli mamy wspaniały, genialny, przezajeku**abisty hulldown… z którego nie będziemy mogli korzystać. Po prostu brak mi słów, bo jako użytkownik M60, którego lubię z racji wspaniałej mobilności i przyjemnej armaty dokładnie mam to samo – gra na hull mija się z celem z racji garnka na dachu. I owszem – da się ustawić tak, że teoretycznie nie będzie go widać, jednak wymagane jest perfekcyjne ułożenie pojazdu na podjeździe będąc wyżej od przeciwnika. Każdy inny hull będzie się kończył zwiększającą ilością dziur w truchle dowódcy.

    Armata – tutaj jestem też dość sceptyczny. Pena przyjemna, więc faktycznie nie powinno być problemów z dziurawieniem VIII i IX przy odpowiednim celowaniu, jednak walka w zwarciu albo odsłania kadłub albo cyca na dachu. Dystans niezbyt – 0.38 celności przy 2.88 czasu celowania nie będzie dawało wielu okazji do snajpienia. T34 ma 0.34 przy czasie celowania dłuższym o 0.2s i już jest na dystans dość zezowaty. DPM jest bardzo słaby. Alfa DMG może trochę poratuje przy próbie dobijania w peek a boom ale ogółem bez rewelki.

    Podsumowując – nie rozumiem koncepcji tego pojazdu. Trochę jakby WG chciało zrobić mobilniejsze T34 ale żeby nie było za słodko to dowaliło wielgachny i oczywisty weakspot na dachu. Ani to snajper, ani rasowy hulldown tank ani opancerzona krowa do przepychania.
    Czy warto? Ogółem posiada to jako takie walory bojowe więc będzie w stanie ugrać co nieco jako taki pół dystansowiec wspierający ogniem jakiegoś amebowego 252U/Defendera pchającego się na pysk wroga. Ale nie spodziewałbym się od niego możliwości kręcenia ponad przeciętnych wyników. W sumie jedynie na plus idzie mobilność pozwalająca skakać między flankami.

    Czy personalnie skusiłbym się? Raczej nie. Posiadając Patriota mającego podobną penę, znacznie lepszy DPM i znacznie lepszy hulldown kosztem mobilności nie widzę sensu egzystencji tego przeszczepa w moim garażu.

    • Hewols pisze:

      Gdzie ty widzisz mobilny czołg? sprawdź jakie dali mu opory dla gruntu… :O

      • Xenlin Xenlin pisze:

        Nie każda mapa to bagno.

        Opory ma identyczne jak T34, z tym, że w stosunku do niego masz więcej mocy na tonę i większy Vmax. Pojazd będzie osiągał te około 40km/h jak się go bujnie na prostej. Trust me – samym T34 zjeździłem ponad 500 bitew przy około 60%wr – aż za dobrze wiem jak to jeździ i przy tych parametrach jak ten przeszczep będzie jeździł.

        Tak jak wspomniałem – jakąś mierna próba zrobienia bardziej mobilnego T34 z jeszcze większym weakspotem na dachu.

        • Ten_warrior_ Ten_warrior_ pisze:

          „TYLKO PO CHOLERĘ TEN DZBAN NA DACHU”
          padam na ryj po przeczytaniu takich komów, bo to oczywiście WG dało mu ten garnek, a nie projektanci…
          w rzeczywistości takie garnki były przydatne, bo nikt w nie nie strzelał, a w wocie przez jakiegoś debila ze wschodu wylewa się na nie rzeki dziecinnych płaczów. Po co to bla bla, dlaczego bla bla? ??
          Poza tym jakoś E3 moze mieć garnek o grubości przewyzszającej fizyczny rozmiar samego garnka, wiec jesli chodzi o aspekt grywalości płacz nie ma sensu. Ten takiego nie bedzie miał, bo tak…, ja to bym najlepiej garnki usunął jako hitpointy…

          • Xenlin Xenlin pisze:

            Warrior – zgadzam się. W rzeczywistości nikt by nie strzelał w tak mały punkt pojazdu.

            Niestety realia WoTa pokazują inny zupełnie aspekt zabawy, gdzie realizm nie ma nic wspólnego z rozgrywką. Dodatkowo to nie jest gra typu „zbudujmy najlepszą i najwierniejszą kopię” tylko arcadowy shooterek pod płaszczykiem czołgów.
            Idąc dalej tym tokiem – wspomnę tylko, iż dwukrotnie mieliśmy już zmiany cycków na dachu – jedna zmiana (też dwukrotnie) dotyczyła T110E5, gdzie dzban dostał potężnego buffa i po prostu przestał być weakspotem, następnie znowu znerfiony.
            Druga zmiana dotknęła przecież M48 Pattona, gdzie po prostu zabrali mu garnek i dali inny, zdecydowanie bardziej płaski i twardszy, jednocześnie znacząco poprawiając przyjemność z gry pojazdu.

            Dlatego irytuje mnie, że WG dwukrotnie „przyznało się” do winy (chociaż E5 to były inne czasy) i nadal wszędzie wciska tego parcha na dach. Z drugiej strony wystarczy spojrzeć na X tierowego klanowego Chieftaina – przód pancerny, kadłub miękki, mikro garnek na dachu do strzelania stricte w zwarciu i reszta parametrów dość podobna. Da się zrobić niezły pojazd do hulldowna? Da się.

            • Sinecode pisze:

              Apropo samego E5:
              https://blitzhangar.com/en/tank/t110e5

              Jakoś w wersji konsolowej nie było problemu żeby zrobić mniejszy garnek, trudniejszy do trafienia.

              • Ten_warrior_ Ten_warrior_ pisze:

                cheftain ma twardy kadłub, górna płyta praktycznie z automatu dinga wszystko co nie jest HEATami, a boczki bardzo ładnie łapią HEATY, choć to nie jest na temat… właściwie to jest, bo czołg jest najbardziej OP pojazdem, który kiedykolwiek istniał w tej grze i pokazywanie go jako przykład „niezłego pojazdu do hulldowna” jest trochę śmieszne.
                Poza tym znowu, garnek taki jaki ma zawdzięcza projektantom, a nie WG. Z resztą gmeranie przy modelach wizualnych rzeczywistych czołgów, było by pozbawieniem tej gry ostatniego aspektu realizmu. Dodam jeszcze, ze nikt nie strzela po garnkach, bo tak się czołgu nie da zniszczyć i tak powinno być tez w tej grze, zeby pojazdy z duzymi garnkami nie cierpiały niesłusznie.

                • Xenlin Xenlin pisze:

                  OP to jest Obj. 279 (Ebola), który przodem dinguje w zasadzie wszystko i od wszystkiego.
                  Chieftain pokaże dolną płytę – łyka jak pelikan, boczki łykają jak pelikan i to już pod niewielkimi kątami, w zwarciu wyższe pojazdy po prostu sadzą w mikro garnek w dach. Wbrew pozorom wcale nie jest aż tak „OP” jak inni myślą a już na pewno jeżdżąc nim trzeba myśleć. Po prostu jest bardzo dobrym przykładem pojazdu do hulldown, który dobrze ustawiony nie musi się martwić, że wszystko na jego tierze walnie go w giga cyca na dachu. I takie powinny być pojazdy amerykańskie – średnia mobilność, średni DPM, mały weakspot na dachu i możliwość grania hulla.

                  Jak niżej Sinecode wspomniał były 3 wersje:

                  T54 – normalna wieża, automat, normalny właz na dachu.
                  T54E1 – wieża oscylacyjna, automat, normalny właz na dachu.
                  T54E2 – normalna wieża, ładowniczy, giga cyc.

                  Co ciekawe na podstawie T54E2 powstał także T95E3 (podwozie Pattona połączone z wieżą T54E2).

                  Jak dla mnie zrobienie podstawowej wersji T54 na VIII tier z automatem zdecydowanie bardziej zachęciłoby do zakupu takiego pojazdu, aniżeli wysoce przeciętny T54E2. Sorry memory ale mechanika gry niestety nie pozwoli cieszyć się wersją E2 na randomach – za dużo mankamentów w stosunku do atutów.

                  I to tyle w temacie moim zdaniem.

  2. Konrad pisze:

    Smutno zamasz zająć się balansem i poprawianie bezużytecznych czołgów to robią od cholery tylko te premki ja rozumiem że kasa musi się zgadzać ale czy troche nie przesadzają ostatnio z ilością premek co tydzień słyszymy o jakiś nowych premkach 🙁

  3. LukisNysa pisze:

    Podoba mi się wygląd ale parametry działa są słabe, np w porównaniu do t26e5… tamten strzena 2x szybciej tylko że po ~240… ale w tym czasie zada ~480 gdzie ten tylko ~390… do tego t26e5 ma trochę lepszą pene i lepszą celność. W tym momencie to po prostu średniak, jeśli ma to być prem HT pod T57Heavy (podobny wygląd) to muszą mu dać jakiś magazynek tylko w takim wypadku jego istnienie będzie miało sens bo w tym momencie to wygląda jakby zamontowali mu działo z IS-3…

    • Sinecode pisze:

      Zasadniczo istniały 3 wersje tego wozu. T54E1 który znamy z gry, T54E2 powyżej ale i podstawowy T54 gdzie była zwykła wieża i dosyłacz (i tu można zrobić taką upośledzoną wersję magazynka jak IS-3A), więc jak trzeba to i kolejną premkę z tego zrobią.

  4. esenpe pisze:

    Nie kupie takiego szrota. Mam już Patriota i jego hulddown konczy sie na X a tego na VII :).

Dodaj komentarz