Oto jak wyglądały obchody dziewiętnastych urodzin firmy Wargaming.Net w biurze.
Szkoda tylko, że WG z tego wszystkiego zapomniało o siódmych urodzinach World of Tanks na serwerze EU (dla porównania serwer RU), ale co tam. Na kacu podejmowane są różne dziwne decyzje.

4uIEYd9D5eY

5wB4son6XZI

BOCqRPA6VyQ

9XWC9WaTMCc

L1Vz1OCKzoE

1P4N5o7jcOs

UapkbDlL E8

Wv09JnLOE1o

Lfuk8wKbnJ8

TFsj54T8Lrc

Ic9sIDi

ź: WoT Express

10 Responses to 19. urodziny Wargaming w biurze WG

  1. przemko pisze:

    A zamieszczą też zdjęcia z afterparty? No wiecie, wóda, dziwki, koks i inne takie sprawy.

  2. BattlemoveR BattlemoveR pisze:

    Kto za to płaci ? Pan płaci i Pani płaci, i Ty płacisz…
    Ja na szczęście nie płaciłem, nie płacę i nigdy już płacić nie zamierzam.
    BTW. Najokazalej prezentuje się logo-baner WOWp. Ja na ich miejscu bym to zwinął i udawał że nigdy czegoś takiego nie wypuściłem, no ale to WG.

    • Kamil P pisze:

      ,,i nigdy już płacić nie zamierzam…”
      Więc coś tam kiedyś płaciłeś:)

      • BattlemoveR BattlemoveR pisze:

        @Kamil P
        Dwa razy kupowałem złoto za sms-a, żeby mieć na miejsce w garażu, na samym początku gry. Potem już nigdy nie płaciłem za nic. Do zarabiania służył mi T34 którego dostałem za darmo po wymianie czołgu z drzewka na premkę. Grałem praktycznie cały czas bez konta premium. WOT oduczył mnie do końca życia płacenia jakichkolwiek pieniędzy za gry online.

    • slawi pisze:

      Ja tam trochę wydałem, choć na pewno nie więcej niż 3-4 stówki. Biorąc pod uwagę, że gram w WoT od paru ładnych lat, a w tym czasie nie poświęcam zbyt wiele czasu na inne tytuły, to taką kwotę można przeboleć. Wiele gier w dniu premiery kosztuje dzisiaj 250 zł, a potem okazuje się totalną klapą. Ludzie w sekundę wydają tyle, co ja przez 3 lata na czołgi, a po 3 dniach już żałują. Jak gra osiąga sukces, to znów często okazuje się, że 50% zawartości gry ukryte jest w DLC i trzeba dołożyć drugie tyle.

      I wiesz, jak sobie pomyślę, że zamiast pykać w czołgi, mógłbym np. w tej chwili jako wielki SJW te same pieniądze oddać fundacji Rockefellera wierząc, że pomogę w ten sposób głodującym małym murzynkom, tudzież wesprzeć fundację Batorego w trosce o demokrację i społeczeństwo obywatelskie, to nie obraź się, ale… jednak wolę sfinansować wódę, koks i dziwki paru białoruskim informatykom :P

Dodaj komentarz