Taki dziwoląg, zresztą sami zobaczcie:

Na początku lat 80. w Szwecji rozpoczęto prace nad przegubowym lekkim czołgiem UDES (pojazd bojowy ognia bezpośredniego).

Zadaniem projektu UDES było zbieranie, przetwarzanie i przedstawianie wyników badań w warunkach polowych systemów bojowych, czyli inaczej mówiąc był to projekt pojazdów doświadczalnych.

Przegubowa konstrukcja opierała się na dwóch oddzielnych kadłubach połączonych czymś w rodzaju dyszli (nie wiem jak się to fachowo nazywa w przypadku tej konstrukcji – potrzebny ekspert). Przedni kadłub mieścił trzech członków załogi z zamontowaną na nim bezzałogową wieżą. W tylnym kadłubie mieściła się amunicja, paliwo i baterie. Uzbrojenie to 44 kalibrowa gładkolufowa armata Rheinmetall 120 mm z hamulcem wylotowym Boforsa. Silnik to Detroit Diesel o mocy 600 KM.

Nie wiadomo jakie były wyników testów oprócz jednego – konstrukcja przegubowa nie sprawdza się w trudnym terenie.

źródło: warfaretech.blogspot.com

9 Responses to UDES XX20

  1. Kazek Kazek pisze:

    Dom1nie siłowniki(chyba) a nie dyszle 🙂

  2. arek099 pisze:

    Dajcie serbowi czołg to zrobi go premium

  3. deValgo deValgo pisze:

    „konstrukcja przegubowa nie sprawdza się w trudnym terenie” – akurat ten https://en.wikipedia.org/wiki/Sisu_Nasu i ten https://en.wikipedia.org/wiki/Bandvagn_206 całkiem dobrze sobie radził w byłej Jugosławii czy Afganie.

  4. ob1wan ob1wan pisze:

    Ale niech mnie ktoś oświeci: czemu ta konstrukcja miała służyć? Lepsza prędkość, rozkład masy, bezpieczeństwo załogi? Nie wiem.

    • Kupsztas pisze:

      możesz w boju odrzucić ogon jak jaszczurka i liczyć na to, że przeciwnik zainteresuje się zapasem amunicji

    • Svean pisze:

      Może to mieć sporo zalet: począwszy od lepszego rozłożenia masy na większej powierzchni (m.in. bez zwiększania szerokości co wpływa na logistykę i możliwości przewozu koleją/tirami), miejsce w kadłubie dla załogi (bezzałogowa wieża=większe bezpieczeństwo), większy zapas paliwa/amunicji, większa zwrotność i skrętność (długość TOG-a, żeby nie zwiększać szerokości), pewnie też taki tandem mniej się zakopywał w błocie i śniegu niż jednostki „jednolite” o podobnej masie itp. itd.

Dodaj komentarz