Nieczęsto zdarza się tak, że od pierwszych przecieków do testowania przez CC czołgów mija tak niewiele czasu. Ledwie dwa miesiące temu dostaliśmy informację, że na ST pojawił się bohater dzisiejszego wpisu, a już teraz dostaliśmy go do testów, co oznacza – za niedługo trafi do sprzedaży. Nie znam jeszcze szczegółów – kiedy i w jakiej cenie, wiem jednak że pojawi się nowy (moim zdaniem ciekawy) element „sprzedażowy”, ale o tym wkrótce dowiemy się z oficjalnych newsów.

Miniaturkę wpisu wybrałem nieprzypadkowo – wszak LT-432 jest bardzo płaskim i szerokim czołgiem, co możecie zobaczyć na porównaniach. Skoro o porównaniach mowa – czołg jest downtierowanym (jest takie słowo, prawda?) T-100 LT. Ciężko mówić o różnicach między tymi dwoma czołgami, abstrahując od tierów. Amunicja, załoga,  wygląd, zwinność… ale po kolei.

Czołg jak przystało na „naleśnik” jest bardzo niski. BARDZO niski. Dzięki temu udało mi się znaleźć całkiem sprytną miejscówkę na mapie Mińsk:

432-1   432-2

Jak na tak niską sylwetkę LT-432 odznacza się wyjątkową depresją działa – 7 stopni opuszczania, jest bardziej niż tylko „zaletą”. W połączeniu z niską sylwetką można dzięki niemu odkryć nowe miejsca do hulldownu, które mogłyby eksponować kadłub wielu innych czołgów.

 

Załoga:
Przyznaję bez bicia – nigdy nie byłem fanem czołgów lekkich, a tym bardziej tych z sowieckiego drzewka. Dawno temu utknąłem na LTTB jak jeszcze był VII tierem, po zmianach w tej gałęzi udało mi się dobić do T-54 Ltwt. ale jednak – załoga tej linii to dla mnie jakiś koszmar. Dlaczego? Dowódca jest dodatkowo radiooperatorem (norma u wysokotierowych „ruskich”), ale na domiar złego jest też ładowniczym. Celowniczy – też jest ładowniczym. Całe szczęście kierowca jest tylko kierowcą. Identyczny rozkład jest w T-100 LT, ale sam nie wiem jak rozkład perków byłby tutaj najlepszy. Jedyny plus taki skąpej załogi to fakt szybkiego szkolenia – trzech załogantów szkoli się szybciej.

 

Amunicja:
Podobnie jak w tierze X tak i tutaj jako amunicję podstawową mamy pociski APCR (176mm penetracji), a AP (218mm) jako amunicję premium dodatkową (?). Tak czy inaczej – ja bardzo lubię strzelać z APCRów ze względu na szybkość z jaką latają. Przy tej okazji warto wspomnieć o DPM – ~2.400 uszkodzeń przy bardzo dobrej obsłudze działa – mały rozrzut w ruchu, niski czas skupiania i niezła celność – nie ukrywam – sprawia przyjemność z gry.

 

Wyposażenie:
Tyle o lajtach sowieckich wiem – że te powinny być używane raczej do aktywnego spota, stąd optyka, wentylacja i dosyłacz. Kolejne testy będę prowadził zmieniając dosyłacz na skupiaczkę i zobaczymy co z tego wyjdzie. Tak czy inaczej czołg w tym setupie ma ~440m zasięgu widzenia. Jeśli czytacie moje wypociny z tej serii, to wiecie że ja cenię sobie zasięg widzenia na medach premium – bo to po prostu często darmowy exp i kredyty.

 

Zestawienie LT-432 z innymi czołgami lekkimi:

Shot 015

Werdykt:
Fajna zabawka, serio. W rękach doświadczonych graczy, wyładowanych pociskami premium o zwiększonej penetracji, na racjach etc. czy po prostu traktujących grę tą premką w 100% for fun – będzie killerem.  Śmiem twierdzić, że z dobrą załogą (5 perków?) powinien być dobrym wyborem na wszelkie tryby drużynowe – CW, drużynki etc.

 

Zerknijcie poniżej na recenzję REYS’a oraz DED’a:

 

21 Responses to Chudy testuje: Object 432 / LT-432

  1. FiveMen napisał(a):

    A jeśli chodzi o pancerz, to jak to wygląda w praktyce? Dużo odbija?

  2. Pancho2233 napisał(a):

    Kiedyś każda nacja charakteryzowala sie czyms indywidualnym, roznila sie jedna od drugiej, mozna powiedziec ze jedni drugich kontrowali jakims parametrem/tendencją. Obecnie mamy o wiele wiecej czolgow i nacji niz to bylo kilka sezonow/patch’ów temu.
    Rozumiem, ze staraja sie niwelować mankamenty wielu linni i maszyn w drzewkach wielu nacji. Jednak mam wrażenie, ze na tle innych nacji, radzieckie maszyny sa balansowane najkorzystniej. Nie bede wymienial atutów i minusów kazdej nacji. Wiele osob jest swiadomych, ze radzieckie maszyny we wszystkich parametrach trzymaja sie mocno u gory stawki, ale gdy parametry dziala, ktore z reguly pelnily role posrodkujaca ZSRR’owskie maszyny, powstrzymujace je od dominowania statystyk, powoli (w moim odczuciu) zanikają. Ruski maja kazdy parametr (pancerz, kąty, mobilnosc, wizja, sylwetki) na jednym z najwyzszych poziomow i wlasnie, jedynie parametry dziala je balansowaly na tle innych. A teraz gdy widzi się, że te działka ruskie są na jednej półce co reszty albo kosmetycznie sie róznią jedynie od reszty to ogarnia mnie zimny dreszcz zażenowania i bezsilnosci przeplatanej z poczuciem bycia wykorzystanym 😛
    Chcialbym zeby jednak ruski potencjal dzialek wrocil do swojej poprzedniej wersji. To tak jakby jeden zawodnik zdobywal pasy wszystkich federacji. Czy to nie jest niepokojące 😉 czolgisci

    • Askaz Askaz napisał(a):

      I tu się zgodzę. Dotychczas była jeszcze jedna cecha, która różniła Radzieckie maszyny od reszty, a była to depresja działa, która to u radzieckich maszyn była słaba, ale i to teraz zanika na przykładzie tego czołgu. Jakim cudem to ma -7 stopni opuszczania?!

      • Pancho2233 napisał(a):

        Dokladanie Askaz, mowiac parametry dziala, nie sprecyzowalem o co mi chodzi ale depresja dziala równa 7 😮
        wtf xD

        • Владимир Владимирович Путин Владимир Владимирович Путин napisał(a):

          Takim samym cudem pojazd ten ma 7 stopni depresji co Super Conqueror 10.
          To że radzieckie pojazdy zawsze były traktowane inaczej mnie nie dziwi, bo jednak gra jest robiona pod ichniejszy rynek. Czołgi tej nacji są tam najczęściej ogrywane i muszą czymś zachęcić gracza do wydania gotówki. Nie mam nic przeciwko temu, bo jakby na to nie patrzeć pod względem broni pancernej w czasach powojennych Rosjanie mieli się czym pochwalić.
          O wiele smutniejsze jest moim zdaniem kompletne zacieranie się różnicy w parametrach, co pośrednio jest spowodowane jękiem graczy i bezmyślnym słuchaniem się WG swoich klientów. Teraz każdy nowo wprowadzony czołg ma mieć mobilność, działo najlepiej z wysoką peną, 10 stopni depresji, no i pancerz który coś tam odbije. Zobaczcie na nowe premki… Każda z nich która szczyci się podanymi parametrami jest uważana za mniej lub bardziej OP, a z kolei inne – dużo lepiej zbalansowane trafiają na rynek z plakietką „nie kupuj, bo Skorpion/Defender itd. lepszy”.
          Gracze zawsze będą chcieli mieć wszystko – maszynę dużo lepszą od innych, ciągłe wygrane i losowania na topie, ale to rolą dewelopera jest trzymanie tych fantazji w ryzach. Za czasów tak bardzo hejtowanego SerBa i Storma wyglądało to zupełnie inaczej, co przekładało się na o wiele przyjemniejszą rozgrywkę.
          A dla tych, którzy nie widzą problemu w Defenderach, Skorpionach, E-25 i LeFhach polecam gry singleplayer, gdzie można się w spokoju wyżyć na wirtualnych przeciwnikach w trybie easy.

          A co do samego czołgu to jest on dla mnie kompletnym nieporozumieniem. Z pewnością nie zajmie on miejsca Defendera, bo jednak retardy będą się nim wysypywać za 0, co znacząco obniży staty, ale w rękach dobrego gracza będzie bardziej upierdliwy niż Defender którego chociaż można objechać inną flanką.

          • Pancho2233 napisał(a):

            Dla mnie, jezeli zostaje wypuszczony jakis czolg op jakiejkolwiek nacji oprócz radzieckiej, to sie ciesze, bo stanowi odtrutke na zbyt duze ilosci radzieckich maszkaronow ;P
            Nie ukrywam, ze ruska linia jest tą, ktorą najmniej cenie i jestem do niej uprzedzony. Genezą mojego nastawienia do niej jest wlasnie dysproporcja w stosunku do innych nacji ;P i fakt, ze nie stanowia wyzwania, z drobnymi wyjatkami 🙂
            W sportowych potyczkach równiez faworyzuje te slabsze druzyny w starciach z mocniejszymi. To ze gracze sklaniaja sie ku najoptymalniejszym rozwiazaniom, czyli wybieraniu do grindu radzieckich czolgow albo premek, nic za zle nie mam, jednak pociąg bałoruskiego studia do faworyzowania radzieckiej linii potępiam.
            Równie dobrze skoro linia ZSSR jest im najblizsza, mogliby sie pokusic o zrobienie jej bardziej wymagajacej niz inne i zachecac graczy do odkrywania jej obiecujac wyzwanie ;]

    • Falathi Falathi napisał(a):

      Pojazdy radzieckie są prawdopodobnie najłatwiejsze do gry z uwagi na uniwersalność, tutaj zgoda.

      Co do LT-432 kiedy powstawały gałęzie czołgów lekkich założenie było takie, że każda gałązka będzie nieco inna: Francuzi mają magazynki. USA ma rewelacyjną celność w ruchu i na ogół niezłego spota. Radzieckie czołgi lekkie wyższych poziomów z kolei mają nieco słabszy zasięg widzenia, ale poza tym bardziej przypominają lżej opancerzone medy – no i zasadniczo, jak na czołgi lekkie mają gruby pancerz.

      • Karczek Wieprzowy Karczek Wieprzowy napisał(a):

        Uniwersalność mówisz? Z tego co widze WG rozumie uniwersalność jako „Posiadanie wszystkich cech innych pojazdów, na lepszym lub równym poziomie”
        Weź już nie syp tymi swoimi cytatami z poradnika do WoTa dla 5-latków, każdy wie czym wyróżniaŁY się kiedyś nacje i każdy wie że teraz robi się tylko MOCNIEJ i WIĘCEJ żeby tylko zarobić, gdybym był na twoim miejscu siedziałbym cicho a nie udawał że gra ma jakikolwiek balans, popatrz na te staty i zwróć uwagę na linijki które często mają wpływ na to czy czołg jest dobry czy nie,
        pena – równa
        celność – równa
        DPM – lepszy
        pancerz – lepszy
        moc/masa – lepsza i dokłada się jeszcze fakt że to najcięższy light z zestawienia
        camo – tylko ELC jest lepszy, „bo płaski jest” tia i jeszcze o tych 7 stopniach opuszczania nie zapominajmy, przy czym wuzetka i gorsze camo „bo wyższa” i gorsza depresja
        zasięg spota – równy
        Nie mamy 10 lat falathi nie jesteśmy ślepi, po co ty w ogóle próbujesz nam wmówić że to jest prawidłowy balans?

        • Владимир Владимирович Путин Владимир Владимирович Путин napisał(a):

          Oj Falathi… A można było siedzieć cicho albo zastosować myk pod tytułem nie wiem / analizujemy statystyki / zastanawiamy się nad tym co zrobić w grze o której nic nie wiemy.
          Jeśli chcesz zrobić coś pożytecznego to podaj nicki kont deweloperów. Posmiejemy się wszyscy razem. Zakładam, że większość wypowiadających się tutaj lub na forum w kwestii tej gry ma kilkukrotnie większe doświadczenie i umiejętności…
          Z resztą jeden przykład już mamy. Podobno nazywa się Falathi…

        • Falathi Falathi napisał(a):

          Tylko widzisz Karczku – na papierze, to ten czołg jest mocarny. I faktycznie – jest mobilny, soft staty działa nie najgorsze, trudno trafić w wieżę z naleśnika.
          Ale… trochę go potestowałem, żeby sprawdzić jak to właściwie z nim jest.
          Rzeczywiście, na topce może sporo zdziałać, tutaj zgoda. Jest mobilny, potrafi czasem odbić.
          Z drugiej strony: nie kojarzę czołgu, któremu tak łatwo rozwalić działo. Nie mówię o uszkodzeniu, mówię o zniszczeniu – kilka pojedynków z innymi LT przegrałem właśnie przez to.
          Po drugie, inaczej niż np. w przypadku ELC czy BatChata 12 t 432 jara się jak wiedźma na stosie więc o ile nie jesteś wybitnie dobrym graczem to MUSISZ wozić gaśnicę. Bak paliwa jest oczywiście z przodu.

          Generalnie po testowaniu stwierdzam, że owszem, fiolety pewnie wycisną b. dużo z tego czołgu ale z mojej perspektywy dużo łatwiejszy w grze i skuteczniejszy jest choćby Bulldog ( cała rodzina ), francuskie LTki, czy T92.

          PS Mała uwaga odnośnie klanu WG – to nie my balansujemy te czołgi, od tego są deweloperzy a oni mają komplet aktywnych graczy, od żółtych do ciemnych fioletów.

          • Karczek Wieprzowy Karczek Wieprzowy napisał(a):

            O kurczaki aż mnie zatkało że w końcu potraktowałeś kogoś jak powinieneś, chyba udało mi się ciebie wkurzyć :V
            No właśnie topka, to jest najgorsze że potrafi siać armagedon wśród szóstek i siódemek, a żeby coś wyciągnąć takim Buldogiem czy Batem trzeba jednak uważać więcej, bo nie ma szans na odbicie czegokolwiek i ma się jeszcze gorsze staty, żaden inny light nie jest w stanie odbić tak dużo na topie, nawet LTTB i WZ i tak żrą pociski ze sporadycznymi odbiciami
            Działo to nie problem, ile razy na 100 bitew ktoś ci uszkadza działo? Może raz na jakiś czas będziesz miał 3 takie bitwy pod rząd, ale działo i tak jest jednym z modułów które dostają najrzadziej, a co do ognia to dobrze, przynajmniej będzie można z satysfakcją walnąć mu za 3/4, albo nie będzie miał jeszcze większej przewagi dzięki racjom,
            Fiolet zawsze wyciśnie coś z czołgu zwłaszcza kiedy ma pół magazynu załadowanego goldem, problem to będą idioci bez umiejętności którzy będą rozjeżdżać 6 i 7 tiery swoim dpmem, pancerzem i mobilnością
            Brawo po tylu latach w końcu dowiedziałem sie że nie masz wpływu na balans, coś mi się zdaje że ci którzy grają to graficy, nie ma szans żeby ci od balansu grali w tą grę i nie widzieli jak chory jest WoT, nie można być tak ślepym

            • Falathi Falathi napisał(a):

              Wkurzyć? Wręcz przeciwnie – cenię kulturalną wymianę zdań na poziomie i nie oczekuję, że ludzie będą się ze mną zgadzać.

              Co do działa, małe wyjaśnienie – na 15 bitew, działo straciłem 3 razy. Niby nie jest to dużo, ale na innych czołach zniszczenie działa zdarza się sporadycznie. Tylko na tym, jak dotąd, miałem taką serię.

              I tak – jako topka, jest mocniejszy niż inne LT VIII poziomu bo jest w stanie coś odbić.
              Z drugiej strony, jeśli nie jest na topce robi się dużo trudniej.
              Pozdrawiam!

              • Karczek Wieprzowy Karczek Wieprzowy napisał(a):

                Ej Falathi Falathi, jakby w innych lightach nie było wcale trudniej na low tierze…
                No nic chyba cię nie przegadam, patrząc na to że pół społeczności wota sie z tobą spiera a ty dalej swoje…

              • Falathi Falathi napisał(a):

                @Karczek być może jest to kwestia moich umiejętności, ale na ELC EVEN z reguły mam pomysł, co zrobić jeśli rzuci mnie na X.
                Na Bulldogu czy T92 jest trudniej, ale aktywny spot, czy próba przyciśnięcia wrogich LT lub słabo opancerzonych przeciwników czasami wychodzi ( Na T92 nawet dość często ).

                W przypadku LT432 jakoś nie potrafię się odnaleźć, ale z drugiej strony nie potrafię się do końca odnaleźć na ltwt.

  3. Ten_warrior_ Ten_warrior_ napisał(a):

    Przez takie ciągłe zwiększanie depresji armat (we wszystkich nacjach) zanika indywidualność maszyn, które rzeczywiście miały dobrą depresje ze względów konstrukcyjnych. Co przekładało się również na wady, jak pochyły daszek…
    PS te apeki to z stalinum mam rozumieć ? XD

Dodaj komentarz