Potwierdzone info: czołgi z przecieku z serwera ASIA na pewno nie pojawią się na EU w podanych dniach – WG zmieni oferty z powodu przecieku.

Azjatycki portal zdradził część ofert, które zostaną udostępnione w tegorocznym kalendarzu.
Jak na razie oferty z różnych regionów pokrywają się, więc możemy spokojnie założyć, iż na serwerze europejskim oferta będzie identyczna.

Kalendarz adwentowy 2018:
Dzień 1 – IS-2M
Dzień 2 – Lorraine 40 t
Dzień 3 – Tiger 131
Dzień 4 – Chrysler K
Dzień 5 – Type 62
Dzień 6 – Konto Premium 360 dni
Dzień 7 – M4A2E8 Thunderbolt VII
Dzień 8 – Mauerbrecher
Dzień 9 – M6A2E1
Dzień 10 – 50TP prototyp
Dzień 11 – Rheinmetall Skorpion G
Dzień 12 – ?
Dzień 13 – ?
Dzień 14 – ?
Dzień 15 – ?
Dzień 16 – ?
Dzień 17 – ?
Dzień 18 – ?
Dzień 19 – ?
Dzień 20 – ?
Dzień 21 – ?
Dzień 22 – ?
Dzień 23 – ?
Dzień 24 – ?

Asia Leak

42 Responses to kalendarz adwentowy 2018: przecieki

  1. Lee Tom pisze:

    Jedno pytanie?Jaki jest sens kupować te piksele gdy WG ewidentnie podkręca RNG ? Moge wam dać screena !! Progetto tier8 premka , bitwa dosłownie przed chwilą oddanych 23 strzały !! z przebiciem trafienia 5 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dla krzykaczy WG że jestem Noobem bo przecież jestem wg WG nie umiem grać – na tym czołgu aktualnie mam 800 bitew i 3100 WN8 !! Ogólnie 48 tys bitew i serio ta gra robi się coraz gorsza !!! Pozdrawiam

    • martinez387 pisze:

      @Lee Tom Klakierzy (płatni?) zaraz Ci napiszą, że rozpowszechniasz teorie spiskowe. :-]

      • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

        @Martinez387
        Jakbyś utopił tak jak niektórzy równowartość średniego samochodu w wirtualnych pixelach, to też byś stanął na moście niczym Gandalf i nie dopuszczał do siebie prawdy 🙂 Czysty pragmatyzm.

        • martinez387 pisze:

          @BattlemoveR No w sumie… Spłukany pokerzysta, też powie, że przegrał, bo mu karta nie szła, a nie dlatego,. że grał z Wielkim Szu. 😀

          • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

            Ale zauważ, że nowicjuszom zawsze idzie karta. Zresztą, co tam w Lutyniu można robić, albo karty, albo cichodajki, albo grać w czołgi.

            • martinez387 pisze:

              @BattlemoveR Tak, czołgi cięte żyletkami (znaczone) dobre są na jutubowych dziecko-czołgistów od Multiego, ale np. BattlemoveR dałby za takie coś w w twarz. ;-P /lekka korekta oryginału, żeby pasowało/ 🙂

              • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

                Widzę że kolega również jest człowiekiem kultury. Wyedukowanych i inteligentnych rozmówców szanować należy 🙂

                • martinez387 pisze:

                  @BattlemoveR Czy inteligentnych to rzecz względna (spotkałem się już na tym blogu z diametralnie odmienną oceną mojej osoby 😀 ), ale „Wielki Szu” to jeden z moich ulubionych filmów, więc znam praktycznie wszystkie jego sceny i dialogi. 🙂 Moim zdaniem, kwintesencją filmu, najlepszą sceną jest ta, w której spocony Jarek (Jan Frycz) mówi „gramy dalej”. Kiedy o niej myślę, to widzę gracza, który przegrał ileś bitew , spadły mu staty i mimo, że nad kompem ślęczy już cały dzień,m to kupuje golda (albo nową premkę) i gra dalej bo chce się odkuć w kolejnej bitwie. :-]

                  • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

                    Piękna scena 🙂 A chwilę później płacze, a Nowicki z namaszczeniem wrzuca kolejne fanty do teczki 😀 Niczym WG kolejne smsy albo przelewy od zrozpaczonych uczestników maratonu 🙂 Mogę ten film oglądać co tydzień 😛

                    • martinez387 pisze:

                      @BattlemoveR Gratuluję rozmowy z Szanownym Panem Dariuszem Poważnym, kilka artykułów niżej. Gość stanął do walnej bitwy ze sztandarem pogromcy gimbazy, a sam zachował się jak klasyczna, wręcz stereotypowa gimbaza, czepiając się najpierw statów (co ma piernik do wiatraka, poza tym staty były całkiem niezłe), jednocześnie nie podając swoich statów 😀 , a na końcu blokując FB, jakby na potwierdzenie swoich kompleksów, przykrywanych wyreżyserowanym luzem.. Dawno się tak nie uśmiałem, chichotałem chyba z 15 minut, Tutaj z kolei (tak jak „Wielki Szu” do WoT) pasuje wierszyk Brzechwy: „Proszę Pana pewna kwoka traktowała świat z wysoka…. ” 😀

    • Ruen_hkzet pisze:

      podaj jeden sensowny powód dlaczego WG miałoby zmieniać RNG bo ja nie widzę w tym innego skutku niż strzelanie sobie w stopę. A oni nie są głupi 😉
      I podaj link do powtórki bo napisać każdy może 😉

      • Lee Tom pisze:

        Ruen_hkzet – Człowieku pomyśl sobie dali maraton i co daje podkręcony RNG !! Żeby go zrobić (maraton) będziesz musiał dłużej grać, wydać więcej srebra na amunicje premium bo ciągle masz losowania +2 a co za tym idzie więcej kont premium plus dopałek do zarobków. Kasa przed świętami się nie zgadza więc trzeba dopierdolić graczom ! Polityka WG ! Czysty zarobek nawet jak gracze nie kupią tej premki z maratonu. A ja ci niczego nie będę udowadniać to raczej ty pokaż że tak nie jest jak mówię. Niektórym jak napluje się w twarz mówią że deszcz pada … tacy ludzie

        • Ruen_hkzet pisze:

          I co ja mam udowadniać? To TY postawiłeś tezę, że WG ustawia RNG, więc to TY masz na sobie ciężar dowodu. Ja od siebie poprosiłem Cię o powtórkę. Najprostsza możliwa rzecz, która WSZYSTKIM mogłaby zamknąć usta. Nie, nie dam boo nie xD To jest taka logika polaczków

        • Wojtek689 Wojtek689 pisze:

          Na ten maraton tyle zdrowia idzie ze szok
          1. Mam 15k bitew i 55% Win, podczas maratonu non stop jest 35-45%, a co za tym idzie?? Trzeba grac wincyj,walic wincyj GOLDEM,wychodzic kilkadziesiat tysiecy na minusie i wydawac zlotowki
          2. System/mechanizm naliczania expa jest tak popierdolny ze masakra
          X tierem Za 1500dmg robionego z 50m jest wiecej niz za 3500 z 200m(nawet jak sam sobie swiecisz)

      • Ruen_hkzet pisze:

        @Lee Tom czyli rozumiem nie dostanę powtórki xD Gdzie jest logika w dopierdzielaniu graczom? Aby ich niechęcić? genialne. A Jak nie masz zamiaru niczego udowadniać to nie mów w takim razie tego. To jest jak granie z gołębiem w szachy. Gołąb obsra i wywróci szachownicę i będzie się puszył, że wygrał 🙂

    • DoM1N pisze:

      Eeee tam, rozpowszechniasz teorie spiskowe 😉

    • Areq33 pisze:

      Ja mam to samo ostatnio, często gram m48 pattonem i ob 140 ze względu na maraton, i już mam totalnie wywalone, pogodziłem się z tym, że co 3 strzał poleci na krawędź okręgu celowania, na początku oczywiście cię szlag trafia jak widzisz jak te strzały lecą, zwłaszcza po dłuższej przerwie od gry.

      Jak już się z tym pogodzisz, to nie przycelowujesz już z intencją trafienia celu. Dzisiaj po 3 strzałach pod rząd na krawędź okręgu celowania, zdecydowałem że po maratonie robię dłuższą przerwę od tej gry 😀

      Też uważam że, jakby zagrać na koncie czerwonego bota i równolegle na koncie fioletowego gracza to wyniki będą jednoznaczne co co do wpływu rng 😀

      • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

        Trzeba przeprowadzić ten eksperyment z różnymi kontami, zebrać jednoznaczne dowody, sporządzić raport i dostać bana za dzielenie konta.

        • martinez387 pisze:

          @BattlemoveR Ja mam lepszy numer. Na jednym koncie (na którym wydaje kasę), mam o wiele łatwiejsze bitwy i dwa razy wyższy WN8 (wyekspiłem i wymaksowałem go za kupionego za gold free expa) niż na takim samym czołgu, na koncie na którym wydaję b. mało kasy. I nie sądzę, aby fakt, że na jednym mam żarówkę, a na drugim nie, tłumaczył aż taką różnicę: 2300 vs 1100

          • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

            Ależ tutaj nie ma żadnej tajemnicy. Od zawsze klient VIP miał przywileje i stał ponad klientem tradycyjnym, to normalna rynkowa zasada. Zadowolony klient płaci, a klient VIP zapłaci podwójnie.
            Wiem że przesadzam, ale absolutnie nie oburzam się na myśl, że graczom płacącym za grę gra się trochę łatwiej, bo sam będąc developerem takiej gry zrobiłbym to samo. Jak uczą na szkoleniach, klienta należy w jakikolwiek sposób przywiązać finansowo do marki, jeśli zapłaci raz, jest duża szansa że zrobi to ponownie, a nawet gdy nie zapłaci ponownie, to zapłacił raz, i nadal ma przewagę nad klientem który nie płaci wcale, bo ten może w każdej chwili bez żalu odejść. I dlatego coraz więcej botów, bo trzeba uzupełniać masę graczy którzy nie płacą, żeby płacący mieli na kim tyrać.
            Dawno dawno temu był gdzieś film na yt, jak koleś (dobry gracz) dostał konto od jakiegoś teamkillera pomidora i robił na nim bitwy, ale nie pytaj mnie jak mu szło, bo było to tak dawno że nawet nie pamiętam szczegółów.

    • KALOOO KALOOO pisze:

      eeeee ja mam inną teorie albowiem gorszym graczą sprzyja lepsze RNG typu strzaly za wieksza ilosc dmg, jakos gram w tą gównogierke od 7 lat i przewaznie patrzac na XVM to sie sprawdzalo :O

    • Barkeeper Barkeeper pisze:

      @Lee Tom – A co nam da screen? Dawaj powtórkę to zobaczymy dlaczego zlamiłeś. Znając życie zgaduję że nagrywanie powtórek masz wyłączone albo pies powtórkę zjadł, co nie?

      • Lee Tom pisze:

        Barkeeper – typowe pierdolenie pracownika supportu , zawsze ale to zawsze winien jest gracz ! to że np na francuskiej arcie tieru 7 mam winratio 22% to też przecież moja wina ! Jak zawsze jestem Lama i tyle … każda odpowiedz supportu jest taka sama. To nie wina idealnego MM i idealnego RNG tylko gracza że nie potrafi grać. Jest to mega dziwne bo im więcej gram tym jestem gorszy co jest wręcz przeciwne do życia np lubię się wspinać i jakoś z roku na rok jestem coraz lepszy – kurcze dziwne to życie ?

        • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

          @Lee Tom
          Ciekawy aspekt poruszyłeś, bardzo te spostrzeżenia podobne do moich. Grałem przez ostatnie lata tylko w trzy gry online, WOT, WT i LoL. W WT zaczynałem od nooba, ale skill rósł, rosło doświadczenie i teraz mogę napisać, że gram dobrze. W LoL to samo, zacząłem grać i bardziej denerwowałem współgraczy niż pomagałem, faktycznie, po jakimś czasie zaczęło być lepiej, do dobrych graczy mi daleko, ale widzę postęp i gra mi się teraz o wiele lepiej. W WOT tego nie czułem za cholerę. Im bardziej się starałem, tym gorzej wychodziło, na dzień dobry bitwa z 30 % szans na wygraną, szczerze, nie widziałem u siebie progresu. O kuriozalnych sytuacjach mógłbym napisać encyklopedię, do dzisiaj pamiętam jak stał na ogryzku Hummel, strzeliłem w jego bok z T34, w płaską płytę i ten pocisk się odbił. Jeszcze zdarza mi się dzisiaj budzić z krzykiem w nocy…

          • martinez387 pisze:

            @BattlemoveR Tylko raz się odbiłeś? Phi. Ja potrafię się dingać po 3 razy od boku AMX i na końcu zostać rozwalony, przegrywając bitwę. Postęp można oczywiście zrobić, aczkolwiek miewam wątpliwości. czy to mój skill, czy coś innego…. bo czasem mam wrażenie, że strzelam do kaczek, albo wręcz do nieruchomych tarcz, nie reagujących na ostrzał. (które nie wykrywają mnie po strzale z odległości np.150-200m, mimo, że nie jestem za podwójną warstwą krzaków. :-]

            • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

              Zdarzyło mi się odbijać chyba od wszystkiego co 2 lata temu jeździło, ale tą scenę z rykoszetem od arty pamiętam jakbym dopiero wyszedł z bitwy. Druga akcja która śni mi się po nocach, gdy pędziliśmy do bazy z kolegą z plutonu żeby zrobić de-cap. Stał w bazie KW-2, zostało kilka sekund ale dojechaliśmy i gdzieś tak z 300 metrów strzeliliśmy jeden po drugim. Kolega się odbił od lodówki a mój HE przeleciał nad. Przeładować już nie zdążyliśmy. Kolega wyszedł z gry i gdzieś tak przez tydzień nie wracał.

        • Barkeeper Barkeeper pisze:

          @Lee Tom – Typowe pierdolenie nooba który zlamiwszy nie umie się przyznać do tego że to jego wina. Uważasz ze jest inaczej to dawaj powtórkę i wszyscy sprawdzimy jak to wielki i wspaniały gracz znakomicie gra ale WG go udupia. Nie dasz powtórki bo dupy dałeś i tyle. Proste. Nie mam racji to dawaj ta powtórkę albo przestań pieprzyć farmazony kłamczuszku zafajdany.

    • Przemek2095 pisze:

      Maraton zmobilizował mnie do lepszej gry. I mimo to, że nie ginę z 0 dmg, tylko staram się walczyć do końca, a moje staty z ostatnich 7 dni wynoszą ponad 1700 wn8 to i tak zauważyłem wzmożoną liczbę porażek. Celność w sumie jest taka jak zawsze, czyli losowa 😉 Jeśli chce się lepszą celność to polecam AW. Generalnie jeśli komuś nie idzie teraz gra to najlepiej zrobić sobie przerwę. W ostatnich miesiącach grałem mniej i nerwy ze mnie zeszły, co powoduje, że chęć rozwalenia kompa przy wocie zmalała xd Ale męczenie w ten tytuł codziennie musi wywoływać negatywne emocje. Tego nie da się uniknąć 😉

    • Zgadzam się stobą RNG jest pojebane i dobór map i mm i też powinni zrobić coś z artami co bitwa jest 2-3 arty na bitwę

      • Ten_warrior_ Ten_warrior_ pisze:

        Ja mam zgoła inne odczucia. Mało arty, dużo dmg w postaci tłustych hevików i przed chwilą wpadł n-ty wynik powyżej 8k podczas maratonu… ale rozumiem sytuacje. Pewnie wkrótce wajcha RNG się przełączy i znowu będzie git. Jakby ktoś nie zauważył to ta gra tak działa.

    • Piootr1981 Piootr1981 pisze:

      A jaki jest sens wydawać na wódkę i fajki ?? …

    • _lamar_ pisze:

      Hehe, jak co event rzewny płacz płaskoziemców rozbrzmiewa wieczorową porą.

    • p50tek pisze:

      Siostra ci wn8 nabijala? 5 przebić na 23 strzały? 🙁 po kiego strzelasz po typach, mausach i e100? Wyskakuje że gra z 10 linii zza artylerii, dlatego tak skapo było w lepsze cele.

    • Blighthorn pisze:

      prześlij powtórkę (wrzuć na wotreplays) albo nie było tematu.

  2. Krysztek92 Krysztek92 pisze:

    Czasami wydać ze bitwa jest ustawiona, a to pocisk nie doleci mimo ze masz idealnie na środku celownik, a to ding, a to papierowy pancerz nagle się robi, a to nagle magazyn Ci padnie. Dlatego uważam że jak grać to nie patrzeć na WR i nie wrzucać pieniędzy w grę, która może nagle zrobić się pusta, bo na przykład wyjdzie coś co daje większego funa.

  3. Alex pisze:

    Czy w tamtym roku nie było tak, że ostatniego dnia były dostępne wszystkie poprzednie oferty?

  4. ohboi pisze:

    Najbardziej zjebana mape Empire’s border losuje czesciej niz inne.
    To jest kurewstwo dopiero

Dodaj komentarz